Znany rosyjski naukowiec
Nikolay
Kozyrev twierdził, że eksperymenty mające dowieść faktu, że
możliwe jest przeniesienie się z przyszłości do przeszłości są całkiem
realne.
"Czas może stanowić o ruchu i wytwarzać energię" - twierdził Kozyrev.
Czas - względność jak nic...
Wszyscy wiemy, że każdy z nas inaczej odczuwa zmiany w czasie w różnych
stanach fizycznych i emocjonalnych. Raz czas mija nam "bardzo szybko",
innym razem "się ciągnie".
Rosyjski badacz dziwnych zjawisk, filozof, autor wielu książek -
Gennady Belimov, w jednym ze swoich artykułów pt."Maszyna czasu:
pierwsza prędkość" opisał serię eksperymentów, które przeprowadził na
grupie entuzjastów dr Vadim Chernobrov - znany projektant wielu maszyn
czasu

Obecnie jednym z sukcesów tejże grupy jest możliwość spowolnienia czasu
o 1,5 sekundy w okresie 1 godziny przy użyciu specjalnie
zaprojektowanego pola magnetycznego.
Pod koniec roku 2001 skonstruowano maszynę czasu, którą umieszczono w
jednym z lasów Volgogradu na terenie Rosji. Mimo, że działała na
samochodowym akumulatorze, zmieniała czas o 3% - jak twierdzi sam
zainteresowany.
W miejscu, w którym przeprowadzano ten eksperyment znajdował się
niegdyś - jak twierdzi Gennady Belimov - Instytut Badawczy Równoległego
Świata. Rezultaty tamtejszych eksperymentów można znaleźć dziś w
archiwach innych instytucji badawczych. W roku 1952 szef tajnego pionu
sowieckiej policji -Lavrenty Beria, przeprowadził akcję przeciwko
pracującym w instytucie
naukowcom. 18 profesorów zostało rozstrzelanych, 59 innych pracowników
naukowych wysłano do obozów pracy.
Dalsza część tej historii może wydać dla większości z Państwa historią
science-fiction - i tak należy ją po części traktować, brak bowiem
oficjalnego i wspólnego stanowiska naukowców w tej sprawie - a bez tego
nie ma mowy o całkowitej realności przedstawionych faktów.
Instytut po paru latach przerwy powrócił jednak do swojej wcześniejszej
działalności. W roku 1961 znów przerwano prace. Zniknęli naukowcy,
którzy tam pracowali, pozamykano budynki instytutu, wyburzuno część
jego budynków. Przedstawiciele partii komunistycznej postanowili
zawiesić wszystkich naukowców, którzy mieli jakikolwiek związek z
prowadzonymi w tymże instytucie pracami na czas nieograniczony.
Instytut wznowił jednak prace w roku 1987, kiedy doszło do zmian
politycznych. Starano się tam dokończyć prace, które wielokrotnie
wcześnej przerywano. Pod koniec sierpnia 1989 roku doszło tam do
potężnego wybuchu, który słychać było w całej okolicy położonego na
wyspach Anjou instytutu. Eksplozja zniszczyła ważący 780 ton moduł
badawczy, zniszczeniu uległy obiekty na powierzchnii dwóch kilometrów
kwadratowych.
Jedna z wersji mówi, że przyczyną tragedii było uderzenie w moduł
dużego obiektu - możliwe że asteroidy, która pochodziła z równoległego
świata.
Ostatnie zapisy taśmowe, które przetrwały do dzisiejszego dnia tak
przedstawiają ostatnio przeprowadzane tam badania:
"Umieramy, ale nie ustajemy w dążeniach, aby zakończyć ten eksperyment.
Jest tutaj bardzo ciemno; widzimy obiekty jakby były podwójne; nasze
ręce i nogi są jakby przeźroczyste, widzimy kości i żyły przez skórę.
Tlenu starczy na jakieś 43 godziny, system podtrzymywania życia uległ
znacznemu zniszczeniu. Dziękujemy naszym rodzinom i przyjaciołom!" -
urywa się nagranie.
Opracowanie: hotnews
Źródło/autorstwo: Pravda, fot. Steve Bell/r.n.
Podróże w czasie bez paradoksów?Prawa fizyki wykluczają możliwość odbycia podróży w czasie, która wiąże się z wystąpieniem paradoksów sytuacyjnych, jak cofnięcie się do okresu własnego dzieciństwa (odmłodzenie). Jest jednak możliwe uniknięcie konfliktów przez zastosowanie praw fizyki kwantowej. I co wtedy?

Część rozwiązań równania ogólnej teorii względności Eisteina dopuszcza możliwość wystąpienia sytuacji, w których czasoprzestrzeń zawraca. Daje to podróżującym w czasie teoretyczną możliwość powrotu do przeszłości i spotkania znacznie młodszych wersji siebie. To rozwiązanie zawiera jednak zbyt wiele paradoksów. Naukowcy twierdzą, że muszą istnieć w takim razie jakieś ograniczenia, co dałoby teoretyczną możliwość na zaistnienie takiego zjawiska.
Fizycy Daniel Greenberger z City University w Nowym Jorku i Karl Svozil z wiedeńskiego Uniwersytetu Technologii w Austrii dowiodli w oparciu o fizykę kwantową, że podróżujący w czasie przeszłym nie będą mogli wpływać na rzeczywistość w przeszłości - nawet jeśli będą zdolni wrócić na czas.
Ograniczenia pojawiają się w kwantowej zdolności obiektów do zachowywania się jak fala. Obiekty kwantowe dzielą się na wiele zbiorów fal, które poruszają się w różnych kierunkach czasoprzestrzenii. Usunięcie ich z przeszłości jest możliwe tylko w sytuacji, gdybyśmy doprowadzili do zespolenia się wysłanych przez dany obiekt fal - a to jest praktycznie niemożliwe.
Gdybyśmy chcieli usunąć z przeszłości jakiś obiekt, musielibyśmy usunąć wszelkie zmiany, jakich on dokonał - uszkodzenia/przemieszczenia/wpływ na inne ciała materialne (np. ruch powietrza, nie wspominając o grawitacyjnych zaburzeniach).
Teoria kwantowa dopuszcza możliwość odbycia podróży w czasie, albowiem nic nie przeszkada wysłanym przez obiekt falom na powrót w określonym czasie. Kiedy Greenberger i Svozil analizowali co dzieje się z falami wysłanymi w przeszłości odkryli, że nie istnieje żaden konflikt z teorią Eisteina - NIE MA PARADOKSÓW.
"Jeśli ktoś z nas odbyłby podróż w przeszłość, zobaczyłby jedynie alternatywę świata, który normalnie istniałby bez nas" - mówi Greenberger.
Opracowanie: hotnews
Źródło/autorstwo: NewScientist/r.o.