Była 3:40 nad ranem, cały się trząsłem, płakałem, po nogach ściekał mi pot. Byłem przerażony. Pierwsze co zobaczyłem gdy się obudziłem to plamy, takie jak się długo patrzy np. na lampę to później masz je przed oczami. Plamy te przypominały mi lampę w pokoju operacyjnym. Później zobaczyłem oko, nie było to zwykłe oko, jego źrenice były grube a potem szybko zwęziły się. Pamiętam jeszcze, że na z dworu dochodził taki jakby odgłos sonaru, przypomniało mi się, że kilka lat temu też słyszałem ten dźwięk, zawsze wtedy jak śniło mi się ufo i budziłem się w nocy. Po dziesięciu minutach ten dźwięk ustał, a ja zasnąłem.
Udało mi się zrobić w programie graficznym rekonstrukcję tego oka -
