Czy na Czerwonej Planecie istniało życie? Amerykanie wyślą tam sondę Phoenix, która pozwoli odpowiedzieć na to pytanie
Jeśli życie istniało, to pozostawiło ślady, które instrumenty sondy na pewno wykryją. Okno startowe dla misji Phoenix otworzy się 3 sierpnia. Sonda musi być wysłana w ciągu trzech tygodni od tej daty, aby po podróży liczącej prawie 200 mln kilometrów mogła dotknąć powierzchni Czerwonej Planety w maju 2008 roku.
Robot, który znajduje się na pokładzie sondy, pobierze próbki gruntu. Jak sądzą naukowcy, jest on pełen zamrożonej wody. Przeniesie je do pokładowego analizatora gazów uwalniających się z podgrzewanych próbek gruntu TEGA (Thermal and Evolved Gas Analyzer). Tam zostanie ustalony skład chemiczny.
Podskórny lód
- Zadaniem misji jest odtworzenie historii lodu na Czerwonej Planecie. Będzie to możliwe poprzez analizę wody po rozpuszczeniu lodu - wyjaśnił Peter Smith, główny badacz misji Phoenix z Uniwersytetu Arizony w Tuscon. - Dodatkowo nasze instrumenty pozwolą na sprawdzenie, czy środowisko marsjańskiego bieguna mogłoby być strefą życia dla prymitywnych mikroorganizmów. Phoenix będzie także monitorował pogodę w tamtej okolicy. W ten sposób powstanie kompletna charakterystyka regionu.
Lądownik sondy osiądzie w okolicy bieguna północnego. Ramię robota wbije się w grunt i pobierze próbki z głębokości kilkudziesięciu centymetrów. Naukowcy wybrali tę okolicę, ponieważ sądzą, że pod powierzchnią zalegają wielkie ilości lodu.
-Lądownik pozostanie aktywny przez blisko sześć miesięcy, ale ze względu na bliskość bieguna północnego może nie przetrwać marsjańskiej zimy -powiedział Wiliam Boynton, odpowiedzialny za program badawczy misji.
- Nasza strategia "podążania za wodą" w eksploracji Marsa jest owocem kolejnych odkryć w ciągu ostatnich kilkunastu lat, związanych z jej istnieniem na planecie, która w przeszłości była znacznie bardziej podobna do Ziemi niż obecnie -powiedział Doug Mc Cuistion, dyrektor Mars Exploration Program.
Mokre dowody
Historia wody na Marsie ma zresztą długą historię, sięga XIX wieku, kiedy to astronom włoski Giovanni Schiaparelli dostrzegł na Marsie kanały wybudowane rzekomo rękoma istot rozumnych.
Dzisiaj wiemy, że napowierzchni Czerwonej Planety nie ma ciekłej wody. Ale kolejne misje na Marsa dostarczały pośrednich dowodów na to, że dawno temu powierzchnia planety obfitowała w płynną wodę, która tworzyła jeziora i oceany.
Danych, które sugerują, że na biegunie północnym Marsa pod powierzchnią zalega lód, dostarczyła sonda Mars Odyssey Orbiter w 2002 roku. Naukowcy sądzą, że pod powierzchnią globu istnieją zbiorniki wody wstanie płynnym dzięki temperaturze i ciśnieniu. Gdyby tak było, z powodzeniem mogłyby tam przetrwać prymitywne mikroorganizmy. Nie ma żadnej pewności, że Phoenix znajdzie wodę. W jego zasięgu będzie bowiem niewielki wycinek powierzchni planety.
Ptak odrodzony z popiołów
Sonda Phoenix wzięła nazwę od mitycznego ptaka, symbolu wiecznie odradzającego się życia. Nazwa dobrana jest nieprzypadkowo: główna struktura sondy to przerobiony korpus Mars Surveyor z 2001 roku, który w końcu nie poleciał.
Projekt Phoenix kosztował amerykańskich podatników około 420 mln dolarów i obciążony jest dość dużym ryzykiem związanym z lądowaniem na Czerwonej Planecie. Sonda wypełniona jest po brzegi aparaturą badawczą. Do wyhamowania prędkości w pobliżu planety użyte będą zarówno silniki, jak i specjalny spadochron. Osiądzie na trzech nogach z prędkością około 10 kilometrów na godzinę.
-Lądowanie na Marsie jest trudne bez względu na to, jaką metodę zastosujemy -ostrzega Barry Goldstein, menedżer projektu Phoenix z Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie w Kalifornii. -Aby zidentyfikować i wykluczyć wszelkie słabe punkty, nasz zespół testował sposób lądowania od 2003 roku.
Naszpikowany aparaturą badawczą Phoenix to przerobiona sonda, która miała wystartować w 2001 roku:
Mars jest dla naukowców interesującą planetą ze względu na podobieństwo do Ziemi i występującą niegdyś na nim wodę. Dziś pod powierzchnią marsjańskiego gruntu powinien się znajdować lód. Sonda poszuka tam związków organicznych. Według naukowców miliony lat temu na Czerwonej Planecie był ocean wody i mogło istnieć życie, a przynajmniej warunki do jego zaistnienia. Sonda Phoenix ma sprawdzić tę teorię. Misja będzie ryzykowna ze względu na trudności w wylądowaniu na Czerwonej Planecie. Dwie trzecie sond wysłanych dotychczas na Marsa uległo zniszczeniu.

Źródło:
http://www.rzeczposp.../nauka_a_1.html