@mylo
Czym jest ta normalność o której tyle mówisz? Wyjaśnij mi.
Zacznijmy od tego, że homoseksualizm nie jest normalny, można homoseksualizm akceptować, tolerować, niektórzy nawet praktykują, ale nie można wmawiać, że jest on normalny.
Sensem seksu jest prokreacja, seks po to powstał, żeby dwoje osobników płci przeciwnych podczas zbliżenia płciowego stworzyło nowe życie w celu przedłużenia gatunku, wszelkie inne funkcje jakie spełnia seks mają charakter poboczny.
Homoseksualizm z samej swojej definicji wyklucza możliwość spłodzenia potomstwa, to oczywiste. Skoro zatem homoseksualizm przeczy istocie seksu i jego elementarnym celom to oznacza to, że nie jest czymś naturalnym, nie jest normą.
Natomiast heteroseksualizm nawet "wzbogacony" o różne podofilie czy inne praktyki seksualne spełnia swoją funkcję. Nawet jeżeli stosuje się środki antykoncepcyjne, to heteroseksualizm i tak dąży do spełnienia podstawowej funkcji seksu, gdyż prędzej czy później heteroseksualna para zazwyczaj doczekuje się potomstwa. Nawet jeżeli przez lata seks heteroseksualny nie owocuje potomstwem, to jednak cały czas hipotetycznie może pełnić tą podstawową funkcję jak tylko nie będzie ona sztucznie hamowana. Homoseksualny seks nie spełnia tych wymagań w żadnym wymiarze
Na marginesie dodam, że używana od czasu do czasu argumentacja o bezpłodności jest nietrafiona, gdyż bezpłodność jest nieszczęściem, chorobą z która pary walczą czasem całymi latami oczekując na potomstwo.
Podobnie nie spełniają podstawowych funkcji takie zboczenia jak choćby zoofilia, pedofilia (najczęściej, a nawet jeśli dziecko zajdzie w ciążę to jest to sytuacja patologiczna), nekrofilia, dendrofilia (seks z drzewami) itd. Choć tu dochodzą także dodatkowe inne czynniki skłaniające do uznania tych praktyk za dewiacje.
Są oczywiście inne przesłanki określające czy coś jest normalne czy nie. Np. sadyzm trudno uznać za normalny gdyż opiera się na wyrządzaniu krzywdy drugiemu człowiekowi, z uszkadzaniem ciała włącznie. A do zaspokojenia prowadzą nie naturalne czynności seksualne a krzywdzenie innych, tu widzimy też co najmniej zachwianie podstawowej funkcji seksu.
@Judas666
Nie wiem czy rozumiesz o czym piszę. Biali rasiści nienawidzący murzynów, antysemici czy "homofoby" przez swoją nienawiść zdają się nie zauważać jednej, elementarnej rzeczy - wszyscy jesteśmy ludźmi, jesteśmy tacy sami.
Nie wiem po co przytaczasz takie frazesy. Czy to, że homoseksualista i heteroseksualista to ludzie coś zmienia. Pedofil, nekrofil, Adolf Hitler, Kuba Rozpruwacz, pierwszy lepszy gwałciciel itd. wszyscy są tak samo workami kości i mięsa jak to obrazowo opisałeś. Ale co to u licha zmienia?
Czy fakt, że homoseksualista też jest człowiekiem w jakikolwiek sposób wyklucza uznanie jego przypadłości za nienormalną? Oczywiście, że nie, tu nie zachodzą żadne związki przyczynowe, zależności itd.
Wciąż piszesz o jakiejś nienawiści, zresztą posługujesz się oklepanymi stereotypami, ale żadna nienawiść nie ma tu nic do rzeczy. Mój sprzeciw wobec nadawania specjalnego statusu i przywilejów homoseksualistom wynika z analizy rzeczywistości i stanu jaki wykształcił się w krajach, które już to "przerabiały. Mówię o krajach, gdzie określenia "ojciec" i "matka" zostały zakazane, bo obrażają homoseksualistów, dzieciom pierze się mózgi już w przedszkolach, a za sprzeciw wobec homo-propagandy można trafić do pudła na długie lata. W Anglii urząd adopcyjny mający przez wiele miesięcy wiedzę o tym, że para homo gwałci i kręci filmy porno z kilkoma adoptowanymi chłopami nie zrobił NIC, bo bał się oskarżenia o "homofobię"! A wszystko to ma swoją przyczynę właśnie w uczynieniu tych pierwszych kroków (odsyłam do przytoczonych wcześniej wątków i opinii na temat strategii działania homoseksualistów). W każdym razie zgoda na obecność homoseksualizmu w przestrzeni publicznej w rzeczywistości implikuje "małżeństwa" homoseksualistów, adopcje itd. Tak się dzieje wszędzie.
Ty zakładasz, że sprzeciw wobec homoseksualizmu wypływa z jakiejś nienawiści, to absurd. Nie będę zakłamywał rzeczywistości tylko dlatego, że działacze gejowscy na każdym kroku muszą otrzymywać zapewnienia, że są normalni. Nie, nie są. To tak jakbyś miał pretensje do lekarza, że zaburza Twój spokój informując Cię, że jesteś chory.
Mnie razi jak ktoś chce zabijać za odmienność.
To też było dobre
Na razie za odmienność poglądów zamyka się dzięki homoseksualistom ludzi, którzy mają odmienne od nich poglądy.
Dalej o tym pocałunku. Zwykłe muśnięcie ustami Ci przeszkadza?
Obaj dobrze wiemy, że nie chodzi o muśnięcie się ustami, więc nie wykręcaj kota ogonem. Każdy kto ma przyjemność poruszać się po ulicach miast i wsi miał okazję oglądać rożne sceny mniej lub bardziej zabawne, niesmaczne itd. Kultura osobista wymaga, żeby swoje życie seksualne zostawiać na progu domu.
Natomiast pocałunki dwóch chłopaków bynajmniej nie są piękne, są obrzydliwe i wyjątkowo niesmaczne, nieestetyczne i jako takie tym bardziej nie powinny opuszczać przestrzeni prywatnej. O przyczynach innych niż estetyczne mojego sprzeciwu wobec akceptowania tego zjawiska już pisałem, wciąż obracamy się w około metody małych kroczków jaką stosują homoseksualiści.
@Przemo
Gest spotkania, typowo grzecznościowego, nawet nie z prezydentem, ale z kimś z kancelarii, byłby pozytywnie odebrany przez bardziej tolerancyjną młodszą cześć społeczeństwa.
Ale czy możesz mi wyjaśnić dlaczego on ma się spotkać z tymi dwoma homoseksualistami, a nie np. z jaką s inną parą homo? Dlaczego nie ma się spotkać z parą hetero, dlaczego nie ze mną, nie z Tobą, nie z Janem Rokitą, nie ze sprzedawca pamiątek z Istambułu? Każdy z wymienionych może w dowolnym momencie wyartykułować chęć spotkania się z prezydentem, a on ma w poszukiwaniu elektoratu spotykać się z każdym kto tego zażąda?
A może ma spotkać się właśnie tylko z nimi? To jest już dyskryminacja całej reszty.
Mam też duże wątpliwości co do twierdzenia "ogromna większość naszego społeczeństwa". Może poszukamy danych na ten temat zamiast gdybać?
Jak na zawołanie news z dzisiaj:
http://www.dziennik....ie_Polacy_.htmlA Ty Przemo chciałbyś, żeby Twoja córka poślubiła geja?