A jakie tak dokładnie przekazy? Od upadku Majów do czasów dzisiejszych minęło sporo czasu. Ludzie musieli zaobserwować conajmniej 3 takie anomalie na kolejnych zmianach "cyklu", aby uznać, że one jednak coś mają ze sobą wspólnego. Czy cywilizacja Majów jak i inne cywilizacje mogły posiadać wiedzę z takiego okresu?
Co najmniej od 100 lat znana jest święta liczba kalendarza Majów, bez wątpienia odziedziczonego po znacznie wcześniejszej i wysoko rozwiniętej cywilizacji.
Na niej urywa się ich kalendarz obejmujący niewiarygodnie długi czas. Ta sama liczba, 11 804, zapisana inaczej, znajduje się w słynnej płaskorzeźbie Zodiaku z Dendery w Egipcie. Ma on co najmniej 6 tysięcy lat i jest wyrytym w kamieniu przesłaniem ze znacznie starszej epoki.
Podobna informacja zapisana jest za pomocą tzw. magicznych liczb.
Odpowiada im położenie trzech wielkich piramid w Gizie w Egipcie i równie wielkich, choć mniej znanych w Teotihuacan w Meksyku.
Te dwie cywilizacje, powstałe ze wspólnego pnia, dramatycznie pragnęły przekazać coś następnym pokoleniom.
żródło:
http://www.2012.extra24.pl/#zaglada1- polecam ten artykuł, bardzo ciekawy.
A w geologii - co w niej takiego może być potwierdzeniem tej teorii?
Bieguny Ziemi zamienią się miejscami
Odwrócenie biegunowości wiąże się z zanikiem pola. W pewnym okresie czasu, którego nie potrafimy przewidzieć, czy to będą setki czy tysiące lat, pola praktycznie nie będzie. Najpierw osłabnie, a potem się odwróci i znów będzie silne, tyle że w przeciwnym kierunku. Ten czas przejścia będzie niekorzystny dla biosfery Ziemi – powiedział Wirtualnej Polsce prof. Jacek Leliwa-Kopystyński, geofizyk z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.
Czy bieguny Ziemi mogą zamienić się miejscami?
Jacek Leliwa-Kopystyński: Tak.
Dlaczego?
- Na to pytanie nie ma odpowiedzi.
Ale one cały czas wędrują...
- To zupełnie co innego. Zjawisko wędrówki biegunów i zamiany ich miejscami to dwie różne rzeczy. Bieguny magnetyczne w stosunku do biegunów geograficznych, wyznaczonych przez oś rotacji Ziemi, zmieniają swoje położenie. Ale do dziś nie ma zadowalającej teorii, która by wyjaśniała przemagnesowanie Ziemi.
Jednak jak Pan przyznał, to możliwe zjawisko.
- Nie tyle możliwe, co na pewno zachodziło. Wiadomo, że bieguny magnetyczne – południowy z północnym – zamieniały się miejscami.
Czy można to w jakiś sposób wiązać z burzami magnetycznymi na Słońcu?
- Nie, dlatego że pole magnetyczne Ziemi to pole pochodzące z ruchów cieczy przewodzącej prąd elektryczny, na przykład wody. Gdy płynie prąd elektryczny, powstaje pole.
Naukowcy NASA ustalili, że w 2012 roku bieguny słoneczne zamienią się miejscami...
- Na Słońcu zachodzi cykl plam słonecznych, cykl 11-letni. Oznacza to, że co 11 lat obserwujemy maksimum ilości plam słonecznych i co 11 lat mamy minimum. Ten cykl określa się z dokładnością do roku w każdą stronę, zresztą nasze obserwacje nie trwają zbyt długo, bo zaledwie około 200 lat. Natomiast kolejny cykl, 22-letni, związany ze zmianą biegunowości na Słońcu. To również rzecz normalna i od dawna stwierdzona.
Czym może skutkować zamiana biegunów Ziemi? Kłopoty z nawigacją? Problemy z kompasami?
- Proszę spojrzeć. Jeżeli odwrócę kartkę leżącą przede mną, to wcześniej widział pan druk, teraz widzi pan stronę niezadrukowaną. To tak, jakbym odwrócił biegunowość Ziemi. Ale odwrócenie tej kartki zajęło mi pewien przedział czasu. A kiedy zwrócę ją do pana krawędzią, to gdyby kartka była idealnie płaska, pan by jej nie widział. Podobnie jest z polem. Odwrócenie biegunowości wiąże się z zanikiem pola. W pewnym okresie czasu, którego nie potrafimy przewidzieć, czy to będą setki czy tysiące lat, pola praktycznie nie będzie. Najpierw osłabnie, a potem się odwróci i znów będzie silne, tyle że w przeciwnym kierunku. Ten czas przejścia będzie niekorzystny dla biosfery Ziemi. Inaczej będzie się również zachowywać jonosfera naszej planety, ponieważ będzie „rządzona” tylko przez Słońce, bez wpływu ziemskiego.
A w jaki sposób naukowcy stwierdzają, że bieguny magnetyczne Ziemi zmieniają swoje położenie?
- Ludzie, którzy zajmują się fizyką skał, do badań pobierają próbki w sposób zorientowany. Nie podnosi się kamienia, który nas interesuje, tylko pobiera się próbę z litej skały i dokładnie oznacza kierunki geograficzne, według których była zorientowana. Jeżeli był to materiał wulkaniczny, gorący, który w pewnym momencie zastygł, wtedy próbka „zapamiętała” kierunek pola magnetycznego. Zarejestrowany kierunek można odczytać w laboratorium. Może się wówczas okazać, że ten „zapamiętany” w skale jest inny, albo nawet odwrotny w stosunku do obecnego. Jeśli geolog stwierdzi, ile lat ma próbka, to uzyska odpowiedź na pytanie, jak przebiegało pole magnetyczne Ziemi w tym miejscu o ustalonym czasie. Ale to też nie jest takie proste, ponieważ kontynenty stale wędrują.
żródło:
http://wiadomosci.wp...0...l?P[page]=1To tylko fragment - artykuł jest dość długi.