Napisano 05.07.2008 - 12:28
Napisano 05.07.2008 - 12:51
Ale już były precedensy kiedy referenda powtarzano (o ile mnie pamięć nie myli było to w Danii i właśnie w Irlandii)co dalej ratyfikować, w tym względzie nasz prezydent wyjątkowo ma racje, dalsza ratyfikacja traktatu jest BEZPRZEDMIOTOWA ponieważ już został odrzucony, żeby był przyjęty miały go ratyfikować wszystkie państwa
Ależ to jest absolutnie złe porównanie. Niemcy na początku lat 50 dysponowały nowoczesnymi technologiami oraz miały bardzo rozbudowaną infrastrukturę. No i zapominasz, że Adenauer był zwolennikiem ścisłej integracji europejskiejA taki stan rzeczy był z 50 lat temu kiedy żadnej głupiej Uni nie było
Przecież o tym nie decydował ustrój ale uwarunkowania demograficzno -społeczne. W zaborze pruskim struktura ludności była zupełnie inna niż w pozostałych zaborach.postęp gospodarczy w zaborze niemieckim czy rosyjskim był większy niż rządzonej tak na prawdę przez polaków Galicji
BredzęMaribot - bredzisz tak, że brak mi sił na polemikę - przeczytaj sobie co mówi na ten temat JKM na swoim blogu
Napisano 05.07.2008 - 13:46
Ale już były precedensy kiedy referenda powtarzano (o ile mnie pamięć nie myli było to w Danii i właśnie w Irlandii)
Ależ to jest absolutnie złe porównanie.
A dlaczego nie podajesz innego przykładu? Np. taka Irlandia, czy Hiszpania oraz Portugalia,
Przecież o tym nie decydował ustrój ale uwarunkowania demograficzno -społeczne. W zaborze pruskim struktura ludności była zupełnie inna niż w pozostałych zaborach.
Oczywiście pomijając fakt, że zabór rosyjski wcale dynamicznie się nie rozwijał.
Napisano 05.07.2008 - 14:15
Były zniszczone, ale miały (dzięki wojnie!) technologie i infrastrukturę, które są nie zbędna do rozwoju, u nas tego nie ma, dopiero się to tworzy (co nie znaczy że zaprzeczam wpływowi liberalnej polityki, a unia takiej nie zabrania)To bardzo dobre porównanie, Nemcy byly po wojnie zniszczone prawie tak jak Polska, i wydźwignela ich liberalna polityka gospodarcza czego nam brakuje jak rybie wody.
Użyłem złego słowa, były sytuacje kiedy w pierwszym referendum traktat/decyzję odrzucano ale referendum było organizowane ponownie, także możliwe jest powtórne referendum, także możliwe jest, że wszystkie kraje traktat przyjmą.Poza tym w prawie europejskim nie obowiązuje prawo precedensów tylko prawo stanowione a to stanowi że traktat mają przyjąc wszystkie państwa,
Kto zmusił Irlandię do podniesienia podatkówIrlandia rozwijała się szybko dopóki nie kazano jej podwyższyć podatków
Skoro już chcemy być dokładni to wspólnota europejska nie jest zwana unią europejską, lecz jest częścią jednego z trzech filarów na których zbudowana jest UE.było to 25 lat temu kiedy to Uni jeszcze nie było w tym sensie co teraz a było EWG. teraz od 15 lat mamy Wspolnote europejsa zwana Unią która w przeciwenstwie do EWG jest duzo bardziej socjalistyczna i zbiurokratyzowana
Napisano 05.07.2008 - 14:48
Były zniszczone, ale miały (dzięki wojnie!) technologie i infrastrukturę, (co nie znaczy że zaprzeczam wpływowi liberalnej polityki, a unia takiej nie zabrania)
także możliwe jest powtórne referendum, także możliwe jest, że wszystkie kraje traktat przyjmą.
Kto zmusił Irlandię do podniesienia podatków
? Unia Europejska nie ma i nie miała takich kompetencji.
Skoro już chcemy być dokładni to wspólnota europejska nie jest zwana unią europejską,
Natomiast na jakiej zasadzie twierdzisz ze UE jest dużo bardziej "socjalistyczna"?
Napisano 05.07.2008 - 15:40
1) nie zwykła większość a większość kwalifikowanawtedy już nie będzie liberum veto a zwykla większość i bez żadnych problemów będzie można nam i innym mniejszym krajom narzucać każde głupie prawo.
art. 92 - "Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach."prawo w Polsce jest łamane ponieważ niektóre traktaty narzucają nam prawo unijne co jest niezgodne z nasza konstytucja no ale nikomu to nie przeszkadza.
Wspólnoty Europejskie (mają osobowość prawną)+Wspólna polityka zagraniczna i bezpieczeństwa+współpraca policyjna i sądowa w sprawach karnych=Unia Europejskaobecnie mamy tzw Wspólnoty Europejskie potocznie zwane Unią Europejska która niema osobowości prawnej a jest tylko zbiorem miedzynarodowych traktatów, osobowość prawna miał wprowadzić traktat lizboński.
Napisano 05.07.2008 - 18:01
Napisano 06.07.2008 - 19:57
To prawda, ale dlaczego mamy powtarzać referendum tylko wtedy gdy jest na NIE? Jeżeli np. w następnym referendum Irlandczycy się na Traktat zgodzą, to przecież możemy skorzystać z owych precedensów po raz kolejny i poczekać aż znów będzie NIE. Ot co!Ale już były precedensy kiedy referenda powtarzano (o ile mnie pamięć nie myli było to w Danii i właśnie w Irlandii)
Ja bardzo przepraszam, ale Niemcy to miały faktycznie rozwiniętą infrastrukturę, ale... przed wojną. Tak jak zauważył snemies, w tak zwanym międzyczasie Bomber Command postanowiło coś zrobić z tą niemiecką infrastrukturą, a pod koniec wojny sam Adolf rozkazywał rozwalać to, co jeszcze zostało, żeby nie wpadło w ręce wroga (wymyślili sobie nawet specjalne wagony na końcu jadącego składu, które niszczyły tory znajdujące się za nim!). Niemcy odbudowały się dzięki przemyślanej polityce swoich władz.Były zniszczone, ale miały (dzięki wojnie!) technologie i infrastrukturę, które są nie zbędna do rozwoju, u nas tego nie ma, dopiero się to tworzy (co nie znaczy że zaprzeczam wpływowi liberalnej polityki, a unia takiej nie zabrania)
Problem pojawia się wtedy, gdy prawo unijne jest sprzeczne z polską konstytucją. Co wtedy? Nie wiadomo - zdania w doktrynie są podzielone, ale jak jest w istocie dostarcza nam przykład Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA).art. 92 - "Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach."
Przywódcy innych państw prowadzą politykę w interesie swoich państw, swoich a nie pańśtwa naszego. Oddając w ich ręce ster naszego państwa pozwalamy im sterować nami w taki sposób, aby ich państwa czerpały z tego korzyści. Jest to oczywista oczywistość i trudno mieć pretensje do przywódców takich państw, że w sytuacji gdy jacyś frajerzy odstają się w ich władanie wykorzystują ich do swoich celów.Ja jestem za traktatem.Polska to słaby kraj.Osoby nim rządzące to zwykli nieudacznicy.Może jak ktoś nami porządzi to się wreszcie Polska podźwignie z kolan.
Napisano 07.07.2008 - 15:32
Tak to nie wygląda, ponieważ my bierzemy udział w procesie decyzyjnym.Ktoś słusznie określił takie postępowanie charakterystycznym dla narodów skolonizowanych, które beznamiętnie przyjmują wszystko co płynie z metropolii bez oglądania się na własny porządek. Niestety tak to wygląda.
W jaki sposób? Pomijając rolnictwo i rynek energetyczny?A co do liberalnej polityki, to unia faktycznie jej nie zabrania. Unia po prostu nie pozwala jej prowadzić. tongue1.gif
Unijne prawo wymusza etatyzm, jest skrajnie przeregulowane i zawiera mnóstwo antyrynkowych rozwiązań, których musimy przestrzegać.
A o mniejszości blokującej to słyszał? A o kompromisie luksemburskim? A o tym, że sama Rada UE nie wystarczy do podjęcia decyzji ale jeszcze potrzebna jest jeszcze zgoda Komisji i parlamentu? i o zasadzie subsydiarności?Traktat Lizboński przewiduje, że decyzje będą podejmowane większością głosów państw mających na większą liczbę ludności. Są to warunki dla nas niekorzystne i korzystne dla państw wielkich i trzęsących Unią dla swoich korzyści
Szkoda tylko, że karta praw podstawowych nie weszła jeszcze w życie. Poza tym w jaki sposób ma ona wpłynąć na rozwój gospodarczy? I dlaczego EKPC mimo tego, że w zdecydowanej większości jest zbliżona do karty nie wpłynęła na rozwój?Konkretnym przykładem niech będzie niemiecki wzrost gospodarczy, który jak ktoś wcześniej zauważył spadł do 1% do wejściu w życie Karty Praw Podstawowych będącej częścią Traktatu Lizbońskiego.
Stwórzmy przecież nikt nam nie broni (przykład państw nadbałtyckich czy Słowacji)Skoro w Niemczech nie chcą przedsiębiorców, to na zasadach wolnej konkurencji stwórzmy u siebie takie warunki, żeby przedsiębiorcom było lepiej u nas i w ten sposób będą się do nas przenosić bogacąc się wraz z nami.
Jakich na przykład? Bo ja niestety, żadnych nie znamPrawo unijne uniemożliwia nam wprowadzanie wielu rozwiązań ułatwiających życie przedsiębiorcom
Większością i tak się teraz głosuje tylko w około 25% spraw wchodzących w skład 1 filaru. W 2 i 3 filarze decyzje są podejmowane na zasadzie konsensusu (i to pozostanie bez zmian!)Zasady jakie teraz obowiązują dają możliwość blokowania przez jedno państwo niekorzystnych decyzji i dobrze bo Unia nie ma być państwem do czego się dąży a związkiem państw narodowych.
Przecież to nie UE jest odpowiedzialna za nasze bezrobociePolska jest w Unii od 4 lat i co nam to dało? spadek bezrobocia? ależ skąd, dokładnie tyle ludzi wyjechało o ile u nas spadło bezrobocie
Tak samo jak wcześniej, UE nie ma wpływu na procedurę zakładania działalności gospodarczej (i zaklinam się, Traktat Lizboński także nic nie mówi o zakazie jednego okienka w Polsceczy jest łatwiej prowadzić działalność? absolutnie nie bo akurat prowadzę i nie zrobiono nic aby było łatwiej, nie obniżono podatków, nie uproszczono procedur, założenie firmy w 1 okienku i w 1 dzień to fikcja.
Dostajemy przejściowo mniej. I gdyby jakiś rolnik był cwany to zgłosił by sprawę do ETS gdzie musiał by wygrać.Dostajemy dopłaty i pieniądze na rozwój? Owszem ale rolnicy mniej niż ich konkurencja, a dopłaty o dziwo i na szczęście tak będą likwidowane.
Bo rząd ich nie buduje (tak samo - nie jest wina unii) Choć z tym bym się nie zgodził. U mnie w mieście wybudowano kilka skrzyżowań za pieniądze unijne, postawiono latarnie wzdłuż ważnej drogi na przedmieściu, odnowiono system kanalizacyjny, znajomy dostał dotację na działalność gospodarczą i można by wymieniać wiele innych przykładów inwestycji które pozytywnie wpłynęły na moje codzienne życie, a które były znacząco dofinansowane przez UE.Mamy kasę na budowę dróg? Może ale ja jakoś tych nowych dróg nie wiedzę a przez 4 lata można było już przynajmniej 2000 km autostrad wybudować.
Ostrożnie z nazywaniem kogoś darmozjadem. Ciekawe jestem czym ty się zajmujesz, że uważasz się za tak pozytywnie wpływającego na społeczeństwo.Tymczasem po wstąpieniu do Unii zatrudnionych zostało tysiące nowych urzędników obsługujących jej biurokrację, dopłaty, zezwolenia itd co oznacza że musimy na nich płacić ale takich kosztów na ogól sie nie dostrzega a w ogóle to powinniśmy sie cieszyć bo oni znaleźli niezłą prace, tyle że sa darmozjadami no ale coż.
To może od razu powycinać parlamenty narodowe? W końcu sejmiki regionalne starcząBo musi być tyle darmozjadów? A może istnienie parlamentu europejskiego i komisji europejskiej jest do czegoś potrzebne? Rada Europejska czy podobny organ tak, składający się max z kilkudziesięciu członków ale wielki parlament i de facto rząd to tylko nowotwór który można tylko wyciąć bo jego leczenie jest bezcelowe.
Wolny handel jest, przepływ ludzi jest, wspólny rynek jest, unia celna jest - czemu więc karykatura?Gdy zaczynała się integracja Europejska miało to być związek gospodarczy, wolnego handlu, przepływu ludzi, teraz to już od dawna karykatura tej idei i ludzie to widzą,
A czy wolnością gospodarczą było dofinansowanie blisko 5 mdl. złotych stoczni przez państwow radio właśnie mówią że komisja europejska pozwoliła nam prywatyzować stocznie. Czy to jest wolność gospodarcza
Napisano 07.07.2008 - 18:35
Zastanawiam się, czy przeczytałeś co napisałem. A może próbujesz wykazać, że decyzje ramowe Rady Unii Europejskiej stoją hierarchii źródeł prawa ponad Konstytucją?Tak to nie wygląda, ponieważ my bierzemy udział w procesie decyzyjnym.
Choćby odnośne ENA - przecież decyzję o tym wszystkie państwa podjęły jednomyślnie.
Pomijając rynek energetyczny? Chcesz w rozważaniach nad wolnym rynkiem pominąć być może kluczowy z punktu widzenia istnienia współczesnej gospodarki rynek? Podobnie z rolnictwem, europejska polityka implikuje to, że wszyscy europejczycy dużo przepłacają za żywność, mam nad tym przejść do porządku dziennego? W każdym razie weźmy pierwszy z brzegu przykład z ostatnich dni. Sprawa akcyzy na paliwo. Ceny paliwa rosną, a w raz z cenami paliwa rosną ceny wszystkiego, ponieważ wszystko trzeba przewozić na jakimś etapie produkcji/dystrybucji. Jedną z metod obniżania ceny paliwa mogło by być obniżenie akcyzy na paliwo (różnego rodzaju podatku stanowią większą część ceny paliwa). I co się okazało - otóż Polska, państwo, którego podstawą ustroju gospodarczego ma być społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej; państwo należące do Unii Europejskiej realizującej ponoć również zasady wolnego rynku, nie może swobodnie decydować o wysokości podatków, którymi tłamsi swoich obywateli. A nie może dlatego, że unijne dyrektywy w ramach "ujednolicania" stawek podatkowych określają granice w jakich państwo może swobodnie decydować o m. in. akcyzie. I gdy tylko pojawił się pomysł obniżki akcyzy w Polsce pogrożono nam palcem z Brukselii.W jaki sposób? Pomijając rolnictwo i rynek energetyczny?
Czy naprawdę wydaje Ci się, że uda CI się potokiem fachowego słownictwa zakrzyczeć rzeczywistość?A o mniejszości blokującej to słyszał? A o kompromisie luksemburskim? A o tym, że sama Rada UE nie wystarczy do podjęcia decyzji ale jeszcze potrzebna jest jeszcze zgoda Komisji i parlamentu? i o zasadzie subsydiarności?
I o tym, że decyzja większością kwalifikowaną a nie zwykłą? I o tym że tylko w tzw. I filarze?
Polecam lekturę rozdziału IV KPP, to czysty socjalizm pozostawiający europejskim trybunałom tak szerokie pole do interpretacji, że głowa boli. Rozwiązania zawarte w tym akcie są w sposób oczywisty sprzeczne z wizją gospodarki wolnorynkowej.Szkoda tylko, że karta praw podstawowych nie weszła jeszcze w życie. Poza tym w jaki sposób ma ona wpłynąć na rozwój gospodarczy? I dlaczego EKPC mimo tego, że w zdecydowanej większości jest zbliżona do karty nie wpłynęła na rozwój?
Zastanawiam się, czy piszesz to poważnie, czy sobie żartujesz. Oczywiście, że nie chodzi tu o związek bezpośredni. Chodzi o wyposażanie organów UE w szeroki wachlarz instrumentów za pomocą jakiego będą mogły ostro broić.Tak samo jak wcześniej, UE nie ma wpływu na procedurę zakładania działalności gospodarczej (i zaklinam się, Traktat Lizboński także nic nie mówi o zakazie jednego okienka w Polsce biggrin3.gif)
Biurokracje należy ograniczać zawsze i wszędzie we wszelki możliwy sposób, bo biurokracja z samej swojej natura generuje patologię. Natomiast UE z działań biurokratycznych stworzyło swój stały modus operandi i na biurokracji opiera swoje istnienie. Mechanizm jest prosty, stwarza sie wiele stołków, urzędów itd. "bohatersko zwalczających problemy nie znane w innych ustrojach", a każdy taki urząd to stanowisko dyrektorskie z ładną pensją na które można upchnąć krewnego czy znajomego. Do tego dochodzi autentyczne przekonanie wielu socjalistów, ze utworzenie urzędu i wyznaczenie mu zadań naprawdę może jakiś problem rozwiązać (być może niektórzy naprawdę tak myślą). I na takim gruncie wykształciła się tzw. "międzynarodówka urzędnicza" - czyli samonapędzające się zjawisko, machina biurokratyczna - powstaje coraz to więcej urzędów, powstaje zapotrzebowanie na coraz więcej stołków. Wydaje mi się, że bezbłędnie ten mechanizm wyjaśni poniższy kawał, jego autor utrafił w sedno:Ostrożnie z nazywaniem kogoś darmozjadem. Ciekawe jestem czym ty się zajmujesz, że uważasz się za tak pozytywnie wpływającego na społeczeństwo.
Wolny handel jest, przepływ ludzi jest, wspólny rynek jest, unia celna jest - czemu więc karykatura?
Napisano 07.07.2008 - 18:49
Przecież to nie UE jest odpowiedzialna za nasze bezrobocie
To może od razu powycinać parlamenty narodowe?
No i przecież od początku integracja miała obejmować wszystkie sfery: ekonomiczną, społeczną, militarną i polityczna (już na początku lat 50 plany wspólnej armii i wspólnej polityki zagranicznej!) oraz ochronę praw człowieka!
A czy wolnością gospodarczą było dofinansowanie blisko 5 mdl. złotych stoczni przez państwo
?
Napisano 07.07.2008 - 20:02
Przecież, żeby decyzja ramowa musiała być podjęta jednogłośnie przez wszystkie państwa członkowskieENA stał w oczywistej, czytelnej dla każdego sprzeczności z polską Konstytucją. Ale nikogo to nie obchodziło, ani Sejmu, ani Senatu, ani prezydenta. Skoro jaśmniepaństwo z unii wysłało nam prawo do wdrożenia, to my nie zważając na nic olewamy Konstytucję stojącą w hierarchii źródeł prawa ponad jakimkolwiek prawem europejskim i wprowadzamy ENA do Kodeksu Postępowania Karnego.
Poza akcyzą podobne zasady dotyczą podatku VAT
Nie to żeby chociaż ostatnio Polacy przeforsowali swój projekt Partnerstwa Wschodniego (A w tym samym czasie praktycznie padł francuski pomysł unii śródziemnomorskiej)Polska czy inne Czechy mogły forsować swoje zdanie w jakichś rzeczywiście ważnych sprawach.
Nikt nam nie pogroził, akcyzę mogliśmy obniżyć o ładnych kilkanaście procent, przecież obecnie obowiązują "widełki"I gdy tylko pojawił się pomysł obniżki akcyzy w Polsce pogrożono nam palcem z Brukselii.
Mamy protokół brytyjski karta nas nie obowiązuje. (Pomijając fakt, że większość z tego jest już w EKPC)Polecam lekturę rozdziału IV KPP, to czysty socjalizm pozostawiający europejskim trybunałom tak szerokie pole do interpretacji, że głowa boli. Rozwiązania zawarte w tym akcie są w sposób oczywisty sprzeczne z wizją gospodarki wolnorynkowej.
Chyba ci się dużo faktów pomyliło. ETPCz może tylko wydawać wyroki na podstawie EKPCz, także nie mógł wyrazić takiej chęci. Jak może brać pod uwage w orzeczeniu prawo które jeszcze nie obowiązuje? I jak mógłby brać pod uwagę teraz prawo które jeszcze nie obowiązuje i nawet nie wiadomo czy będzie obowiązywaćPonadto ETPCz wyraził chęć brania pod uwagę Karty przy wydawaniu wyroków, choćby nawet nie stała się aktem prawnie wiążącym prawnie i gdzieś czytałem, że już zastosował jej przepisy w kilku sprawach.
85 mld na 6 lat to g...? - faktom nie da się zaprzeczyć, jesteśmy największym beneficjentem budżetu UEtymczasem już po fakcie mozna mówić prawde że UE g.... nam da i tak własnie jest.
Heh z jednej strony narzekasz że w UE nie ma wolnego rynku ale jak już stanęła na jego straży to narzekasz, że ogranicza naszą suwerenność ekonomiczną.Oczywiście że niema to nic wspólnego z wolnościa gospodarczą, ale w sprytny sposób odwracasz uwage od tego że UE jednak się miesza i to bardzo do gospodarki, w dodatku ograniczając nasza suwerenność ekonomiczną w tym wypadku.
Ale one są nie zbędne do funkcjonowania. Jak sobie wyobrażasz harmonizację rynków 27 różnych państw bez przepisów?UE przede wszystkim generuje ogromne ilości przepisów, co powoduje ogromne koszty i to własnie jest SOCJALIZM.
Napisano 07.07.2008 - 21:49
Odnoszę wrażenie, że nie rozumiesz sytuacji. Powtórzę zatem raz jeszcze - po wejściu w życie decyzji ramowej nasz Sejm wprowadza ENA do KPK. Podkreślam - nasz sejm wprowadza ENA do KPK w drodze ustawy nowelizującej ów kodeks. Rozumiesz??Przecież, żeby decyzja ramowa musiała być podjęta jednogłośnie przez wszystkie państwa członkowskie worried1.gif Czyli jeśli nie chcieliśmy mieć ENK u siebie mogliśmy się po prostu nie zgadzać, a reszta państw by ją przyjęła jako konwencję. A skoro się zgodziliśmy to chyba naturalne, że następstwem tego było dostosowanie naszych aktów prawnych do tego.
Hehe, Partnerstwo Wschodnie to bardzo słodka i nic nie znacząca inicjatywa pozbawiona realnych organów, kompetencji, instytucji. To przedsięwzięcie propagandowe (niestety), które nie zagraża niemiecko - francuskiej polityce wschodniej. Co innego inicjatywa Francuzów, która miała powołać do życia konkretne organy kompetencyjne i byłaby prawdziwym instrumentem prowadzenia polityki. Partnerstwo wschodnie nie jest dobrym przykładem rzeczywiście ważnej sprawyNie to żeby chociaż ostatnio Polacy przeforsowali swój projekt Partnerstwa Wschodniego (A w tym samym czasie praktycznie padł francuski pomysł unii śródziemnomorskiej)
No patrz, Komisja Europejska ma jednak na ten temat inne zdanie:Nikt nam nie pogroził, akcyzę mogliśmy obniżyć o ładnych kilkanaście procent, przecież obecnie obowiązują "widełki"
Źródło: http://tiny.pl/kh7fKomisja Europejska krytycznie zareagowała dziś na padające w Polsce i innych krajach UE propozycje obniżenia minimalnych stawek akcyzy od paliw w sytuacji rosnących cen surowca.
KE stoi na stanowisku, że ingerowanie w podatki nie doprowadzi do spadku cen paliw. Stanowczo sprzeciwia się obniżaniu akcyzy, a także stawek podatku VAT, w odpowiedzi na wzrost cen paliw.
"Obniżanie stawek akcyzy na paliwo jest możliwe, o ile respektuje określony w dyrektywie minimalny poziom tego podatku w UE" - powiedziała rzeczniczka KE ds. podatków Maria Asimakopulu.
(...)
Rzeczniczka KE ze swej strony przypomniała, że ewentualna obniżka minimalnych stawek akcyzy na paliwo w UE wymagałaby po pierwsze inicjatywy legislacyjnej Komisji Europejskiej, a po drugie jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich. "A na to się nie zanosi" - powiedziała Asimakopulu.
Podkreśliła też, że KE nie ma zamiaru proponować zawieszenia zaaprobowanej już wcześniej przez kraje członkowskie podwyżki akcyzy na olej napędowy do 330 euro w roku 2010.
Moja pomyłka, chodziło oczywiście o Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, który jak wynika ze strony informacyjnej o UE http://pl.euabc.com/word/157 jednak zamierza brać KPP pod uwagę nawet jeżeli nie wejdzie w życie. Przy czym oczywiście masz absolutną rację pytając jak można stosować prawo nieobowiązujące. Jest to absurd i kolejny dowód na to jak bardzo degeneruje się tradycja prawna cywilizacji zachodu, skoro bez wstydu Trybunał deklaruje, że będzie działał w sposób bezprawny.Chyba ci się dużo faktów pomyliło. ETPCz może tylko wydawać wyroki na podstawie EKPCz, także nie mógł wyrazić takiej chęci. Jak może brać pod uwage w orzeczeniu prawo które jeszcze nie obowiązuje? I jak mógłby brać pod uwagę teraz prawo które jeszcze nie obowiązuje i nawet nie wiadomo czy będzie obowiązywać
Z pewnymi spostrzeżeniami muszę się zgodzić, aczkolwiek akurat tak jak pisałem wcześniej - Partnerstwo Wschodnie nie jest dobrym przykładem skutecznego działania. W sprawach naprawdę ważnych leżymy, weźmy np. sprawę limitów CO2 o które miał Tusk wojować. A to są przecież wymierne koszty i dławiący kaganiec dla naszej gospodarki (słynna historia z cementowniami, które w pewnym momencie... przerywały pracę z powodu limitów, podczas gdy na rynku cementu... brakowało. Musieliśmy kupować cement... no skąd?Ale widzę, że zbliżamy się do sedna problemu. Bo widzisz nie chodzi o to, że wielki państwa Unii nam coś narzucają, tylko że nasi decydenci jeszcze nie do końca wiedzą jak unia "działa", nie rozumieją, że tutaj nie oddziałuje się w pojedynkę lecz szuka sojuszników. Świetny przykład, że jednak Polacy czasem potrafią to walka o budżet w wykonaniu Marcinkiewicza czy właśnie partnerstwo wschodnie w wykonaniu Tuska i właśnie tak powinna wyglądać polityka europejska prowadzona przez Polskę, a nie samotna walka na siłę (jak można zepsuć dobry pomysł jest energetyczne NATO zaproponowane przez premiera Kaczyńskiego, kiedy to zamiast od początku szukać sojuszników do pomysłu na na niższym szczeblu rządowym, pomysł przedstawił nagle na szczycie UE zaskakując tym wszystkich innych uczestników)
Nie obowiązuje nas część Karty, a wielu polskich polityków zapowiada walkę o wyłamanie się z protokołu Brytyjskiego. Tym niemniej na 27 państw jedynie 2 uczestniczą w protokole, reszta się podporządkowuje.Mamy protokół brytyjski karta nas nie obowiązuje. (Pomijając fakt, że większość z tego jest już w EKPC)
Gwoli ścisłości należałoby od tej sumy odjąć to, co wpłacamy. Nie lubię epatowania sumami wpłacanymi z UE, gdyż ludzie cieszą się, że unia "sypie kasą" i w ogóle nie zastanawiają się na kosztami alternatywy. O wiele lepiej wyszlibyśmy na wprowadzeniu we własnym zakresie rozwiązań wolnorynkowych, ograniczaniu gigantycznego marnotrawstwa środków budżetowych, wtedy sami moglibyśmy sobie sfinansować to, co finansujemy ze środków UE (a często finansujemy jakieś bzdury, byleby wydać). Zapominamy, że przyjdzie dzień, w którym kranik zostanie zakręcony, a my do budżetu UE wpłacać będziemy nadal. Dawanie pieniędzy faktycznie wyklucza przeprowadzenie zmian systemowych. Wejście do Unii namnożyło nam biurokracji i nadal ją mnoży - słowem trend odwrotny jest już niemożliwy. Nie ma też bodźców do racjonalnego wykorzystywania własnych środków budżetowych. Patologie mnożą się zamiast maleć.85 mld na 6 lat to g...? - faktom nie da się zaprzeczyć, jesteśmy największym beneficjentem budżetu UE
UE na jednym polu wolność ochrania po to, żeby na drugim polu ją ograniczać. Sytuacji w której urzędnicy decydują o prywatyzacji przedsiębiorstwa nie można nazwać obroną wolnego rynku. A właśnie, suma sumarum teraz o losie stoczni nie będziemy decydować my, tylko unijni biurokraci... To tak a propos suwerenności...Heh z jednej strony narzekasz że w UE nie ma wolnego rynku ale jak już stanęła na jego straży to narzekasz, że ogranicza naszą suwerenność ekonomiczną.
A taka jest podstawa jeśli ma być rynek wewnętrzny to nie może być dotacji.
Określanie odległości kaloryfera od ściany w szpitalach jest niezbędne dla funkcjonowania UE? Dopuszczalna krzywizna bananów, dopuszczalny ciężar owoców kiwi są niezbędne wspólnocie? Wspólne stawki podatkowe są niezbędne w podobno wolnorynkowym organizmie? Tysiące szczegółowych przepisów regulujących dużą część ludzkiego życia w sposób często kuriozalny a już na pewno niepotrzebny są nam niezbędne? Dlaczego my w ogóle nazywamy to jeszcze wolnością? Unia wtrynia się ze swoimi rozporządzeniami i dyrektywami wszędzie, reguluje czasem duperele (macie zaświadczenie, że potraficie chodzić po drzewach? - unijni biurokraci zażądali takowego od pewnego pracownika chcącego zdjąć coś z drzewa). Rzymianie słusznie mawiali - perdissima res publica plurimae leges - co wykładamy: gdy państwo nierządne, bardzo liczne ustawy. I ta rzymska paremia od wieków znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, ale jakoś nikt z tego nie potrafi wyciągnąć wniosków.Ale one są nie zbędne do funkcjonowania. Jak sobie wyobrażasz harmonizację rynków 27 różnych państw bez przepisów?
Napisano 07.07.2008 - 23:53
Ale one są nie zbędne do funkcjonowania. Jak sobie wyobrażasz harmonizację rynków 27 różnych państw bez przepisów?
Napisano 30.12.2008 - 23:50
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych