Poniższa hipoteza wywodzi się z serii ksiąg zatytułowanych "Trzy Księgi Enocha", a ta z kolei wywodzi się z tekstów Starego Testamentu.
Anioły były posłuszne woli Boga, sługami ślepo wykonującymi Jego polecenia. Po stworzeniu świata, Bóg postanowił zwieńczyć swoją pracę formułując człowieka z popiołu. Człowiek był idealnym tworem, gdyż posiadał wolną wolę, której anioły nie miały. Nakazał więc aniołom kłaniać się i służyć mu, tak jak służyły
one Jemu do tej pory. Lucyferowi jednak nie spodobała się wizja niewolniczej służalczości względem człowieka. Przekonał on część swoich braci, by zbuntowały się przeciw Bogu i zamordowały Adama, łudząc się, iż bez człowieka Bóg nadal będzie kochał ich najmocniej. Tak się nie stało, nastała wojna w niebiosach.
Część aniołów pozostała lojalna Stwórcy. Konflikt trwał 220 lat, a anioły spadały nocą jak gwiazdy na Ziemię. Wreszcie upadł także Lucyfer, którego skrzydła zostały całkowicie zniszczone, a ciało przebite przez miecz sprawiedliwych. Lucyfer skrył się w jaskini i opatrzył swoje rany, spędził tam 7 dni. Przez ten
czas archaniołowie Michał i Gabriel poszukiwali go. Lucyfer został odnaleziony i wywiązała się po między nimi kolejna bitwa, którą ostatecznie przegrał i został wtrącony na wieki do piekła, gdzie miał pozostać na zawsze.
To bardzo miłe z Twojej strony Silent, że mówisz o mnie różne rzeczy nawet mnie nie znając. Może i moje "święte przekonanie, wyniesione chyba z filmików na youtube, albo książek z tandetną okładką" brzmi dziwnie, ale to moje przekonanie. Wierz sobie w co chcesz. Zresztą na tym forum większość tematów brzmi dla mnie jak wyniesione z filmików youtube (hmm, no popatrz, rzeczywiście dużo tematów jest tu z youtube albo ma chociaż filmiki z owej strony) albo książek z tandetną okładką
