Eldor, niezupelnie rozumiem Twoje uzasadnienia.
"Nie ma znaczenia, kiedy się urodził, bo w kalendarzu ustalono, że w roku 1" - powtarzasz to zdanie, tak jakby bylo dla Ciebie dowodem Twojej tezy, a ja je czytam tak, ze sam przeczysz sobie [dla mnie wlasnie to, ze liczyl od 1 n.e. bylo bledem]. Widcznie albo ja czegos nie rozumiem, albo sam sie mylisz.
Otoz zalozmy, ze kalendarz majow na gregorianski zamienil chrzescijanin. Nie wiem jak to dzialalo, jak go zamienial, ale przyjmijmy, ze wzial x date przed nasza era ["Za początkowe dni kalendarza Majów podawane są m.in. 10 lutego 3641 p.n.e., 10 sierpnia 3214 p.n.e. i 13 sierpnia 3113 p.n.e." - ktoras z tych] i dodal do niej dana liczbe i wyszlo mu 2012.
Zalozmy, ze wykonal cos takiego: -3113 + x = 2012.
No i przyjmujac taki sposob, jednak ten wspominany przez Ciebie 1 rok moglbyc tak naprawde rokiem 9 p.n.e. [pomylka 6-9 lat]. To tak jakby po roku 2007, nastapil 1999 [1998=2007]. Dlatego wlasnie, jesli liczyl ta date w ten sposob, to 2012 bedzie w 2018-2021. Tak swoja droga to nie wiem, skad ludziom przychodzi go glowy, gdy pisza ze 2012 byl mniej wiecej teraz. Skoro pomylono sie, szacujac, ze Jezus urodzil sie pozniej niz naprawde [o ile sie urodzil], to znaczy 0= tak naprawde -9, 100 = tak naprawde 94, a 2012 to bedzie tak naprawde 2003 [a nie na odwrot].
Kontynuujac glowny watek, jesli kalendarz przeliczal chrzescijanin, na takies zasadzie, o ktorej mowa, czyli posilkujac sie naszym kalendarzem, to mamy spory blad. Chyba, ze to jest przeliczane na innej zasadzie, o czym moze, chcesz mi powiedziec, ale ja nie moge zrozumiec

. Np w Etiopii, maja tam chyb 3000 ktorys tam rok. U nich ta przepowiednia, jesli o niej slyszeli, jest prawidlowo oszacowana [bo nie licza od chrystusa], chyba ze sie odnosza do naszego kalendarza i sobie przeliczaja ze 2012 u chrzescijan to bedzie u nich 3565 [na przyklad] - jesli wszyscy od nas kopiuja to wszyscy sa w bledzie.
PODSUMOWUJAC, date mozna uznac za prawidlowa, jesli:
1) przeliczana byla inaczej niz ja mysle [np moze z ukladu planet, nie wiem, jak juz wspominalem, nie wiem na czym polega kalendarz majow - w kazdym razie chodzilo by o sposob, ktory nie odnosi sie do naszego kalendarza [chrzescijanskiego]
2) byla liczona wg np zydow/chinczykow itd i dopiero wtedy odniesiona na nasz kalendarz [na tej zasadzie - skoro wg zydow to bedzie za 4 lata, to patrza do nas do kalendarza, mamy 2008+4=2012 i wtedy nie ma mowy o bledzie, ktory byl popelniony gdzies tam w V wieku, a nie w 2008].
Czyli nawet jesli byla pomylka o 6-9 lat, a spelniamy warunki 1 lub 2, to oczywiscie to co ma byc [o ile ma byc i cokolwiek ma to byc], BEDZIE W 2012.
A teraz prosze o ostateczne rozwianie watpliwosci. Sorry, ze tak walkuje temat, ale chce juz teraz wiedziec, czy 2012 to 2012, czy np 2018. Bo znowu w 2012 nic sie nie wydarzy i wszyscy zaczna wtedy dopiero mowic, o tym bledzie w kalendzarzu i bedzie kolejny koniec swiata. A tak to postawmy teraz sprawe jasno, zeby ustalic ostateczny termin egzaminu... yy konca swiata. Jesli ktos zna odpowiedz, to niech jasno napisze, jak to liczono i jaka role w tym wszystkim ma ta pomylka w kalendarzu [mam nadzieje ze zadna->2012=2012].