Otóż na rozmaitych stronach związanych z promowaniem teorii spiskowych mamy do czynienia z tym oto zdjęciem:
Jest ono opisywane jako zdjęcie przedstawiające ówczesnego doradcę do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy'ego Cartera - Zbigniewa Brzezińskiego i osobę, którą wg zwolenników teorii spiskowej jest Osama bin Laden.
Zdjęcie to, wg autorów tych stron ma udowadniać, że CIA lub też ogólnie mówiąc USA (tutaj za pośrednictwem pana Brzezińskiego) wspomagało terrorystów z Al-Kaidy wysyłając im broń a także to, że Brzeziński (w domyśle - USA) i bin Laden byli w dość dobrych stosunkach.
Tymczasem już mając jedynie to zdjęcie możemy mieć pewne wątpliwości co doprawdziwości tych twierdzeń. Otóż mężczyzna będący na tym zdjęciu rzekomym Osamą bin Ladenem jest ubrany w mundur wojskowy (łącznie z beretem wojskowym) - a Osama nie zakładał beretu ograniczając się do klasycznego turbanu lub też tradycyjnego afganistańskiego nakrycia głowy ani tymbardziej nie nosił pełnego munduru wojskowego, bowiem nie służył w żadnej armii - był mudżahedinem - bojownikiem.
Co więcej, ten mundur jest mudnurem armii Pakistanu - a nie Afganistanu, gdzie walczył bin Laden.
Już to wystarczyłoby nam do stwierdzenia, że mężczyzna widoczny na tym zdjęciu nie jest Osamą bin Ladenem.
Mężczyzna ten bowiem:
- posiada mundur wojskowy, stopień oraz naszywki wojskowe
- jest tym samym żołnierzem regularnej armii
- jest członkiem armii Pakistańskiej.
Prawdziwy Osama bin Laden rzecz jasna nie spełniał nigdy żadngo z tych warunków.
Na dodatek, gdy zapoznamy się bliżej z życiorysem Osamy bin Ladena, dowiemy się, że finansował się całkowicie z własnych pieniędzy, które przywoził sam, lub które przywozili mu jego własni kurierzy - i nie potrzebował on w tej dziedzinie jakiejkolwiek pomocy. W istocie już wtedy Osama uważał USA za swojego wroga tak samo jak uważał ZSRR.
Lecz, tak jak w przypadku Kosmity - Wazonu z Egiptu, także tutaj dysponujemy innymi zdjęciami z tego wydarzenia i nie musimy bazować jedynie na tym jednym, jedynym zdjęciem pokazywanym nam przez zwolenników teorii spiskowej.
Oto pierwsze z nich, niestety gorszej jakości:
i jeszcze jedno, w najlepszej jaką mogłem znaleźć:
Zdjęcie to z krótkim opisem po ang dostępne jest tutaj:
ZDJĘCIE
Z całą pewnością żołnierz stojący obok Zbigniewa Brzezińskiego nie jest Osamą bin Ladenem.
A zatem kim jest i co to za wydarzenie?
Otóż jest to wizyta Zbigniewa Brzezińskiego, doradcy prezydenta USA do spraw bezpieczeństwa na pakistańskim posterunku granicznym w pobliżu Przełęczy Chajber (lub też Chajberskiej - po angielsku Khyber Pass) jaka miała miejsce 3 lutego 1980 roku. To tłumaczy pakistański mundur żołnierza stojącego obok i fakt, że nie jest nim Osama bin Laden.
Aby jednak już całkowicie rozwiać wszelkie wątpliwości co do tego, że tym żołnierzem nie jest Osama bin Laden, porównajmy te trzy zdjęcia:
Na wszystkich trzech widać Zbigniewa Brzezińskiego - na pierwszym trzyma w ręku karabin, na drugim stoi uśmiechnięty pod amerykańską flagą a na trzecim stoi drugi od prawej strony.
Na dwóch ostatnich zdjęciach możemy zauważyć, że jest on niewysoki - wzrost ma dość przeciętny.
Na pierwszym zdjęciu zaś ten dość skromnego wzrostu Zbigniew Brzeziński jest tak samo wysoki jak rzekomy Osama bin Laden mierzący prawie dwa metry wzrostu!
Osama bin Laden, mający ok 6 stóp i 5 cali wzrostu (około 195 cm) byłby na zdjęciu o wiele wyższy od pana Brzezińskiego, co nawet przy o wiele gorszej jakości fotografii udowadniałoby, że to nie on jest widoczny na tym zdjęciu.
Jednak nie sądzę, aby nawet to przekonało najbardziej zatwardziałych obrońców teorii spiskowej jakoby to zdjęcie przedstawiało w istocie Osamę bin Ladena. Już czekam na te odpowiedzi, że Brzeziński... stoi na podwyższeniu, tylko że podwyższenia tego akurat nie widać na tym zdjęciu

Oto kolejny przykład tego, jak manipulują informacjami ci, którzy ośmielają się wmawiać nam, że mają otwarte umysły i pobierają informacje z lepszych, bo "nieoficjalnych" źródeł.