Mam na myśli to, że nie można całości zagadnień "okołoratyfikacyjnych" sprowadzać do rangi spisku. A ten konkretny przykład?Skąd taka pewność? smile2.gif
Spisek? Hehe, no proszę, sam mówiłeś trochę wyżej, żeby nie sprowadzać tematu o traktacie do rangi spisków biggrin3.gif
Cóż, jeśli to ma zakończyć te cholerne wojny i mordowanie się (bo Sląsk jest nasz! Bo my chcieć Lotaryngię!), nawet kosztem zlikwidowania "lokalnego patriotyzmu" (jak to się da zlikwidować?).
Wolę być "Europejczykiem", niż "Polakiem" i mordować Niemców/Rosjan/Uzbekańczyków, którze notabene są naszymi braćmi.
Eurrofederaści utworzyli konstytucję dla Europy, została ona odrzucona w drodze referendum w kilku krajach. Utworzyli zatem w miejsce konstytucji Traktat Reformujący, który od nieboszczki konstytucji różni się tylko detalami, do czego przyznali się nawet twórcy Traktatu. Zmieniono formę dokumentu tylko po to, żeby można było wmówić ludziom, ze do jego ratyfikacji nie będą konieczne referenda i w ten sposób mimo deklarowanego zachwytu nad demokracją i ciągłego odwoływania się do niej nie chcą oddać decyzji w tej sprawie w ręce swojego suwerena - narodu. Dodatkowo cały czas karmi się ludzi propagandą mającą zaprzeczyć oczywistemu faktowi, że wejście w życie tego aktu ogranicza w sposób skrajny suwerenność państw UE. Karmi się ludzi bzdurami i farmazonami w stylu "zwiększenie roli parlamentów" (bzdura, jest dokładnie odwrotnie) itp. Jeżeli nie jest to spisek, to co to jest?
Pasuje Ci taka wizja historii w której Europejczyk Vasco da Gamma dotarł do Indii, Europejczyk Newton opisał grawitację, Europejczyk Hitler wywołał II wojnę światową a Europejczyk Churchill próbował go powstrzymać?A bo nie był Europejczykiem? biggrin3.gif Mieszkał w Europie, więc... To tak jakby nazwę "krowa" zamienić w podręcznikach na "zwierzę kopytne"/"dające mleko".
Celem takich zabiegów jest wykorzenienie świadomości narodowej u dzieci, mają one rozumieć historię nie w odniesieniu do narodowości itd. a w odniesieniu do niewiele mówiącej i wygodnej tylko ze względu na pomysł tworzenia "wielkiego europejskiego narodu" kategorii Europejczyka. Równie dobrze możemy przecież podkreślając równość wszystkich ludzi nie pisać o Europejczykach, Azjatach, czy Amerykanach tylko od razu używać określenia "człowiek".
A Twój przykład jest nietrafiony (znaczy ja najbardziej trafiony, ale z mojego punktu widzenia



Nic bardziej mylnego, zakłamywanie historii prowadzi do zapomnienia ostrzeżeń jakie otrzymaliśmy od historii. Jeżeli chcesz budować Nowy Wspaniały Świat na kłamstwie i manipulacji, to w moim przekonaniu nie masz się czym chwalić.I tak nasze prawnuki będą mieszkać w świecie bez wojen i bez świadomości tych parszywych czynów, których dopuścili się ich przodkowie, a które mogłyby ich skusić do "pójścia za dziadkiem".
W ogóle nie rozumiem jak komuś się może podobać wizja Huxleya, w końcu on to pisał w formie ostrzeżenia.
Niekoniecznie, można kogoś trwale unieruchomić, czy zwyczajnie obezwładnić za pomocą np. środków chemicznych ("chemiczny kaftan" i tym podobne). To nie jest niemożliwe.Mówiłeś, że nikt nas w kajdany nie zakuje i do więzienia nie wsadzi - tak więc będziesz mógł sobie żyły nawet przegryźć biggrin3.gif

@Vilandra
PiS prawdopodobnie gra pod publiczkę, gdyby chcieli nie dopuścić do ratyfikacji tego Traktatu, to by go nie wynegocjowali jako "wielki sukces". Nie mówiąc już o tych śmiesznych preambułach i uchwałach - bezczelnie mydlą ludziom oczy!a jednak myślę, że u nas to nie przejdzie. PiS zbyt mocno broni, by do tego nie doszło. Chwała mu za to.
Po odgraża się, że zrobi wybory jak PiS będzie mnożył trudności. I ja sadze, że jest to możliwe. Zrobią wszystko, żeby tylko jaśniepaństwo z Brukseli było zadowolone ze swoich piesków.
Użytkownik Trajan edytował ten post 17.03.2008 - 20:57