Skocz do zawartości


Zdjęcie

Traktat Lizboński


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
302 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Traktat Lizboński (191 użytkowników oddało głos)

Czy popierasz wprowadzenie Traktatu w życie ?

  1. Tak (62 głosów [32.46%])

    Procent z głosów: 32.46%

  2. Nie (129 głosów [67.54%])

    Procent z głosów: 67.54%

Czy popierasz referendum w sprawie Traktatu ?

  1. Tak, to ja powinienem zdecydować o tym czy Traktat powinien wejść w życie (138 głosów [72.25%])

    Procent z głosów: 72.25%

  2. Nie, o tym powinni zdecydować nasi przedstawiciele (35 głosów [18.32%])

    Procent z głosów: 18.32%

  3. Mam to w nosie... (18 głosów [9.42%])

    Procent z głosów: 9.42%

Czy powstanie superpaństwo Unia Europejska ?

  1. Tak (113 głosów [59.16%])

    Procent z głosów: 59.16%

  2. Nie (78 głosów [40.84%])

    Procent z głosów: 40.84%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#121

darokrol.
  • Postów: 729
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

jednak nie bezmyślnie skoro z tych orientujących się w temacie 60% jest za
  • 0

#122

_Silent_.
  • Postów: 827
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Co to znaczy "orientujących się"? Szczerze mówiąc, nie musi to nic konkretnego oznaczać :)
  • 0

#123

michalp.
  • Postów: 1792
  • Tematów: 98
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Już sporo jest w tym wątku zamachach na suwerenność, ale w skrócie:
1. Podlegamy Europejskiemu Trybunałowi Sprawiedliwości w Luksemburgu, któy będzie ostateczną instancją orzekającą w sprawach zgodności prawa UE z prawem Polskim.
2. Prawo polskie musi być zgodne z prawem unijnym, jeżeli UE wyda akt prawny sprzeczny z naszą Konstytucją to my MUSIMY zmienić Konstytucję.
3. Inne państwa mogą zmienić Traktaty założycielskie bez naszej zgody, ponieważ zlikwidowano prawo weta i zastąpiono je większością kwalifikowaną. To znaczy, że możemy zostać stroną jakiegoś traktatu którego nie ratyfikowaliśmy i nie chcemy, można stanowić prawo dla Polski bez jakiegokolwiek udziału i zgody państwa Polskiego.
Jeżeli to nie jest utrata suwerenności, to nie wiem co nią jest.
4. Państwa członkowskie nie mogą podejmować działań, które mogą okazać się sprzeczne z celami Unii, czyli można nam zakazać czegokolwiek, wystarczy dowieść, że jest top "sprzeczne z celem Unii".

Szukałem coś na wzór tego ale chyba nieopatrznie coś przegapiłem.
Trajan masz gdzieś zapisane konkretnie numery artykułów ?
  • 0

#124

Trajan.
  • Postów: 358
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mea maxima culpa, przeprosić muszę bo zagalopowałem się... Napisałem, że "Inne państwa mogą zmienić Traktaty założycielskie bez naszej zgody, ponieważ zlikwidowano prawo weta i zastąpiono je większością kwalifikowaną." A to chyba nie jest prawda, gdyż w Traktacie w ustępie 56 wprowadzającym zmiany do art. 48 jest jednak mowa o tym, że Zmiany wchodzą w życie po ich ratyfikowaniu przez wszystkie Państwa Członkowskie, zgodnie z ich odpowiednimi wymogami konstytucyjnymi Toteż pomyliłem się i prawo weta akurat zmian w prawie pierwotnym Unii (czyli Traktatów założycielskich) nie dotyczy. Chyba, że czegoś nie wiemy bo tu nic nie jest do końca jasne :) W każdym razie mea maxima culpa...

Co oczywiście nie zmienia faktu, że prawo weta zostaje zniesione (poza kilkoma wyjątkami) odnośnie prawa pochodnego, czyli prawa stanowionego przez organy UE. Jak najbardziej może zostać nam narzucone w wielu dziedzinach prawo, którego nie chcemy, a my będziemy mogli sobie na to patrzeć! A przypominam, że art. 4 naszej Konstytucji głosi, że "Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu." Nie mówiąc już o tym, że jak chodzi o Traktaty (prawo pierwotne) nasze władze i tak doprowadzą do ratyfikacji wszystkiego co im się pod nos podsunie, jeśli tylko "Unia każe", co widzimy po histerii jaka odbywa się dzisiaj w polityce.
Gwoli wyjaśnienia jeżeli ktoś nie słyszał, prawo UE dzieli się na prawo pierwotne (traktaty założycielskie) i pochodne (te wszystkie rozporządzenia, dyrektywy itd.)

Sądzę, że UE nie stanie się superpaństwem z dnia na dzień. Przypominam - że już dzisiaj mówi się, że za kilka lat, już po wejściu w życie Traktatu Reformującego UE "będzie potrzebowała" "czegoś na kształt konstytucji". Czyli mimo faktu, że "konstytucje" właśnie i tak ratyfikuje się w Europie na wyścigi, eurokraci będą chcieli nadal modyfikować prawo pierwotne. Moja hipoteza jest taka, że budowanie UE jako superpaństwa będzie następowała stopniowo. Zaczyna się od utworzenia ukrytej w gąszczu przepisów federacji na mocy Traktatu Reformującego, a potem uprawnienia Brukseli będą się stopniowo zwiększać i zwiększać, przy jednoczesnym ograniczaniu kompetencji państw członkowskich. Krok po kroczku będzie budowane imperium wyposażane w coraz to silniejsze kompetencje. Warto pamiętać, że poszczególne Stany USA mimo licznych uprawnień i przedstawicielstwa we władzach federalnych nie są bytami suwerennymi.

Trajan masz gdzieś zapisane konkretnie numery artykułów ?

Z tym, jest zawsze problem, bo każdy kto otworzył Traktat wie, że jest on (z premedytacją zresztą) utworzony w formie poprawek do poprzednich tarktatów i bardzo trudno go się czyta, ale zawsze uda się co nieco wydłubać.

Zacznijmy od tego, że wraz z wejściem w życie znika Wspólnota Europejska i powstaje Unia Europejska, która zostaje wyposażona w osobowość prawną - staje się federacją:
ustęp 55 (nie wiem, jak jednostka redakcyjna nazywa się oficjalnie, więc używam słowa ustęp)
55) Dodaje się nowy artykuł 46a w brzmieniu:

„Artykuł 46a

Unia ma osobowość prawną.”.

Ustęp 5 zawiera w punkcie 3 arcyciekawe sformułowanie:
5)

„Artykuł 3a

(…)
3. Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się
szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających
z Traktatów.
Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla
zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.
Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od
podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii
.”.
Super :)

ustęp 20) Dodaje się artykuł 9f w brzmieniu:

"Artykuł 9f

1. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej obejmuje Trybunał Sprawiedliwości, Sąd
i sądy wyspecjalizowane. Zapewnia on poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu
Traktatów.
(...)
3. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzeka zgodnie z Traktatami:
(...)
b) w trybie prejudycjalnym, na wniosek sądów Państw Członkowskich, w sprawie wykładni
prawa Unii lub ważności aktów przyjętych przez instytucje
(...)

TS w Luksemburgu kontroluje zgodność prawa krajowego z całością prawa Unii, oczywiście prawo krajowe nie może nie być zgodne z prawem Unii, a o tym czy zgodne jest czy nie jest orzeka właśnie Trybunał.

I na koniec "prawo wychoda" :) :
58) Dodaje się nowy artykuł 49a w brzmieniu:

„Artykuł 49a

1. Każde Państwo Członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi,
podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii.
2. Państwo Członkowskie, które podjęło decyzję o wystąpieniu, notyfikuje swój zamiar
Radzie Europejskiej. W świetle wytycznych Rady Europejskiej Unia prowadzi negocjacje
i zawiera z tym Państwem umowę określającą warunki jego wystąpienia, uwzględniając ramy
jego przyszłych stosunków z Unią. Umowę tę negocjuje się zgodnie z artykułem 188n ustęp 3
Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Jest ona zawierana w imieniu Unii przez Radę,
stanowiącą większością kwalifikowaną po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego
.

Czyli o tym, czy można czy nie można opuścić szeregów UE decydują właściwie trzy organy Unii. To sie dopiero nazywa wolność :)

Użytkownik Trajan edytował ten post 18.03.2008 - 19:54

  • 0

#125 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Jak dla mnie sprawa jest prosta. Traktat = utrata suwerenności.
Naszym prezydentem będzie wspaniały Tony, a później krótka piłka - parę zamachów "terrorystycznych" i jesteśmy na prostej do wszczepiania chipów...
  • 0

#126

exio.
  • Postów: 492
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

no i co z tego ? juz wole byc we wspolnocie jaka jest UE wraz z innymi krajami niz gnic w tej naszej super suwerennej polsce, bo mysle ze nasza jedyna nadzieja na lepszy byt jest wlasnie UE bo chyba nei wierzycie ze nam prezydent Lech zrobi dobrze ?

jestesmy wolnymi ludzmi, nic w sumie sie nei zmieni wiec nie wiem o coloto

Naszym prezydentem będzie wspaniały Tony, a później krótka piłka - parę zamachów "terrorystycznych" i jesteśmy na prostej do wszczepiania chipów...


Lech Kaczynski jest wedlog ciebie lepszy ? czipow raczej nie beda wszczepiac bo to bylby zamach na prywatnosc! i wolnosc
  • 0



#127

darokrol.
  • Postów: 729
  • Tematów: 10
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

dobrze że po dzisiejszym dniu referendum jest coraz pewniejsze :) zobaczymy w końcu czego chcą Polacy ! jeśli będą chcieć "utraty suwerenności" to w demokratyczny sposób :)
  • 0

#128

Mond73.
  • Postów: 125
  • Tematów: 48
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dziwi mnie, iż tak ważny fakt politycznej dyskusji nie tylko w Polsce, ale i w Europie został pominięty na tym forum. Sądzę, iż warto rozpocząć dyskusję także i w tym dziale, na naszym forum.

A więc do rzeczy...


TRAKTAT REFORMUJĄCY UE, CZYLI POŻEGNANIE Z NIEPODLEGŁOŚCIĄ

Traktat Reformujący, czyli konstytucja Unii Europejskiej, ustanawia nowe superpaństwo europejskie. Zgodnie z ustaleniami ostatniego lizbońskiego szczytu zostanie on podpisany 13 grudnia tego roku. Zrobi to już nowy polski rząd, powstały w wyniku ustaleń po właśnie zakończonych wyborach. Polacy, wraz z parafowaniem tego dokumentu, będą mogli pożegnać się z niepodległością i suwerennością. Od tej daty prezydent RP, premier, Sejm i Senat zostaną zredukowane do instytucji mających taki wpływ na życie Polaków w Polsce, jaki mają sejmiki wojewódzkie. Pozostaną tylko symbole, które mają w rzeczywistości maskować utratę niepodległości, tak jak w PRL.

Nowy Traktat Reformujący rozszerza uprawnienia władz Wspólnot Europejskich. UE po przyjęciu dokumentu faktycznie staje się superpaństwem europejskim, z własną polityką zagraniczną, walutą (euro), wymiarem sprawiedliwości i dwuizbowym parlamentem (Parlament Europejski – izba niższa i Rada Europy – izba wyższa). Wszystko to odbędzie się kosztem uprawnień władz poszczególnych państw europejskich, których ów traktat pozbawia suwerenności i niepodległości, zachowując jedynie zewnętrzną symbolikę narodową, jak hymn, godło czy parlament. Traktat przede wszystkim nadaje UE osobowość prawną i narzuca wyższość prawa unijnego nad krajowym oraz nadaje charakter wiążący Karcie Praw Podstawowych.

Upadek państw
Różnica między Wspólnotą Europejską, której Polska jest aktualnie członkiem, a Unią Europejską, w której będzie obowiązywał Traktat Reformujący, jest zasadnicza, bowiem dotychczas wolne, równe wobec prawa, posiadające własną osobowość prawną suwerenne narody stanowiły w drodze traktatów jednomyślnie, co wolno a czego nie wolno Unii Europejskiej. Pod rządami Traktatu Reformującego natomiast to Unia będzie decydowała (taką lub inną większością), co wolno a czego nie wolno niesuwerennym już narodom.
Trybunał Sprawiedliwości uzyska szereg prerogatyw, które dziś są w posiadaniu Sądów Najwyższych i trybunałów krajowych. Wydatnie zostanie zmniejszona rola rządów krajowych, które stracą na znaczeniu, bo traktat likwiduje prawo weta. Inicjatywę ustawodawczą - zgodnie z literą Traktatu Reformującego - ma tylko Komisja Europejska, czyli rząd UE, którego sposób wyłonienia jest po prostu nieznany.
Po przystąpieniu do Wspólnoty Europejskiej utraciliśmy wpływ na prawo stanowione w Polsce. Jeśli ktokolwiek miałby wątpliwości, to odsyłam do jednego z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziowie nakazali zmianę Konstytucji RP niezgodnej z prawem europejskim, bowiem uniemożliwiała wprowadzenie europejskiego nakazu aresztowania i nie zezwalała na ekstradycję obywatela RP. Teraz uprawnienia UE, stanowiące prawo w Polsce, będą znacznie większe.
Wszystko to, co media i eurofile nazywają usprawnieniem Unii, w istocie sprowadza się do ograniczenia praw państw członkowskich. Do najważniejszych tego typu „usprawnień” należy: zastąpienie zasady jednomyślności w Radzie (ministrów) UE (czyli zniesienie prawa weta pojedynczych państw) w ponad 40 kluczowych sprawach. Weto utrzymano jedynie dla tak zasadniczych kwestii, jak: zmiany w traktatach, poszerzenie UE, polityka zagraniczna i obronna, zabezpieczenie socjalne, podatki i kultura. Zresztą i to wydatnie ograniczano ze względu na artykuł 4 ustęp 3 uniokonstytucji, w którym czytamy: „Państwa członkowskie ułatwiają wypełnianie zadań Unii i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii”. Nie ulega wątpliwości, że ten przepis daje Brukseli narzędzie do ingerowania w wewnętrzne sprawy poszczególnych państw członkowskich pod pretekstem zagrożenia urzeczywistnienia celów Unii. A cele Unii to: „Unia działa na rzecz trwałego rozwoju Europy, którego podstawą jest zrównoważony wzrost gospodarczy oraz stabilność cen, społeczna gospodarka rynkowa o wysokiej konkurencyjności zmierzająca do pełnego zatrudnienia i postępu społecznego oraz wysoki poziom ochrony i poprawy jakości środowiska naturalnego. Zwłaszcza wykluczenie społeczne i dyskryminację oraz wspiera sprawiedliwość i ochronę socjalną, równość kobiet i mężczyzn, solidarność między pokoleniami i ochronę praw dziecka”.
Jak widać, są to same ogólniki, które pozostawiają szerokie pole do interpretacji. A interpretować przepisy unijne, zgodnie z prawem Traktatu Reformującego, może dokonywać tylko Trybunał Sprawiedliwości.

Traktat równa się konstytucja
Należy sobie również uświadomić, że Traktat Reformujący jest niemal w całości tym samym projektem Konstytucji Europejskiej, który został odrzucony uprzednio w referendach konstytucyjnych we Francji i w Holandii. Jest to ten sam prawniczy gniot, pełen luk i wykluczających się nawzajem przepisów, ostentacyjnie ateistyczny, antychrześcijański projekt wraz z obligatoryjną, nieodłączną Europejską Kartą Praw Podstawowych z 2000 roku. Karta umożliwia faktyczne i systemowe niszczenie rodziny, zabijanie nienarodzonych i eutanazję.
Dlatego Polska zdecydowała się na przyłączenie do brytyjskiego protokołu ograniczającego stosowania Karty Praw Podstawowych. Protokół stwierdza, że szczególnie prawa i zasady zawarte w rozdziale KPP zatytułowanym „Solidarność” są prawami „jurydycznymi” (można się na nie powoływać w sądzie jako na podstawę praw przysługujących jednostce) tylko w zakresie przewidzianym przez Polskę i Zjednoczone Królestwo. Nie oznacza to jednak, że Trybunał Sprawiedliwości UE czy sądy krajowe nie mają tu żadnej kompetencji, czyli że w przypadkach jednostkowych nie mogą tego zmieniać, zgodnie z literą Karty Praw Podstawowych. Oznaczać to może chociażby nadawanie (w przypadkach jednostkowych) prawa do eutanazji, a także post factum aborcji, co w tym przypadku może oznaczać wysokie odszkodowania dla kobiet, które chciały zabić własne dziecko z takich czy innych przyczyn.

Ratyfikacja traktatu
Nowy traktat ma wejść w życie najpóźniej w połowie 2009 roku. Tym razem nie będzie problemów z jego ratyfikacją. Poprzedni projekt Traktatu Konstytucyjnego UE przepadł w 2005 roku w referendach we Francji i Holandii, ale eurokraci znaleźli już metodę na oporne społeczeństwa europejskie.
Ustalono między innymi, że nowa Konstytucja Europejska nie będzie zatwierdzana przez narodowe referenda, ale pośrednio przez parlamenty narodowe. Dlatego tak ważny jest skład obecnego parlamentu polskiego. O ratyfikacji Traktatu Reformującego, czyli aktu założycielskiego europejskiego superpaństwa, mają ostatecznie decydować rządy państw członkowskich, już dziś skłonne znacznie bardziej służyć owemu superpaństwu, aniżeli własnym narodom.
Rację zatem ma Jerzy Rachowski, który na łamach „Polskiego Jutra” stwierdził, że „mamy do czynienia ze swego rodzaju europejskim gabinetowym zamachem stanu, któremu następnie poszczególne parlamenty narodowe mają nadać pozory legalizmu prawnego, sukcesywnie akceptując ów Traktat Reformujący pod presją głównych aktorów europejskiej sceny politycznej”.

Pod dyktando Niemiec
Nie ulega wątpliwości, że Traktat Reformujący wpisuje się w wypełnianie idei przejęcia rządów w Europie przez najsilniejsze państwa europejskie, zwłaszcza przez Niemcy, z równoczesną marginalizacją wpływu mniejszych państw, takich jak Polska. Jest to równoznaczne z utratą przez mniejsze narody-państwa europejskie zdolności stanowienia o swoim własnym losie. Ten brzemienny w daleko idące konsekwencje fakt ma w tych krajach pozostać niedostrzeżony przez opinię publiczną.
I tak już sama nazwa: Traktat Reformujący - wywołać ma mylne powszechne wrażenie, że chodzi zaledwie o nieznaczne ulepszenie, czy modyfikację obecnego systemu unijnego. Tymczasem celem owego Traktatu Reformującego jest w istocie podstępne wymuszenie na narodach Europy pozbycia się przez nie ich własnej suwerenności, przynależnej im z mocy prawa naturalnego.

http://polskiejutro....art.php?p=12730

PO, SLD, PSL, po części także PiS całkowicie popierają Traktat Reformujący Unię Europejską.
Przeciwko Traktatowi Lizbońskiemu kategorycznie przeciwny jest LPR oraz UPR.

Czy parlamentarzyści wiedzą za czym głosują ?
Nie wiem czy odpowiedź jest w stanie kogoś zadziwić... Oczywiście parlamentarzyści nie wiedzą, za czym głosują. Podczas obrad Prawa i Sprawiedliwości dziennikarz który zapytał się obecnych czy znają treść Traktatu - nikt nie znał. Podobnie jak w większości PO, SLD czy PSL... Takich mamy przedstawicieli ?

Czy Polacy wiedzą czym jest Traktat Reformujący ?

Podobnie jak wyżej... nie wiedzą. Świadczy o tym chociażby wynik sondy na onecie.

http://wiadomosci.on...19,11,item.html ( na prawo )

Jak dobrze pamiętam pierwsze superpaństwo 19go wieku chciał zbudować Hitler. Prawda natomiast o możliwości istnienia takiego państwa jest następująca: Znając ludzkie słabosći brak silnej woli skłonnosci do łapówek i samych interesów wpływających na poprawę życia niewielkiej liczby ludności większość zgodzi sięchyba z tym że , moralnie nie jesteśmy przygotowani do budowy czegoś co od dawien dawna ludzkość prubuje budować poprzez walkę mieczem bądź obecnie na zasadzie kija i marchewki. Jeżeli wszyscy nie będą równi nie ma najmniejszych szans na długotrwałe istnienie takiego tworu :)
  • 0

#129

eltom.
  • Postów: 204
  • Tematów: 3
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

W XIX wieku? Hitler?
  • 0

#130

exio.
  • Postów: 492
  • Tematów: 29
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

jak on sie chyba w 1889 urodzil, a to gowniarz jescze byl!
  • 0



#131 Gość_radoslaw

Gość_radoslaw.
  • Tematów: 0

Napisano

Mond73 zwrócił uwagę na ważną kwestię - 60 lat temu nie udało się siłą, teraz robią to innymi metodami.
Lepszy PR, więcej marketingu i czczego gadania o korzyściach.
  • 0

#132

Mond73.
  • Postów: 125
  • Tematów: 48
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

jak on sie chyba w 1889 urodzil, a to gowniarz jescze byl!

Macie racje popełniłem bład ale liczy się tu co innego a konkretnie sposoby dochodzenia do "wspólnoty" nadal twierdzę że ludzie ze swoją małostkowością nie są na to gotowi.
  • 0

#133

michalp.
  • Postów: 1792
  • Tematów: 98
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

- ciekawe czy JKM ma rację i traktat przejdzie. Rzeczywiście nieobecność Schetyny daje do myślenia.
  • 0

#134

michciu.
  • Postów: 350
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

To ZSRR rozpadło się w w ciągu 10-15 lat od powstania??? a nie wiedziałem, myslalem ze paredziesiat lat dluzej, ale co ja tam wiem ;p
  • 0

#135

TenebrosuS.
  • Postów: 121
  • Tematów: 4
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ZSRE też nie ma 5 lat...
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych