Napisano 03.04.2008 - 21:55
Napisano 03.04.2008 - 21:57
Nie wiem jak Ty, bo ja od interlokutora wymagam przynajmniej podstawowej wiedzy na dany temat.Nie chce mi się teraz tego wszystkiego czytać, rzucę tylko małym przemyśleniem. Co to jest jak osoba, którą homoseksualizm obrzydza i którą treści homoseksualne denerwują łazi po forach dla homoseksualistów, wyszukuje zdjęcia, informacje i przy każdej okazji mówi o tym? To się nazywa fanatyzm, a "fanatyzm jest przekleństwem narodów".
Napisano 03.04.2008 - 22:08
Pytasz, czy kreowanie siebie i brak samotności przez sam fakt, że są zaspokajanie w inny niż ja to robię jest nienormalny, otóż z samego faktu że sposób jest inny nic jeszcze nie wynika, to zależy dopiero od tego jaki to sposób.
Weźmy niekontrowersyjny i czytelny przykład - pedofil zaspokaja potrzebę kreowania siebie i walczy z samotnością molestując dziecko, zaspokaja te potrzeby w inny niż ja sposób. No właśnie, wszystko zależy od sposobu.
Napisano 03.04.2008 - 23:29
Wiesz, zawsze jak pisze o pedofilach w tym samym tekście co o homoseksualistach staram się to tak redagować, żeby nikomu nie przyszło do głowy, że zrównuje oba zjawiska. Dlatego też podkreślałem, że piszę o pedofilach jako o czytelnym i niekontrowersyjnym przykładzie. No nie udało mi się jak widaćProszę cię Trajan, nie porównuj homoseksualizmu do pedofilii! Ile razy to było poruszane
Napisano 03.04.2008 - 23:55
Wiesz, zawsze jak pisze o pedofilach w tym samym tekście co o homoseksualistach staram się to tak redagować, żeby nikomu nie przyszło do głowy, że zrównuje oba zjawiska. Dlatego też podkreślałem, że piszę o pedofilach jako o czytelnym i niekontrowersyjnym przykładzie. No nie udało mi się jak widać
Rozumiem o co chodzi, ale chyba warto podkreślić, że macierzyństwo nie koniecznie musi być motywowane zabijaniem samotności. Jest to naturalna potrzeba posiadania potomstwa.
Napisano 04.04.2008 - 00:18
Ale co to ma do rzeczy? Nie rozważamy tu czy metoda komuś szkodzi czy też nie, a jest to pewna metoda zaspokojenia potrzeb przez takich dewiantów. Nie możesz zakładać, że wszyscy zaspokajają swoje potrzeby różnego rodzaju w sposób dla Ciebie akceptowalny.Rozumiem, jest to przykład iż pedofil zaspakaja te swoje podstawowe psychiczne(nie fizyczne) potrzeby molestując dziecko. Umknął ci przy tym jeden szczegół, pedofil powoduje czyjeś cierpienie.
Nie twierdze, że to o czym piszesz nie jest w prawdą. Ale zapominasz o tzw. instynkcie macierzyńskim, pragnieniu posiadania potomstwa (i przekazywania swoich genów dalej) jakie mamy zaprogramowane w genach po to, żebyśmy chcieli się rozmnażać. Jest to zupełnie inne, odrębne pragnienie niż chęć posiadania towarzystwa w postaci ukochanych dzieci. I sądzę, że z punktu widzenia chęci posiadania dzieci ten instynkt jest bardziej istotny niż ewentualne mniej lub bardziej uświadomione uczucia wyższe.Trzeba wziąć pod uwagę dwie sprawy.
Zwierzęta nie mają w planie posiadania potomstwa. W odpowiednim czasie czują latające wokół feromony i przystępują do godów, to co jest ich wynikiem jest oczywiste, ale nie znaczy to, że zwierzęta mają tak dalekosiężne plany. To są naturalne instynkty, nadal siedzące w nas, ale dotyczą tylko seksu.
Trzeba pomyśleć, co daje nam macierzyństwo. Daję nam poczucie, iż mamy kogoś bezgranicznie bliskiego, część nas. Istnieje ta więź emocjonalna między dzieckiem a rodzicem, ona daje to co tak trudno osiągnąć, nasza samotność oddala się. Uważam, że jest to jedyny racjonalny powód, dla którego uczucia wyższe człowieka chcą potomstwa.
Napisano 04.04.2008 - 00:56
Ale co to ma do rzeczy? Nie rozważamy tu czy metoda komuś szkodzi czy też nie, a jest to pewna metoda zaspokojenia potrzeb przez takich dewiantów.
Nie twierdze, że to o czym piszesz nie jest w prawdą. Ale zapominasz o tzw. instynkcie macierzyńskim, pragnieniu posiadania potomstwa (i przekazywania swoich genów dalej) jakie mamy zaprogramowane w genach po to, żebyśmy chcieli się rozmnażać.
Napisano 04.04.2008 - 09:13
Z tego jasno wynika, że sam kontakt ze stopami może wystarczyć, nie musi być seksu. Jest jeszcze coś takiego jak footjob:Podofilia, inaczej fetysz stóp to najbardziej rozpowszechniony z fetyszy. Polega na osiągnięciu podniecenia i satysfakcji seksualnej w wyniku kontaktu ze stopami partnera/partnerki.
Często występującą formą podofilii jest footjob - zachowanie seksualne, w którym mężczyzna wprowadza wzwiedzionego penisa między złączone stopy partnera (stronami podeszwowymi) i wykonuje nim ruchy frykcyjne aż do wytrysku lub partner pobudza penisa mężczyzny obejmując go stopami i wykonując nimi rytmiczne, posuwiste ruchy (wskazane jest użycie środka poślizgowego). Możliwa jest także stymulacja polegająca na pocieraniu i masowaniu członka podeszwą jednej stopy. Stosunek taki jest preferowany przez osoby, u których dużo stref erogennych znajduje się na stopach lub przez mężczyzn, których fetyszem są stopy partnera.
Nie widzisz różnicy pomiędzy robieniem a nie robieniem krzywdy? Nie robi Ci różnicy, czy ktoś na przywitanie uściśnie Ci dłoń, czy wbije nóż w brzuch?Ale co to ma do rzeczy?Rozumiem, jest to przykład iż pedofil zaspakaja te swoje podstawowe psychiczne(nie fizyczne) potrzeby molestując dziecko. Umknął ci przy tym jeden szczegół, pedofil powoduje czyjeś cierpienie.
Napisano 04.04.2008 - 11:27
Przerażasz mnie, czy słyszałeś o czymś takim jak elementarny szacunek dla zwłok ludzkich, szacunek dla doczesnych szczątków naszych bliskich? Jest to w zasadzie element wspólny wszystkich kultur, ja zdaję sobie sprawę że kultura nasza wypracowana przez ostatnie tysiąclecia to raczej nie jest to, co Tobie odpowiada, ale to już jest pewna przesada...Nekrofile nie robią nikomu krzywdy. Trudno jest skrzywdzić trupa, a mnie to nie obchodzi co robią, to ich sprawa. Mnie się to może nie podobać, ale co ja mam z tym zrobić?
Aha, czyli heteroseksualny podofil NIGDY przez CAŁE swoje życie seksualne nie podejmuje "klasycznych" stosunków płciowych z kobietą bo same stopy mu wystarczą, no bardzo ciekawe, bardzo... Ciekawe co ona na to...Podofilia, inaczej fetysz stóp to najbardziej rozpowszechniony z fetyszy. Polega na osiągnięciu podniecenia i satysfakcji seksualnej w wyniku kontaktu ze stopami partnera/partnerki.
Przede wszystkim homoseksualiści walczą o akcentację pełnych pocałunków, a nie do witania się, więc nie wiem czy Twoje wysiłki zmierzające do wykazania, że witać się mogą by im odpowiadały.Owszem, nie dostrzegam i Ty nie dostrzegłbyś różnicy pomiędzy całującymi się lesbijkami a witającymi się heteroseksualnymi koleżankami. Od taki sam mały pocałunek na przywitanie i do okazania sobie uczucia. Ale już jakby dwóch facetów się tak pocałowało, to byłby koniec świata
I wydaje Ci się, że np. w Holandii jest inaczej?Nie wiem, ale ten kraj w którym ja żyję jest pojebany. W moim mieście znaleziono pod wiaduktem ciało zgwałconej i zamordowanej dziewczyny, ale to było dawno. Jakiś czas temu było też o kimś, kogo nazywali "wampir". Też gwałcił i mordował.
Może nie powinienem nie wchodzić w nie swoje buty, ale autor słów do jakich się odnosisz komentował dyskusję ogólną na temat pocałunków publicznych, a nie Twoje przemyślenia. Podkreślmy, że Twoje wypowiedzi są o tyle oryginalne, że nawet sami homoseksualiści nie mają na myśli żadnego witania się, tylko "zwykłe" pocałunki. Bardzo ładnie odnosisz się do problemu pocałunków powitalnych, o które nikt nie walczy...A czy ktokolwiek czyta tu moje posty? Już pisałem, że ja mówię o pocałunku, a nie pocałunku francuskim. Tak trudno wam to zrozumieć?
To oczywiste, że mogą być katolikami, ale żeby być katolikiem trzeba akceptować założenia tej religii itd. A jeżeli ktoś twierdzi, że jest katolikiem a wyraźnie wymieniony w Piśmie Świętym grzech wg. nich grzechem wcale nie jest i oni chcą w związku z tym nawet kościelnych "ślubów", sami w ten sposób przeczą swojemu rzekomemu katolicyzmowi. Tak samo jak możesz twierdzić że jesteś zawodowym piłkarzem i nie kopnąć piłki ani razu w życiu, albo możesz na takie samej zasadzie twierdzić, że jesteś skoczkiem spadochronowym a nigdy nie latałeś, o skakaniu nie wspominając, a w ogóle to masz lęk wysokości.W takim razie łamiecie konstytucyjne prawo homoseksualistów. Ich konstytucja tez obejmuje i też mają prawo wyboru, także religi, więc nikt im nie może zabraniać im być katolikami, bo łamie prawo.
A może raczyłbyś przeczytać to co napisałem dalej po "co to ma do rzeczy"? Bo w tym konkretnym przypadku dyskusji nad przykładem ma to charakter zasadniczy.Nie widzisz różnicy pomiędzy robieniem a nie robieniem krzywdy? Nie robi Ci różnicy, czy ktoś na przywitanie uściśnie Ci dłoń, czy wbije nóż w brzuch?
Napisano 04.04.2008 - 11:50
Wreszcie na koniec pedofile z Holandii odkryli na swojej stronie internetowej, że jest im blisko do homoseksualistów i że czerpią z nich pewien wzór do naśladowania, bo to właśnie geje jeszcze do niedawna nie mogli działać legalnie w wielu krajach, ale gdy tylko zaczęli się twardo dopominać o swoje prawa, to parlamenty niektórych państw ustąpiły i zezwoliły im na korzystanie z szeregu przywilejów, których dotąd nigdy i nigdzie nie posiadali.
Tak właśnie napisali członkowie NVD w internecie. Ta dziwna bliskość ideowa obu kontrowersyjnych grup społecznych może zatem potwierdzać tezę posła Wojciecha Wierzejskiego, że pomiędzy pedofilstwem a homoseksualizmem istnieje bardzo cienka granica, która może być przesuwana w zależności od tego, jaki to wiek dziecka uznamy za początek dojrzałości w sensie prawnym.
Napisano 04.04.2008 - 22:18
Napisano 04.04.2008 - 23:06
Napisano 04.04.2008 - 23:35
tak samo mozna wytlumaczyc pedofili ktorzy nie uprawiaja seksu z dziecmi, wkoncu nie robia nikomu krzywdy.Nekrofile nie robią nikomu krzywdy. Trudno jest skrzywdzić trupa, a mnie to nie obchodzi co robią, to ich sprawa. Mnie się to może nie podobać, ale co ja mam z tym zrobić? Chyba, że to nie zgodne z prawem, to mogę zgłosić.
Z zoofilami bywa różnie, ale ci których znam nie krzywdzą zwierząt więc też mi to nie przeszkadza.
Pedofile natomiast krzywdzą dzieci, niszczą ich psychikę. Dlatego mi to przeszkadza.
Homoseksualiści nikogo nie krzywdzą więc wniosek nasuwa się sam.
Napisano 05.04.2008 - 08:41
Napisano 05.04.2008 - 09:13
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych