Taki mały komentarz z boku.
możecie pracować z homo nawet o tym nie wiedząc, możecie chodzić z taką osobą do szkoły, możecie razem brać udział w zawodach i co najważniejsze, możecie lubić taką osobę i nie mieć pojęcia o jej orientacji.
(...)
To, że jest się homo nie znaczy, że myśli się tylko o seksie. Ja tak samo pracuję i to ciężko, tak samo zarabiam pieniądze, tak samo wykonuję swoje obowiązki jak hetero, więc nie widzę powodu żeby mnie dyskryminować z powodu orientacji i wyzywać od pedałów, lesb, zboków, pedofilii, zoofilii i co tam sobie jeszcze wymyślicie.
Najpierw chciałbym prosić o nie nadinterpretowanie mojej wypowiedzi i o nie imputowanie mi różnych bzdur
Otóż, zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie. Rzecz w tym, że równie dobrze tak jak Aylinn - homoseksualistka, ta cała wypowiedź mógłaby paść z ust np zoofila. Pracujemy z nim, chodzimy do szkoły, bierzemy udział w zawodach, lubimy go i nic nie wiemy o jego orientacji. Pewnie też dany ktoś pracuje i dobrze wykonuje swoje obowiązku. No i o seksie też nie myśli ciągle.
Dlaczego homo mówią, że zoofilia to nie to samo? Oczywiście dlatego, że w przypadku homo mówimy o świadomej decyzji dwóch osób, które chcą być razem. Jeżeli przyjmujemy taki pogląd to wypływa z niego to, że zwierzęta są gwałcone. Problem polega na tym, że w przypadku kobiet-zoofili, powszechne jest
zachęcanie(nie gwałcenie z przyczyn oczywistych) psa do stosunku. Świadoma decyzja dwojga istot - proste. A jeżeli zdanie zwierząt w tej kwestii się pomija to również teza o gwałcie jest wadliwa. Z góry odpieram ew atak: homoseksualizm TEŻ nie jest w naszej naturze, o czym zaświadczyć może niemożność prokreacji.
Czy zatem zoofilia zasługuje na społeczną akceptację?
Chodzi o pewne przesuwanie granicy. To co wczoraj było nie pojęte, dziś staje się normą. Strach wstać jutro z łóżka.
Ciężko zatem nie przyznać w tym poście Rikamaru racji:
Nie ograniczajcie się! Dlaczego małżeństwa mają być dwuosobowe? Zalegalizujmy takie różne mixy np: 2tatusiów+3mamusie+koza albo 3mamusie+3tatusiów. No bo dlaczego nie?
Koza to może lekka przesada, ale świadoma decyzja 3 kochających się kobiet to coś gorszego od przypadku z dwoma kobietami?
Warto się zastanowić nad tym co możemy uznać, a co nie i
dlaczego?