Podobno Anneliese Michel została (prawdziwa "Emily Rose") opętana przez 6 demonów. Jednak nie wiem co to były za demony, jednym był podobno sam Lucyfer, a reszta to Kain, Judasz, Hitler, Neron i Fleischmann.
Czyli wychodzi, że każdy "zły" człowiek działający pod swoją ideologie jest opętany przez demona?
Np. Hitler uważający swój naród za najlepszy na Ziemi, która jako jedyna miała rządzić i rozwijać ludzką rase. Zlekka porąban teoria ale czy odrazu "usprawiedliwienie" to opętanie przez demona? Nie popieram tego co Hitler zrobił ale jako że żył w czasach gdzie wojna niesie ogromny straty, a nie jak w czasach wczesnośredniowiecznych, próbując urzeczywistnić swoje marzenie musiał większość osób wymordować.
Neron. Czy był aż taki okrutny? Chciał tylko usunąć chrześcijan, którzy niezwykle mu przeszkadzali. Był to polityczny zabieg, który widnieje jednak jako symbol okrucieństwa i pokazuje ideały chrześcijaństwa.
O Judaszu mówi się że na polecenie Jezusa zdradził ale tak naprawde nic o nim nie wiadomo, więc nie będe o nim dyskutował.
Wychodzi z tego że każdy "zły" człowiek jest opętany przez demona. Wydaje mi się to lekko naciągane i jest niejako usprawiedliwieniem do paskudnych i okrutnych czynów, a każdy człowiek jest w głębi duszy dobry.
BTW trochę odstąpiam od tematu. Polecam książke "Amulet z Samarkandy". Mówi co prawda o przywoływaniu dżinów (chociaż było coś że ludzie nazywali je demonami, ale one się uważały jako dżiny czy jakoś tak). Książka w ciekawy sposób pokazuje nawiązujce do tego tematu przywoływanie demonów. Bohaterem jest młody czarodziej ( w zasadzie czarami jest przywoływanie i tworzenie różnych kul energii itp. coś dla psioników
