Skocz do zawartości


Zdjęcie

Seks od 18 roku życia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
255 odpowiedzi w tym temacie

#196

limonka.
  • Postów: 920
  • Tematów: 29
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Arkadiusz całkiem dobrze to opisał i mogłabym się zgodzić z niektórymi tezami.

Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że wypowiedzi Asieńki, przynajmniej na temat moich poglądów opierają się głównie na udowodnieniu, że nie mam racji. Tak między wierszami można wyczytać, że Twoim zdaniem do wszystkich powinno się przemawiać miłością i zrozumieniem, mam rację? Twoje pojmowanie tego problemu jest właściwie podobne do większości dorosłych i dojrzałych (co do tego w niektórych przypadkach miałabym sporo wątpliwości) osób, którzy myślą, że każdemu można rzucić sporą porcją zrozumienia i już mamy cud nad Wisłą w wersji 'dzieci od prostytucji uratowane'. Ja nie wiem, może Tobie się wydaje, że wszystkie dzieciaki wokół Ciebie są dobre, że te nieletnie prostytutki po prostu lekko zboczyły z dobrej drogi, z pewnością z winy swoich rodziców, którzy przecież są TACY ŹLI, że nie poświęcają im wystarczająco dużo czasu. Oświeć mnie, bo oprócz wrzucania mi, że niczego nie rozumiem, nie napisałaś prawie niczego, co mogłabym uznać za godny rozważenia argument.

#197

Goccolo.
  • Postów: 92
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jest teraz tyle mediów, że taka społeczność może się po prostu przestawić na inne kanały, inne gazety. Wolny rynek, jeśli nie będą chcieli słuchać bzdur, że źle robią po prostu przełączą na inny kanał.

A jednak prowadzi się w mediach kampanie przeciw alkoholowi, narkotykom itd. Nawet jeśli na młodzież to nie podziała, to zwróci uwagę rodziców na ten problem. A z czasem i do młodzieży by to wg mnie trafiło. Bardziej odważni stali by się ci, którym tak wczesna inicjacja seksualna się nie podoba.

Na początku tematu byłem przeciwny podniesieniu poprzeczki do 18 lat, ale... teraz zaczynam dostrzegać, że jest w tym sens.

#198

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Mango nie chce Ci udowodnic ze nie masz racji tylko nie moge zrozumiec dlaczego ludzie potepiaja innych za ich zachowania. Zanim kogos potepissz postaraj sie zrozumiec i poznac przyczyny tych zachowan. Ja nie wierze w cud bo on nie nastapi, jestem swiadoma tego ze sa prostytutki ktore lubia swoj zawod i nic nie zmieni ich postepowania, natomiast wiele dziewcztat robi to bo szuka w tym dowartosciowania, a jak wiemy nie tedy droga.
Tak jak w niektorych przypadkach o prostytucji decyduje natura danej osoby , tak w wielu sa to jednak nieswiadome wybory i w zadnym z tych przypadkow nie nalezy ludzi potepiac.
Dekalog nie jest moim ulubionym jednak polecam:
"Szanuj blizniego swego, jak siebie samego"



#199

limonka.
  • Postów: 920
  • Tematów: 29
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Mango nie chce Ci udowodnic ze nie masz racji tylko nie moge zrozumiec dlaczego ludzie potepiaja innych za ich zachowania. Zanim kogos potepissz postaraj sie zrozumiec i poznac przyczyny tych zachowan.


Dlatego, że mają do tego prawo. Zawsze staram się zrozumieć przyczyny takich zachowań, ale mogą być zarówno mało istotne, jak i takie o wielkiej wadze. W tym przypadku raczej nie starałabym się na głębiej zastanowić, wystarczy mi to, do czego już doszłam :]

#200

Trajan.
  • Postów: 358
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@ Przemo
Nie jest możliwe przeprowadzenie wyraźnego podziału pomiędzy potępianiem czynu a potępianiem sprawcy czynu. Potępiając postępowanie potępiasz jednocześnie postępującego, a potępiając osobę potępiasz ją przecież za jej postępowanie. Przeprowadzenie wyraźnego rozdziału pomiędzy jednym i drugim nie jest możliwe. To o co się spieramy to faktycznie tylko i wyłącznie spór o to w jakie słowa ubrać tę samą krytykę.

Więc nazywaj po imieniu problem - czyn, ale nie krzywdź człowieka.

Problemem tych dziewczyn jest to, że sprzedają swoje ciało (czyn), przez co czy nam się to podoba czy nie stają się dziwkami (osoba) i niszczą swoje życie. I możesz stanąć na głowie, ale nie zmienisz faktu, że postępowania nie da się oddzielić od osoby. Postępowanie jest świadomym działaniem jakiejś osoby, jest zewnętrznym przejawem jej woli, jej decyzji. Jest bezpośrednio sprzężone z charakterem, osobowością, przekonaniami i przede wszystkim wolnym wyborem.

Wmawiania mi, że nazywając prostytutkę prostytutką a puszczanie się puszczaniem się sieję jakąś "nienawiść" najzwyczajniej w świecie nie rozumiem. W ogóle przekonania, że krytyczna ocena może być wynikiem jedynie uczuć negatywnych jest dla mnie zupełnie niepojęte. Piszesz, że starasz się akceptować zachowania swoich ukochanych osób, ja jestem pewien, że gdybym miał np. córkę prostytutkę to właśnie z miłości do niej nie szczędziłbym jej słów krytyki po to, żeby ją zmienić. Oczywiście krytyka to jedno, a obok niej naturalnym elementem jest wskazywanie właściwej drogi postępowania, ale Wy najwidoczniej identyfikujecie krytykę drugiej osoby z jakimś wściekłym atakiem nienawiści, to jest całkowite pomieszanie pojęć. Krytyka, nawet bolesna ma pomóc takim osobom.
Tak naprawdę to Wasze pomysły prowadzą do krzywdy takich ludzi, nieświadomie postulujecie zakłamywanie rzeczywistości i zacieranie odpowiedzialności, w efekcie efekt krytyki takich postaw jaką jest m. in. prostytucja ulega zatarciu w morzu słów.

Nie jest mi znany żaden przypadek ażeby osoba, której wmawiano jaka to jest złą została prostytutką. W ogóle jest to dość abstrakcyjny pomysł, wydaje mi się to zupełnie niemożliwe w przypadku zdrowej psychicznie osoby, żeby kogoś poprzez krytykę prostytucji wpędzić w prostytucje. Natomiast przekonanie młodych ludzi, że rozwiązłość w tym i sprzedawanie własnego ciała jest jedna z akceptowalnych drug już jak najbardziej jest przyczyną prostytucji. Dlatego zaniechanie krytyki prowadzi do katastrofalnych skutków.

Zastanówmy się, co jest naszym celem? Sprawienie, żeby jak najmniej dziewczyn wybierało taką drogę zarobkowania! I to, żeby było jak najmniej kolejnych młodych prostytutek jest daleko ważniejsze niż dobre samopoczucie i iluzoryczne poczucie własnej wartości prostytutek, którego tak bardzo chcecie bronić (prostytucja to bezpośredni zamach na własną godność i na pewno nie jest żadnym "nieświadomym wyborem").
Trzeba kategorycznie uświadomić młodym ludziom, że takie postępowanie jest hańbiące dla nich, niszczy ich, jest "obciachem", powodem do wstydu, powoduje, że jako osoby stają się nikim innym jak właśnie dziwkami. Wasze pomysły prowadzą do zacierania jasnego przekazu - a tylko taki ma szanse dotrzeć do młodych ludzi. Jeżeli młoda dziewczyna będąca prostytutka nie poczuje, że wykonując ten "zawód" jest w jakiś sposób gorsza od innych, to czy istnieje dla niej jakikolwiek powód, dla którego miałaby porzucić tą drogę?

#201

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

"Szanuj blizniego swego, jak siebie samego"

To mam kochać i szanować ludzi czy traktować ich jak siebie? Bo ja ludzi miłuję tak jak siebie, tylko bliskich inaczej traktuję.

Po pierwsze - nie szkodzić. Tak opieprzenie jak i poklepanie po głowie kiedy ktoś robi coś źle jest szkodliwe. Wiem, że to trudne, ale trzeba postarać się wytłumaczyć. A na osoby które lubią to co robią, w tym przypadku prostytutki, nie ma sposobu i jak się komuś to nie podoba, to może potępiać.

#202

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Asieńka i Mango mogę was obie zapewnić, że nastoletnia prostytutka zwykle przestaje żałować, w momencie kiedy powącha pierwsze pieniądze, które zarobi. One wynagradzają wstyd, a często nawet i utratę dziewictwa. Faktycznie początek jej działań może wynikać z zagubienia, braku miłości. Wtedy staje się "łatwą dziewczyną", jak na razie działa za darmo, jedyną korzyścią dla niej jest fakt, że chłopak choć na chwilę zwróci na nią uwagę, czasem przytuli. To dziewczyna na tym etapie płaci - seksem za ciepło. Jeśli trafi na odpowiedniego faceta, to jest w stanie uniknąć losu prostytutki. Jeśli nie, w pewnym momencie straci wiarę i zauważy, że każdego mężczyznę można zdobyć i kierować nim za pomocą seksu. I tu właśnie wielką rolę odgrywa wnętrze - jeśli jest prostytutką "z powołania", tych mężczyzn będzie kilkunastu rocznie za grube pieniądze i brak szacunku, który one łagodzą. Jeżeli zaś ma charakter "pompy ssącej", przyssie się do portfela stałego partnera i seksem będzie zdobywać nie surowy pieniądz, ale jego równowartość w dobrach - nowych ciuchach, perfumach... Rodzice są okłamywani, wiek chłopaka jest zaniżany, bo niezbyt wygląda związek 25 latka z szesnastolatką. Koleżanki pieją z zazdrości, że koleś jakiego "trafiła" ich kumpela jest nadziany "jak Azja na pal"... Tylko sama dziewczyna wie ile kosztuje nowa bluzka czy najnowszy model telefonu. Wracając jednak do nastoletnich prostytutek - taki wybór zostawia piętno na całe życie. Znajomości, jakie w tym świecie się pozyskuje ciągną się nieraz wiele lat, nawet kiedy "uratowana" dziewczyna dorośnie, założy rodzinę... Bardzo trudno jest dać takiej osobie szczęście, ponieważ schemat jaki zapisał się na trwałe w jej głowie to korzyść za korzyść, bez wyjątków. Poza tym wyjątkowo zdarzają się sytuacje, że taka dziewczyna chce być ratowana. Świat patologii, choć dla normalnego człowieka obcy, mroczny i zły, im daje poczucie bezpieczeństwa i stałości... W szkole trzeba coś dać od siebie, włożyć wysiłek w zdobywanie wiedzy, z pracy zawsze mogą wyrzucić i zostawić na lodzie. W "półświatku" dziewczyna sama sobie jest łodzią, sterem i kapitanem.



#203

Trajan.
  • Postów: 358
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@Przemo

Nigdzie czegoś takiego nie twierdziłem. Prezentujesz dość ciekawą technikę prowadzenia rozmowy, zwaną manipulacją.

Dobra, faktycznie w swoim poście z wczorajszego wieczora napisałeś coś innego a ja źle to zinterpretowałem, tak więc albo resztę sobie dopowiedziałem, albo ktoś inny to napisał. To nie manipulacja a zwykła pomyłka, mea culpa :)
Natomiast zaraz po wytykaniu mi manipulacji pisanie czegos takiego:

Twierdzę natomiast, że powtarzanie dziewczynie która zbłądziła, że jest dziwką, która nie zasługuje, żeby zobaczyć w niej człowieka

Jest ryzykowne :P

Pytasz mnie co bym powiedział takiej dziewczynie. Otóż powiedziałbym jej, że stała się zwyczajną dziwką przez co jest gorsza od innych, trudno, czy nam to się podoba czy nie tak po prostu jest. Jest to sposób postępowania nie bez powodu pogardzany i żadne piękne słówka tego nie zmienią. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaczęła walczyć o swoją godność, o dobre imię. Wsparcie innych może jej pomóc, ale nikt nie uczyni najważniejszego kroku za nią. Jak najbardziej zasługuje na szacunek, miłość itd. ale przez prostytuowanie się sama dokonuje zamachu na swoją godność, sama robi z siebie rzecz, którą inni wykorzystują do zabawy. Sama się doprowadziła do takiej sytuacji, sama musi się wyciągnąć z tego stanu, ale może liczyć na pomoc.

Tu najważniejsza jest szczerość, zakłamanie nic tu nie da. Kadzenie dziwce o jej przerodzonej godności nic nie pomorze w sytuacji w której sprzedaje ona swoje ciało dla nowej bluzeczki.

Zaczynam rozumieć gdzie tkwi błąd Waszego rozumowania, myślicie, że informując kogoś o jego wartości pomagacie mu, a jest wręcz przeciwnie, bo utwierdzacie taką osobę w przekonaniu, że wszystko jest w porządkui i tak naprawdę nie trzeba nic zmieniać. Najważniejsze jest to, żeby taka dziewczyna uświadomiła sobie kim się stała , bez tego nie ma szans na zmianę jej postępowania. Ona musi uświadomić sobie że zrobiła z siebie kawałek mięsa i sama wyzbywa się swojej godności w ten sposób. I w ten sposób sama czyni siebie gorszą od innych, musi mieć tego świadomość. Dopiero uświadomienie sobie tego może spowodować chęć bycia lepszą u takiej dziewczyny. Dopiero zrozumienie, że osiągnęło się dno może dać szanse na odbicie się. Musi chcieć wyeliminować przyczyny, które powodują że jest gorsza, ale żeby zacząć ten proces, czyli przestać się prostytuować to wpierw musi wyrobić sobie motywację do tego, źródłem tej motywacje jest świadomość swojego autentycznego położenia czyli świadomość bycia gorszą.

Nie widzę innej szansy dla takich dziewczyn. Każde utwierdzanie jej w przekonaniu, że wszystko z nią w porządku niezwykle utrudnia jej zaprzestanie prostytuowania się, bo znika przyczyna dla której chciałaby przestać. Tak jak pisze Arkadiusz zapach pieniędzy zagłusza wstyd i skrupuły, te skrupuły trzeba spowrotem wywołać na nie usypąc pięknymi frazesami. Natomiast akceptowanie prostytuowania się takiej osoby jest przekreślaniem szans takiej osoby na naprawę siebie, jest wydaniem na nią wyroku, faktycznie odmową pomocy, jeżeli ktoś tak rozumie miłość to szczerze współczuje. Najważniejsza w tej sytuacji jest szczerość i brutalna prawda, obojętnie jak byłaby bolesna. Dopiero szczerość może spowodować chęć zaprzestania prostytuowania się, a dopiero wtedy istnieje szansa na pomoc takiej osobie. Nie pomożesz komuś, kto nie widzi potrzeby, żeby mu pomagać. Bez tego jakikolwiek proces wychodzenia z patologii ma nikłe szanse na powodzenie.

Moim celem jest pomoc takiej osobie, a Waszym celem jest za wszelką cenę walczyć o jej dobre samopoczucie za pomocą pięknych słówek, w ten sposób nie osiągniemy porozumienia.

#204

limonka.
  • Postów: 920
  • Tematów: 29
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Arkadiusz, NIGDY nie napisałam, że sądzę, iż młodociane prostytutki żałują swojego postępowania ;|

#205

Trajan.
  • Postów: 358
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Przesadzasz coraz bardziej. Teraz nazywasz mój sposób myślenia błędem. Co daje Ci pewność, że to Twój sposób postrzegania nie jest błędny? Masz patent na nieomylność? Tak bardzo potrzebujesz się dowartościować, że teraz zaczynasz oceniać mój sposób myślenia i nazywasz go błędem? Musisz kogoś uważać za gorszego, żebyś poczuł się lepiej?

O_o
Zaczynam coraz bardziej rozumieć... Jak mogę oczekiwać gotowości do przedstawiania brutalnej prawdy od ludzi, którzy nawet hipotetyczne rozważania nad błędem odczytują co tu dużo mówić histerycznie. Jeżeli uważasz, że ktoś, kto próbuje Ci wykazać, że możesz się mylić chce Ci udowodnić, że jesteś "gorszy", to bardzo mi przykro, mogę jedynie wyrazić moje ubolewanie. Przykro mi, że tak to odbierasz.
Rozumiem skąd ta tęsknota za światem w którym wszyscy się akceptują, kochają, mówią sobie czułe słówka itd. Ale to "nie są moje klimaty", inaczej mnie wychowano - uczono mnie, że kto popełnia błąd nie jest gorszy, a jedynie.. popełnia błąd. Uczono mnie też, że kto próbuje pokazać drugiemu jego błąd nie jest chorym z nienawiści fanatykiem próbującym wykazać swoją wyższość nad resztą świata a jedynie usiłuje dyskutować... Uczono mnie żeby potrafić zachować pewien dystans do toczonej dyskusji i może nie próbować interpretować wszystkiego co pisze oponent jako próbę wściekłego ataku na siebie, nienawiści i zniewg.

Ale masz rację, to nie był żaden Twój błąd, to różnica, mamy po prostu inne cele. Dążymy do czegoś innego to i drogi są różne, mamy coś innego namyśli i po prostu nie zrozumieliśmy się. To ja błędnie zakładałem, że chodzi nam o to samo.

Widzę też, że nie potrafię wyjaśnić Ci co mam na myśli, skoro wciąż piszesz, że zamierzam gnębić drugiego człowieka i skreślać go za jego czyny. Próbowałem już wyjaśniać na różne sposoby w ostatnich postach, trudno, po prostu nie potrafię wyjaśnić Ci w sposób zrozumiały mojego stanowiska.

zy ja coś takiego powiedziałem? To nie są pomyłki, to jest manipulacja, której dopuszczasz się celowo.

Tak bo ten wstrętny Trajan o niczym innym nie marzy jak tylko o zmanipulowaniu wszystkich, oszukaniu, zniszczeniu... Już wyjaśniłem pomyłkę i przeprosiłem, przesadzasz z tą histerią.

Sugerujesz, że jestem zakłamany

Różnice różnicami ale proszę o to, ażeby przed potokiem pretensji chociaż przeczytać to co napisałem. Wyraźnie zaznaczyłem, że "zakłamanie" o jakim pisałem wprowadzacie przepełnieni szlachetnymi intencjami i absolutnie
NIEŚWIADOMIE.

Zdałem sobie również sprawę, że nie ma realnych szans na przeciwdziałanie zjawisku prostytucji nieletnich w obecnych czasach.

Pozdrawiam i dziękuje za dyskusję.

#206

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Należy jeszcze wziąć pod uwagę stosunek popytu do podaży. Prostytucja jest handlem, w niej również funkcjonują te terminy. Gdy mniej młodych dziewczyn będzie się prostytuować nie zmniejszy się liczba mężczyzn gotowych zapłacić za seks. Te dziewczyny które nadal będą to robić, będą mogłyby cenić swoje usługi wyżej.
Za odpowiednią cenę 90% kobiet zrobiłoby to dla pieniędzy. Zwłaszcza gdy partner byłby dla nich na dodatek pociągający fizycznie. Cena wzrasta, coraz więcej dziewczyn widzi opłacalność porzucenia swojej moralności dla dużych pieniędzy. Liczba prostytutek wzrasta, cena maleje. Te które przestaną widzieć sens robienia tego za mniejsze pieniądze przestaną, reszta pozostanie przy swoich przyzwyczajeniach.



#207

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Arkadiusz, NIGDY nie napisałam, że sądzę, iż młodociane prostytutki żałują swojego postępowania ;|


Fakt, jednak spór toczy się o to, czy warto młodocianym prostytutkom pomagać poprzez okazanie im serca lub poprzez nazwanie rzeczy po imieniu, określając taką dziewczynę "dziwką". Docelowo każdy z tych sposobów ma poprzez wywołanie pewnych emocji (żalu, złości) wyciągnąć osobę ze szkodzącego jej środowiska. Zbyt dużo widziałem przez te trzy lata, i wiem, że choć cuda się zdarzaja, żadna z tych terapii nie przynosi zwykle skutków. Taka dziewczyna zwykle przerywa "działalność" albo w wyniku ciąży, albo ciężkiego pobicia ewentualnie próby zabójstwa (prawdziwej lub pozorowanej) Świat patologii dla zbuntowanej nastolatki może wydawać się odmienny, przez co fajny... Dobrze jest postraszyć natrętnego kolegę (który chce pomóc) trzydziestoparoletnim kryminalistą, który większość dotychczasowego życia przesiedział w pace. Gorzej, kiedy ten sam kryminalista żąda zapłaty za usługę i przyprowadza znajomych. Jeśli odmówi, po prostu będzie pobita i zgwałcona. Wtedy często dziewczynie otwierają się oczy - zauważa w jakim otoczeniu przebywa i jak bardzo jest poniżana. Taka terapia szokowa jest jednak zbyt niebezpieczna, aby kogokolwiek na nią narażać...



#208

Asieńka.

    Wiedźma

  • Postów: 979
  • Tematów: 28
  • Płeć:Kobieta
  • Artykułów: 1
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Jeśli odmówi, po prostu będzie pobita i zgwałcona. Wtedy często dziewczynie otwierają się oczy - zauważa w jakim otoczeniu przebywa i jak bardzo jest poniżana. Taka terapia szokowa jest jednak zbyt niebezpieczna, aby kogokolwiek na nią narażać...

Kiedy po takiej "terapi" dziewczyna prosi o pomoc nie nalezy jej wczesniejszych zachowan oceniac ani potepiac, ona juz wie ze robila zle. To taki moment kiedy nalezy okazac milosc i zrozumienie.
Sama pomimo tego, ze wie co robila nie poradzi sobie, gdy wokol wszyscy beda w niej widzieli tylko dziwke.



#209

mylo.

    Altair

  • Postów: 4511
  • Tematów: 83
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Pobożne życzenia. Ludzie napiętnują taką osobę. Jeśli jest silna i z plecami, ma je jeśli jest prostytutką, nikt jej nic nie powie. Gdy zostanie sama, ludzie będą się nad nią pastwić, obgadywać za plecami. Za to co robiła, za to że oni nie wyobrażają siebie w takiej roli i ich to brzydzi, za to że żyła bogato i bez wysiłku.



#210

Arkadiusz.

    Pilot in command

  • Postów: 757
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

I tu się zgadzam... Faktycznie, nie wolno nikogo skazywać za przeszłość, o ile ten ktoś na stałe się z nią pożegnał i szuka pomocy, aby już nigdy nie wrócić do życia jakie prowadził.




 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych