A teraz kilka faktów dlaczego nie mogliśmy tam wylądować :
Po pierwsze księżyc jest wielkim głazem który jedynie krąży wokół Ziemi, to jak nieco przerośnięty meteor który mógł kiedyś zaczepić się wokół naszej orbity to po pierwsze.
Wyobraźcie sobie czy na takim obiekcie można w ogóle wylądować?
Po drugie podobno na księżycu, jak wynika z nagrań i zdjęć, jest mnóstwo pyłu i czegoś podobnego do piasku. To ładna i hollywoodzka wersja wizji innych światów, ale mało realistyczna, przecież ciało to nie posiada atmosfery, nie ma tam zatem procesów wietrzenia, żaden pył w takich warunkach powstać nie mógł.
Zapewne zaatakuje mnie jakiś młody student geologii, bo dziś wiemy że pyły nie tworzą się jedynie na wskutek takich zjawisk. Odpowiedz brzmi tak, ale jedynie w warunkach ziemskich, księżyc nie wykazuje żadnego podobieństwa do ziemi.
Wg opisu obserwacji mechanicznej prowadzonej w latach 80 w ZSRR jest dużą krążącą po naszej orbicie skalą, o jednolitej budowie chemicznej i właściwościach fizycznych, nie narażoną na procesy podobne ziemskim. Więc jedynym wolno zalegającym "osadem" może być gruz, np. po upadku meteorytu, bowiem to jedyna sytuacja, (mechaniczna), w której można "pokruszyć" fragmentarycznie coś na księżycu. (Mam na myśli jego powierzchnie). W takim razie pył księżycowy powinien występować miejscowo i punktowo.
Jeśli chodzi o flagę która powiewała na rzekomym wietrze nie podniecał bym się tym faktem. Jeżeli ktoś tam na prawdę był to mogła powiewać, ale na zupełnie innej zasadzie, nie chodziłoby o wiatr tylko o ciężar własny. Po prostu gięła się pod ciężarem właściwym materiału, (grawitacja bowiem i tam występuje), a że ją rozprostowano to mogło to dać efekt powiewania , o ile ktokolwiek tam był jednak wątpię.
A teraz kilka faktów z mojej działki o ile poprzednio pisałem pobieżnie teraz przejdę do konkretów z mojej dziedziny:
Należny najpierw wspomnieć, że dziś przeciętny live box czy komputer domowy, nie wspomnę już o przemysłowych kontrolerach sprzętu agd, jest o wiele bardziej zaawansowany niż układ scalony i maszyna liczbowa kontrolująca całość komputera pokładowego apollina, który wówczas lądował na srebrnym globie. Ówczesna siła wyliczeniowa wynosiła jakieś 700 bitów/1 h, to oczywiście przeliczenie bardzo powierzchowne, wykonane domowym sposobem pi razy drzwi ale oparte na danych ogólnodostępnych w NASA. Szczerze mówiąc można to przeliczyć na inne jednostki w zasadzie skala i ukierunkowanie wektorów przeliczeniowych jest nie porównywalne i mętnie przekłada się na sprzęt dzisiejszy. Jest to rachunek okolicznościowy dający jakieś wyobrażenie o tej maszynie. Przekładając to na język prostszy, taki sprzęt nie byłby w stanie kontrolować dzisiejszej pralki czy lodówki, a mówimy o wyprawie w kosmos. Również matryce przeliczeniowe i urządzenie przetwarzania czegoś, co dziś nazwalibyśmy pamięcią wirtualną czy maszyną przetwarzania danych w koordynowaniu procesów, kiepsko wyglądały, musiały sporo ważyć szczególnie, że elektronika stanowiła jakieś 20% ich całej masy reszta to urządzenia analogowe umożliwiające im działanie. Po przeliczeniu masy tylko samej elektroniki i skorelowaniu ich z tym co podało NASA, wychodzi na to, że coś ukryto, zbyt ładnie wyglądają plany odtajnione na stronie NASA. Na ówczesne realia to tak jakby 40% wagi tego sprzętu gdzieś uciekło. Wliczając niewielki rozmiar trzonu lądownika Apollo można odnieść wrażenie, że jesteśmy sprytnie oszukiwani.
To tyle o sprzęcie.
A teraz jeszcze kilka slow o srebrnym globie.
Trzeba wiedzieć ze brak atmosfery powoduje efekt pustyni. Kiedy słonce oświetla go, jego temperatura zwiększa się niesamowicie, natomiast kiedy zachodzi, natychmiast spada do dużych wartości poniżej zera ziemskiego. Nawet gdyby wyliczono kiedy można wylądować aby nie zostać narażonym na żar, to i tak niewiele zmienia.
Oczywiście skafandry chronią przed chłodem próżni i łatwiej jest uchronić kosmonautę przed chłodem niż przed żarem słonecznym, jednak trzeba uwzględnić, że o ile nie ma atmosfery i otoczenie natychmiast się ochładza, (przestrzeń), to jednak powierzchnia księżyca nie stygnie stopniowo. (Amplituda mechaniczna). Tak wiec zawsze temperatura podłoża nie będzie w stanie pozwolić nikomu po niej stąpać nawet w skafandrze.
Tak duże wahania nie pozwolą jej spaść do bezpiecznej dla kosmonauty.
A teraz najważniejsze.
Widziadłem ze pisaliście o pasach chroniących nas przed promieniowaniem słonecznym, racja, jednak księżyc balansuje po stronie zewnętrznej i tylko chwilami znajduje się po stronie wewnętrznej chroniącej. Skorelowane dane na temat temperatury, zależnej od której strony słońca księżyc się znajdzie, a także gdzie będzie wówczas ziemia, mogąca dodatkowo zasłonić, oraz danych, po której stronie pasów ziemskich znajdzie się księżyc, daje sytuacje prawie nie możliwą do uzyskania, a jeśli nawet to na bardzo krótko zbyt krótko, aby ktokolwiek zdążył tam wylądować i bezpiecznie odlecieć. Przy czym pamiętać należy, że nigdy nie jesteśmy w stanie do końca wiedzieć ile stopni ma podłoże. O ile nie zabiło by kosmonautów promieniowanie, bo księżyc byłby akurat w pasie odbijającym promienie, to mogli by zgninąc ze względu na wysoką temperaturę powierzchni i proszę mnie nie atakować, że brak atmosfery powoduje nie przenoszenie się temperatur, gdyż kontakt z materiałem, z jakich wykonane są skafandry, mógłby spowodować w jakimś stopniu ich naruszenie, a w efekcie narazić kosmonautów na niebezpieczeństwo. Należy pamiętać, że pewne prawa fizyki pomimo braku atmosfery działają. Radze wszystkim dokładnie poczytać książki z lat 70 i 80 .
pozdrawiam .
Odsyłam również do zdjęć Statku Apollo.
Przyjrzyjcie się dokładnie jak groteskowa jest konstrukcja i jak wydaje się być niestabilną. Coś odstaje, coś wystaje, a całość po prostu wygląda dziwnie, mało naukowo i mało odpowiada realiom późniejszych wypraw i dzisiejszym założenia dotyczącym budowy wahadłowców i statków kosmicznych. Przypomina raczej futurystyczną wizje statku kosmicznego w kiepskiego filmu science fiction z lat 80. Oczywiście wtedy każdy patrzył na to z zapartym tchem ja także będąc osoba bardzo młodą. Dziś z punktu widzenia nauki wiem już, ze jak wielu zostałem oszukany .
Edit Przemo: Poprawiłem znaki interpunkcyjne i drobne błędy. Proszę w przyszłości pisz poprawnie. Ułatwia to odbiór.
