TROCHE DLUGI TEN TEKST BEDZIE, ALE MYSLE ZE TYM BARDZIEJ WARTO GO PRZECZYTAC, BO PISZE PO TO ABY PRZEKAZAC COS, W MOIM MNIEMANIU WAZNEGO, A RZECZY TAK WAZNYCH NIE DA SIE PRZEKAZAC W TYLKO KLIKU ZDANIACH...
Wy te rozne umiejetnosci nazywacie magia, ale ja bym tego tak nie nazwał... magia to sprawa mistyczna, kjarzy się z wypowiedzeniem zaklęcia i jego natychmiastowym skutkiem, ale to tak nie działa... każdy kto się tym para, wie że to nie tak wygląda, że to jest bardziej zbliżone do nauki... wydaje sie tylko ze jest daleko od nauki wspolczesnej, ale to tylko kwestia czasu, bo juz naukowcy zaczynaja powoli badac takie zjawiska jak telekineza czy wlasnie telepatia... dla mnie to nie jest magia, ale zwykle prawa fizyki, z tym ze jeszcze nie znane i dlatego wzbudzaja takie podekscytowanie... coraz wiecej osob probuje wytlumaczyc to racjonalnie i mimo ze niektorzy to wtedy odrzucaja od siebie, to inni z pozytywnym skutkiem przyjmuja to do wiadomosci...
Akles, jesli mialbym Ci dac jakas rade, to najpierw powiedzialbym Ci zebys te umiejetnosci "ujarzmila" ,ale nie poprzez zaczytywanie sie w ksiazkach... poprostu musisz sobie zdac sprawe, ze to Ty jestes pania swojego ciala i umiejetnosci a nie na odwrot... musisz sie nauczyc jak to kontrolowac, ale nie z jakichs ksiag, tylko musisz pocwiczyc swoja wole... to tak jak palacz probuje rzucic palenie, albo bulimik probuje mniej jesc, ale udana proba przynosi wiele satysfakcji... pamietaj ze kazdy z nas ma w sobie "lenia"

ktory mowi nam ze nie chce sie nam posprzatac pokoju albo rano wstac, i jesli uda Ci sie go pokonac tak jak i wiele niepoprawnych anwykow, tzn ze panujesz nad soba, ze panujesz nad swoim cialem a nie na odwrot, to oznacza zdany egzamin... nauka tkwi w prostym, zwyklym zyciu i nie trzeba szukac nie wiem jak daleko... tylko pamietaj tez, ze kotrola nad soba oznacza w bardzo duzym stopniu kontrole nad swoim gniewem, choc to trudniejsza sprawa, bo gniew jest przejawem emocji, ale pamietaj zeby go zaczac kontrolowac umyslem, tak jak umyslem masz kontrolowac swoje zdolnosci... tak jak pisalas ze jesli ktos cie rozgniewa, to mu sie dzieje cos zlego... to jest przejaw tego ze nie panujesz nad soba (nie chce tu Cie "atakowac", jedynie chce pomoc)... pamietaj ze zaden czlowiek nie ma prawa osadzac innego, bo my tez nie raz czynilismy zle, i w takim wypadku zeby bylo sprawiedliwie, to siebie tez musielibysmy osadzic...
... no to chyba tyle o kontroli, ale jest jeszcze inna, praktycznie najwazniejsza sprawa, ktorej nie wolno zaniedbac... jest to Twoj wybor pomiedzy dobrem a zlem... gdy czlowiek bez takich umiejetnosci jak ty jest zly, moze wyrzadzic wiele zlego, ale czlowiek z takimi umiejetnosciami, jeszcze wiecej - to tak jak mordercy dac bazooke do reki z nieskonczona iloscia naboi

...nie chce tu dawac kazan, raczej radze abys sama to przemyslala, bo nie da sie lepiej zrozumiec czegos jesli sie samemu na to nie wpadnie

...ja jedynie podziele sie swoimi spostrzezeniami... nie mam takich zdolnosci jak ty, ale od jakiegos czasu troche je cwicze, choc z marnym skutkiem
![:]](https://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/pleased1.gif)
...jednak nie panikuje nad tym, bo wiem ze nie to jest najwazniejsze, tak naprawde te umiejetnosci nie znacza wiecej niz np gra w koszykowke.... najwazniejszymi umiejetnosciami czlowieka sa madrosc i dobroc - one razem sie uzupelniaja i zadna z nich nie moze istniec bez drugiej... madrym jest sie wtedy gdy sie jest dobrym, gdy jest sie zlym mozna byc najwyzej inteligentnym (przy czym dobry tez moze byc inteligentny

)... przy Twoich umiejetnosciach Akles, mistrzostwem jest umiejetnosc nie korzystania z nich.. juz juz tlumacze:P... to tak jakbys umiala sie teleportowac, ale chodzilabys na piechote nawet na dalekie odleglosci

...wczesniej pisalas ze boisz sie ze zwariujesz od tego, tak jak ktos inny... jesli bedziesz te zdolnosci traktowac z dystansem i sie od nich nie uzaleznisz to raczej nie zwariujesz

... dobra - zszedlem z tematu... no wiec moje spostrzezenia sa takie (odnosnie dobra i zla), ze zauwazylem, ze zlo powoduje same zle rzeczy, brzmi banalnie, ale w umyslach kazdego z nas jest taka iluzja, ktora nam mowi, ze dobro jest takie "różowe" i nudne, z kolei zło ciekawe...wazne jest aby sie tej iluzji nie dac nabrac... zlo mozna porownac w tym przypadku do ciemnosci a dobro do swiatla... jak wiemy swiatlo to fotony, a ciemnosc to jego brak... tak samo dobro to milosc i wypelnienie, a zlo to ich brak - zlo to nicosc... prosty wniosek: zlo nie istnieje... nie ma takiej sily jak zlo, bo zlo to jest slabosc, zlo to niszczenie... ten kto nosi w sobie zlo, nie tylko niszczy to co na zewnatrz, ale mimo ze nie zdaje sobie ten ktos z tego sprawy, niszczy tez siebie... nie ma diabla, sa tylko zle istoty, czyli takie ktore nie chcialy dobra, same z niego zrezygnowaly i tym samym podpisaly na siebie wyrok... jednakze zeby przezyc probuja wysysac pozytywna energie od dobrych istot, ale udaje im sie tylko od takich, ktore sa ogolnie dobre gora neutralne... bo jesli ktos wybral dobro, to zlo nie moze tak naprawde mu nic zrobic... jesli ktos ma kontrole nad soba i wybral dobro, to zlo nie ma nad nim wladzy
![:]](https://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/pleased1.gif)
... ciemnosc ustepuje swiatlu, tak jak zlo ustepuje dobru... strach to skutek zla, odwaga - dobra... tylko zlo sie boi i dlatego probuje zarazac nas tym strachem - zwykly odruch slabej i przestraszonej istoty... jednakze jesli jest sie calkiem dobrym - to nie ma w naszym umysle miejsca na strach, nie musimy sie bac, bo "nicość" nigdy nie pokona pełni... wyobraz sobie ze swiato to program komputerowy, Bóg to komputer, a my to jestesmy czastkami kodu C++ (jeden z jezykow, ktorymi sie pisze programy komputerowe)... jesli kazdy z nas jest dobry to program -swiat- dziala bez zarzutow i wszyscy sa szczesliwi... jesli jednak ktos czyni zlo to w jego miejscu powoli robi sie dziura, tworzy sie pustka... wtedy program nie dziala prawidlowo... czasem jestesmy dobrzy ale czujemy strach, czemu? np dlatego, bo otacza nas duzo takich osob, ktore czynia zlo... wtedy jestesmy odcieci od reszty dzialajacego programu i otoczeni przez wirusa... ale wbrew pozorom to nie jest dla nas zagrozenie...
... teraz najlepsze

: bowiem zwazcie ze kazda cyferka programu wie gdzie sie musi znajdowac posrod milionow innych cyferek... musi wiec wiedziec gdzie jest jej miejsce - wiec musi tez wiedziec gdzie sa inne cyferki... ten fenomen wyjasnia, ze niektorzy ludzie, ktorzy wybieraja dobro i dzialaja sprawnie i w pelni funkcjonalnie z pierwotnymi zalozeniami istnienia swiata, potrafia powiedziec gdzie cos sie znajduje i co sie z tym czyms dzieje... tak jak kazda komorka naszego ciala ma DNA calego tego ciala, tak kazda istota ma DNA calego swiata

...wiekszosc ludzi ma troszke zniszczone/zmutowane DNA (to zwykle dna) przez to ze zlo odcisnelo na nim pietno... jednak jesli Akles w twojej rodzinie ma sie rozne umiejetnosci tzn ze oni maja sprawne DNA, wiec ty je pewnie odziedziczylas

(ciesz sie, bo to oznacza ze jestes zdrowa i "dzialasz tak jak nalezy - tak jak przewiduje program" )... dalej: jesli cyferka - istota - wie wszystko o programie, bo jest jego integralna czescia, tzn ze kazdy znas jest tym programem, kazdy z nas jest jednoscia... dlaczego wiec mamy rozne swiadomosci, kazdy z nas posiada wlasne "ja" ?... do dlatego ze to dar dla nas od Pana Boga (nie wiem czy ktos wierzy w Boga, ale ja tak

)... mamy wlasna wole i dlatego czesto spotykaja nas nieszczescia, bo spotykaja nas one tylko wtedy gdy wlasna wolo wybieramy zlo... to jest cena jaka Bóg w całej swej miłości co ludzi zapłacił za danie nam własnej woli
![:]](https://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/pleased1.gif)
...więc jeśli chcecie, aby program-nasz świat działał bez zarzutów w całej swej doskonałości, wspaniałości, wybierajcie dobro
... dlatego Akles, to co ci radze zrobić to w dużym skrócie powiem jeszcze raz tak: ćwicz samokontrolę, nie umiejętności, bo je z tego co mówisz już masz

,no i oczywiście ćwicz swój umysł i powiększaj swą mądrość tak aby czynić dobro... wtedy poczujesz szczęscie, odwagę i sens życia... (bywa ze na poczatku rzadko czujemy to dobro, bo otaczaja nas ludzie zlej woli, jednak gdy bezwzglednie czynimy dobro i zwyciezymy nasze zle otoczenie nasza wlasna wola, napelnimy te dziury w programie wokol nas... bowiem ludzie zli czesto nie potrafia wyjsc z dolka w jakim siedza, poniewaz zlo zrobilo dziury takze w ich umysle, przez co nie widza wyjscia, sa slepi na prawde - na sile i sens dobra)... nie wiem czy wierzysz w Boga, ale polecam też abyś pointeresowała się różnymi religiami (tymi większymi - każda z nich raczej dąży do dobra), bo każda z nich zawiera ziarenko prawdy... trzeba we współpracy umysłu i serca - mądrości i miłości znalezc w nich to co najlepsze i isc sciezka dobra... dzisiaj niekotre religie zatracily pierwotne wartosci i sa czym innym niz byly kiedys, czyms innym niz powinny byc... dzisiaj w kosciele katolickim, sa bledy, chociazby taki, ze ksieza na kazaniach nawoluja, ze zlo nie spi, ze zlo na nas czycha i musimy sie mu przeciwstawic, jesli chcemy zyc wiecznie, bo zlo ma moc, a Bog karze za nasze grzechy... to nie tak... w ten sposob ksieza tylko sieja w nas strach i zlo, niechcacy i nieswiadomie co prawda... zlo/ grzech to blad myslowy, blad w dzialaniu - to po prostu BLAD, a wiadomo ze bledy do niczego nie prowadza... gdyby Bóg chciał nas ukarać, to dawno by to zrobił... nie musimy walczyć o życie wieczne, bo jusz je mamy, celem człowieka jest dążenie do doskonałości w czynieniu dobra, a więc w doskonałości w każdej innej czynności, bo wtedy stajemy się działającym "programem"... nasza kara za grzechy, to jest poprostu nasze cierpienie na ziemi... chodzi o to, że jeśli popełnimy jakis grzech-błąd to naszą karą jest skutek tego błędu i nie jest on po to aby nas ukarac, ale zeby nas nauczyc, zeby wiecej tego bledu nie popelnic

...ja juz mowilem nie ma co sie bac zla, to zlo raczej boi sie dobra
ok, no to sie rozpisalem

...na koniec wklejam 3 linki jesli mozna ktore serdecznie polecam:
http://rbryzi.w.interia.pl/index.html tu znajdziecie troche informacji o naszym swiecie i sensu zycia czlowieka, o milosci i o dobroci
http://www.nautilus.org.pl/http://www.npn.ehost.pl/a w tych dwoch linkach strony dotycznace zjawisk paranormalnych... Akles, poczytak sobie na stronie nautilusa o Krzysztofie Jackowskim - ma podobne umiejetnosci do Ciebie
Pozdrawiam serdecznie