

JASNE że korzystanie z energii bytów z poziomów astralnych, mentalnych czy też przyczynowych jest pasożytowaniem.
Można powiedzieć tak: my pasożytujemy np. krowę ( hodujemy ja aby dawała nam mleko, byty astralne np. emanują energię lęku, gniewu. My wchodzimy w odpowiednia wibrację tegoż lęku, gniewu i emanujemy ja w przestrzeń.
One mają papu. Czyli pasożytują na nas. To tak o pasożytnictwie.
Jak kontaktować się z czymś, hym... kimś kogo intencji nie znacz?
Wiesz tylko że tam jest?
Astrale są mieszkańcami świata astralnego. Znają go tak jak ty i ja świat fizyczny.
Prawda jest że jesteśmy równocześnie w świecie astralnym, ale daleko nie jednej osobie do tego aby mogła powiedzieć, że zna go tak jak fizyczny.
Ja

Ale poważnie. Najbliżej nas są najniższe warstwy astralne. Mieszkają w nich astrale o najniższych wibracjach.
Najniższe wibracje to nasze najniższe uczucia i myśli.
Pisałam wyżej że nad wyraz często nie panuje się nad swoimi myślami i emocjami.
I często, za często są one mało wzniosłe.
Nasza średnia uczuć i myśli daje nam rodzaj naszej wibracji.
I ten to rodzaj naszej wibracji dostrzegalny w astralu przez astrale właśnie.
" Wyrzucamy " w przestrzeń różnego rodzaju emocje.
Jest to dość różnorodny pokarm dla astrali. Taka kolorowa pełna rożnych emocji łąka.
Nawiązując kontakt z astralem możesz stać sie taką znaną krową. ( bez intencji :oops: , tak wyszło )
Eru75- jak chcę to daję energię.