Napisano 01.04.2008 - 19:15
Napisano 01.04.2008 - 20:12
Napisano 01.04.2008 - 20:25
Napisano 01.04.2008 - 20:49
Napisano 01.04.2008 - 21:09
Napisano 01.04.2008 - 21:18
Napisano 01.04.2008 - 21:30
Przemo, homofobia to termin medyczny określający autentyczny strach przed osobami homoseksualnymi. Podobnie jak np. arachnofobia czyli strach przed pająkami, ale nie każdy kto się brzydzi pająków czy ich unika itd jest arachnofobem. Termin medyczny został zawłaszczony do celów politycznych i teraz nazywa się w ten sposób każdego kto śmie mieć nieprawomyślne poglądy, taka nowa "schizofrenia bezobjawowa". Dodam, że już pojawiają się pomysły, żeby leczyć takich homofobów co to w swej wściekłej nienawiści usiłują wyrazić pogląd, że geje onanizujący się na ulicy na jadących platformach to być może jest pewna przesada. Już przerabialiśmy zamykanie w psychiatrykach ludzi o niesłusznych poglądach, stare wraca.Ale jesteś całkowicie pewna?
To może zechcesz wyjaśnić skąd bierze się ta cała agresja?
Napisano 01.04.2008 - 21:41
No właśnie, ktoś musi się babrać, żeby inni babrać się nie musieli. Gdyby nie ona to wiele osób nie dowiedziałoby się jak wygląda obyczajowość tych, którzy na każdym kroku podkreślają, że są "tacy jak my". Bo widzisz, ktoś kiedyś musi się ubabrać, żeby ta "kupa" nie zostawała cały czas na środku ulicy. Jakby wszyscy przechodzili obok z zatkanymi nosami, to ładnie by nasze ulice wyglądałyWiesz, jeśli mnie coś brzydzi, np kupa na środku ulicy, to staram się przechodzić jak najdalej, żeby nie poczuć fetoru. Nie biorę do ręki patyka i nie zaczynam jej rozgrzebywać, bo mnie brzydzi.
Jak byś nazwała takie zachowanie ludzi, którzy babrają się w tym co ich brzydzi?
Z całym szacunkiem, ale dla mnie to nie jest normalne, jeśli normą mamy określać to, co zrobiła by większość populacji.
Napisano 01.04.2008 - 21:57
Napisano 01.04.2008 - 22:05
Powiem Ci szczerze, że mam głęboka nadzieje, że orgie seksualne z przypadkowymi partnerami jeszcze długo będą dla ludzi nie do pomyślenia i bardzo dobrze, że są osoby, które demaskują ową "normalność" o jakiej piszesz. Rozróżnij zamiłowanie do babrania się ekskrementami od zwykłej obywatelskiej chęci sprzątnięcia nieczystości z ulicy. Zwłaszcza gdy mamy świadomość, że jeżeli obywatel patyczkiem nie posprząta sam, to nikt tego nie zrobi.A teraz bardziej serio, oczywiście, że ludzie nie boją się bezpośredniego ataku homoseksualistów. Boją się natomiast inności. Boją się, że dla kogoś może być normą coś, co dla nich samych jest nie do pomyślenia.
Źródło: http://blog.rp.pl/bl...gejow/#commentsKiedyś (jako stażystka w jednym z ministerstw) zostałam wysłana na dwudniową konferencję organizowaną przez p. Jarugę-Nowacką. Trafiłam do grupy roboczej zajmującej się m.in. tym, jak doprowadzić do legalizacji małżeństw homoseksualnych i aborcji w Polsce. Tam jedna z aktywistek przedstawiała nam różne możliwe metody, jak tego dokonać. Jedną z nich była tzw. strategia rozmrażania: zalewać ludzi potokiem informacji, podważać ich przekonania, a gdy zaczynają powątpiewać, sugerować im, że są ciemnogrodzianami, dziwadłami, oszołomami, jeśli myślą inaczej. Potem trzeba przystąpić do etapu przekształcania, a następnie ponownego zamrażania. Tam też instruowano, że nie należy od razu występować z wszystkimi żądaniami, ale najpierw np. o prawo do małżeństw (z zastrzeżeniem, że nie ma mowy o adopcji), a dopiero później, jak już to zostanie zaakceptowane, o prawo do adopcji. To były klasyczne techniki manipulacyjne.
Napisano 01.04.2008 - 22:10
Napisano 01.04.2008 - 22:58
Nie rozumiemy się. Ja wiem, że tacy ludzie byli, są i będą. Ale różnica pomiędzy heteroseksualistami a homoseksualistami polega na tym, że heteroseksualiści nawet jak odstawiają takie świństwa to po cichu, wstydzą sie tego itd. Zachowania takie nie są normą, nie są akceptowane i spotykają się z ostracyzmem. Gdy wyjdzie na jaw, że polityk czy jak się okazało ostatnio nawet działacz Formuły 1 korzysta z usług prostytutek to jest skandal i wstyd. I słusznie. Większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że monogamia jest zdrowa a rozwiązłość w różnych postaciach już nie za bardzo.W moim świętym mieście, jest taki klub, gdzie są organizowane takie imprezy. Tylko z tym, że dla hetero. Choć panie mają lepiej, bo w przeciwieństwie do panów nie płacą za wstęp. Więc współżycie z przygodnymi partnerami dotyczy chyba wszystkich możliwych opcji seksualnych. Zresztą Noc Kupały wywodzi się jeszcze z pogaństwa.
Heteroseksualiści nie organizują motywowani swoimi zachowaniami seksualnymi własnych zawodów sportowych (w tym i własnej olimpiady!), własnych festiwali filmowych, własnych imprez różnego rodzaju. A homo twierdzą, że są "tacy samo jak my" i że różnią się tylko "seksualnością", a zaraz potem okazuje się, że mają własną "kulturę" i potrzebują własnych turniejów golfowych, własnej sztuki, czy własnej olimpiady tylko dla homoseksualistów. A wyobrażacie sobie co by się działo gdyby ktoś próbował zorganizować zawody sportowe tylko dla heteroseksualistów?btw - zboczenia i fetysze zdarzaja sie tez u heteroseksualistow.. i to najrozniejsze.
nie wiem co za roznica, czy zboczenia dotycza homoseksualistow, czy heteroseksualistow.
To, że manipulacja jest zjawiskiem powszechnym jest smutną prawdą, ale nie jest dla stosowania manipulacji żadnym usprawiedliwieniem. Manipulację trzeba piętnować i demaskować, nie można jej akceptować, bo pewnego dnia obudzimy się wszyscy a na ulicy ujrzymy wiele "brzydkich kup" czy "zdechłych żab", a za twierdzenie, że ktoś powinien to jednak posprzątać będzie groziło 7 lat więzienia (jak np. w W. Brytanii).Dziś, jeśli akwizytor nie zna podstaw manipulacji nie ma szansy utrzymać się w zawodzie. A Ty oczekujesz, żeby politycy, czy aktywiści ruchów, WSZYSTKICH ruchów, nie uciekali się do manipulacji? Do technik NLP?
Mogę Ci wyliczyć przykłady bezpardonowej manipulacji np ruchów religijnych, czy poważnych starych szanowanych instytucji. To dopiero jest manipulacja.
Napisano 01.04.2008 - 23:45
Przesadzasz z ta fasadowością, dziś być może rozwiązłość, która zawsze gdzieś się kryła jest bardziej widoczna, ale zapewniam Cię, ze nihil novi sub sole. Domy publiczne i rozpusta były zawsze, ale to, że pewna część społeczeństwa ma dziś łatwiejszy dostęp do prostytucji itd. nie znaczy, że reszta też podażą tą drogą. Pisanie, że jest to fasada za którą jak rozumiem kryje się wszechogarniająca degeneracja jest hiperbolizowaniem, nie jest tak. Nadal większość ludzi jednak pozostaje przy pewnych niezmiennych zasadach moralnych i ich przestrzega. Także bez przesadyPrzepraszam Cię Trajanie, ale żyjemy chyba w dwóch różnych rzeczywistościach. Wartości o których piszesz, od wielu lat są tylko fasadą. Nie wiem ile w moim mieście jest agencji towarzyskich, ale spokojnie ponad 10. Do tego w gazecie np. Pośredniku w każdym wydaniu prywatne ogłoszenia towarzyskie zajmują jedną stronę. (Nie mylić z matrymonialnymi).
O tym właśnie pisałem wcześniej o są takie strony dla homo i hetero, ale różnice są ogromne. A oczywistym jest, że to o czym pisze nie dotyczy wszystkich homoseksualistów, to jasne, ale praktycznie w 100% dotyczy to tej ich części, która dokonuje inwazji na przestrzeń publiczną, a wśród reszty odsetek też jest wysoki, co zresztą pokazują różne statystyki dotyczące np. liczby partnerów, czy liczby długości trwania związków itd. Różnice pomiędzy ogółem homoseksualistów i ogółem heteroseksualistów są ogromne.Nie sądzę, żeby takie praktyki dotyczyły wszystkich homo.
Poza tym są środowiska hetero, w których mają miejsce dokładnie takie same zachowania.
Strony czy portale dotyczą wszystkich opcji.
A to że nie ogłaszasz się tam Ty czy ja, nie oznacza, że robią tak wszyscy hetero.
Napisano 02.04.2008 - 01:04
Napisano 02.04.2008 - 06:30
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych