
PS: Jak tutaj zrobić akapity?

Do rzeczy...
Czym jest wolna wola, wiedzą zarówno Ci, którzy już dawno Boga odrzucili, jak i Ci, którzy ciągle i niezłomnie trwają w wierze. Jest to podstawowe prawo człowieka, które nie wynika z żadnych praw, czy też ustaw, ale z samej natury człowieka, czy też daru od Boga. Przecież nikt z nas nie lubi być ograniczany, a jednak jest.
Kościół na każdym kroku staja się nam wpoić jedyne słuszne wartości i poglądy.
Za przykłady wykorzystam grzechy przeciwko 6 przykazaniu, które poznałem… A raczej, które zostały mi przedstawione na jednej z lekcji religii.
Pierwszy, dosyć kontrowersyjny „grzech”, to stosowanie środków antykoncepcyjnych. Przecież nie szkodzą one ani człowiekowi, ani nie zagrażają dziecku, które przecież nie zostało jeszcze poczęte. Na jakiej więc podstawie są one zabranianie? Tego już ksiądz powiedzieć nie raczył, a na pytania unikał odpowiedzi. Czyżby sam tej odpowiedzi nie znał? Czyżby mówił tak, tylko dlatego, że tak mu wmówiono podczas pobytu w seminarium? Tak, czy inaczej, nie ma żadnych podstaw, aby środki antykoncepcyjne były zakazane.
Przeglądając notatki w zeszycie natrafiłem na kolejny zakaz, który tym razem dotyczył współżycia przedmałżeńskiego. Ciekawi mnie, dlaczego? Jeśli dwie osoby, naprawdę się kochają to nie potrzebują przecież formułek, aby to sobie okazać. Nie mówię już o współżyciu dwóch przypadkowych, osób, mimo iż faktycznie mają do tego prawo. To oni decydują o swoim życiu, i tym jak się ono potoczy.
Homoseksualizm! Już na sam dźwięk tego słowa kapłani kiwają głowami. Tylko dlaczego? Dlaczego uważają, że dozwolony jest jedyny związek mężczyzny z kobietą, skoro ciągle powtarzają, że liczy się uczucie, więź… Czy lepiej będzie jeśli dwoje osób zawrze związek małżeński, czując do siebie obrzydzenie?
Te zakazy wydają mi się bezsensowne, ale dopiero zakaz stosowania sztucznego zapłodnienia zwalił mnie z nóg. W swoim tłumaczeniu ksiądz, powiedział, że kobieta, która przyjmie plemnik od obcego mężczyzny (lub też, w sytuacji odwrotnej – mężczyzna komórkę, od kobiety), stanie się jego matką, lecz już jej mąż nie będzie jego ojcem. Jego ojcem będzie natomiast, nieznana osoba, która owy plemnik dała. Co jednak z więzią pomiędzy ojcem, który nie mógł mieć dziecka, ale je wychowywał, a dzieckiem, które przecież bawiło się z nim i zasypiało w jego rękach? Czy znów wychodzi na to, że uczucia są nieważne? Że liczą się jedynie formułki?
Mógłbym wymieniać dalej… Mógłbym powiedzieć, że prostytucja jest także sposobem na życie… Co prawda, mało moralnym, ale jednak jest, i nikt nam tego nie powinien zabraniać. Na tym jednak poprzestanę, gdyż wydaje mi się, że powyższe argumenty są wystarczające.
Co prawda są zakazy, słuszne, gdyż wyrządzenie krzywdy drugiemu człowiekowi, zasługuję tylko na karę (chociaż i to jest lekko kontrowersyjne z punktu religii, która przecież mówi, że tylko Bóg może nas karać) i potępienie. Zakazy jednak, które nie mają żadnego sensu i zostały sformułowane właściwie tylko, aby nas ograniczać, po prostu nie powinny być przez nas respektowane. Przecież każdy z nas jest wolny!
Autor: Berith, dla paranormalne.pl