Wszyscy o przebiegu wojny, a w sumie to oprócz informacji z pierwszego postu wiadomo coś?
Zapewnie nic, ale kogo to obchodzi?
Wielu mówi o spreparowaniu przez USA ataku kosmitów. Zresztą ta tendencja do wmawiania ludziom, że USA ciągle coś fałszuje jest wprost zadziwiająca.
Otóż, tak samo jak i zawsze, oprócz USA są na tym świecie inne kraje, które również mają swoje środki, aby wykryć podobną manipulację.
Czy to Wielka Brytania, czy Francja, Australia, Japonia, Kanada czy nawet Rosja i Chiny są w stanie z łatwością zbadać, czy dane wydarzenie miało miejsce w otoczeniu naszej planety (w tym np inwazja obcych statków), i to zupełnie niezależnie od USA.
Dodatkowo, ktoś wspomniał o jankeskich UFO, które miałyby posłużyć za ściemę jakoby to obcy atakowali.
Na bank, jeśli USA miałoby odegrać rolę zwycięzcy i obrońcy ludzkości, choć jeden taki by strącono. Gwarantuję, że każde znaczące państwo na świecie wręcz wyrywałoby sobie z rąk żądania o dostęp do części i analiz tego pojazdu.
To tyle jeśli chodzi o spreparowanie ataku przez USA.
Co zaś do szykowania się do wojny z kosmitami, i to jeszcze gdzieś na Księżycu, to mam pytanie - czy to nie jest czasem jakiś program rozrywkowy?
PS> poza tym to mi się dziwnie kojarzy ze "Strefą 11", a to już wiadomo czym zalatuje
A i jeszcze jedno - bazy USA na Księżycu... na Boga, ktoś w to uwierzył? Obecnie nie potrafimy nawet załogowej misji badawczej wysłać ot tak, kiedy chcemy na Księżyc, nie mówiąc już o sprzęcie wojskowym. Dodatkowo, gdzie miałaby się znajdować instalacja atakująca tych niby obcych i czym miałaby strzelać?
Ktoś wie, jak łatwo i bezpiecznie wysłać rakiety do wyrzutni na Księżycu tak, aby nikt się ine zorientował?
Ten temat to czysty absurd