
PS. Sorry, Mariush, że Ci zarzuciłem jakobyś bezpodstawnie oskarżał o cokolwiek LolWu'a. Okazuje się, że miałeś rację.

Napisano 16.11.2008 - 20:50
Napisano 20.11.2008 - 18:51
Napisano 20.11.2008 - 23:21
To nie jest pytanie retoryczne i ma jak najbardziej sensowną odpowiedź.Mam jedno pytanie (retoryczne zresztą).
Antykoncepcja "naturalna" propagowana przez KK prowadzi do uniknięcia ciąży i to jest cel ludzi, którzy ją stosują (jeżeli tacy są). Każda antykoncepcja prowadzi do niezajścia w ciążę, więc czym różni się niezajście w ciążę w sposób pseudo naturalny od sposobu "nienaturalnego".
Metoda naturalnego planowanie rodziny (NPR) nie jest antykoncepcją i stwierdza to nawet tak poważna instytucja jak Światowa Organizacja Zdrowia. NPR nie ingeruje w zdolności rozrodcze (bariery mechaniczne, chemiczne, kuracje hormonalne itp.) żadnego z partnerów, a jest tylko okresowym powstrzymywaniem się od współżycia.
Napisano 21.11.2008 - 18:47
Napisano 21.11.2008 - 19:21
Napisano 21.11.2008 - 19:32
Hmmm... Z tego, co się orientuję w KK nie ma rozwodów, gdyż wg prawa kanonicznego istnieje coś takiego jak "nierozerwalność ważnego małżeństwa". KK znalazł jednak na to metodę - skoro nie można rozerwać ważnego związku, to można ten nierozerwalny związek uczynić nieważnym. Efekt w sumie ten sam. Za zgodą władz kościelnych, rozwie... oops unieważnieni byli małżonkowie mogą ponownie zawrzeć związki małżeńskie z innymi osobami. Tyle KK.Mam kolejne pytanie; dlaczego Kościół chce źle dla swoich wiernych i dlaczego miałby to robić i Bóg. Chodzi o rozwód. KK mówi: "Rozwód? Proszę bardzo, ale ponownego ślubu nie będzie!" Czyli taka osoba skazana ma być do końca życia na samotność?
Napisano 21.11.2008 - 19:39
Napisano 24.11.2008 - 00:32
Napisano 24.11.2008 - 11:02
Skoro jedna ze stron nie dotrzymała przysięgi,uczyniła ją tym samym nieważną.
Napisano 24.11.2008 - 15:26
Napisano 26.11.2008 - 15:23
Masz rację,ale mój post mówi o tym,że niedotrzymanie warunków umowy/przysięgi (przyczyna jest tu obojętna) jest jej wypowiedzeniem,czyli wracamy do punkty wyjścia (a Ty oddajesz kasę natychmiast). Instytucji małżeństwa nie można porównywać do pożyczki,tak jak nikt nie nazwie swojego Boga "szefem",w dosłownym znaczeniu.Skoro jedna ze stron nie dotrzymała przysięgi,uczyniła ją tym samym nieważną.
Pożycz mi 5000 złotych. Obiecuję, że Ci oddam. A jak nie oddam, to znaczy, że przez niedotrzymanie przysięgi robię obietnicę nieważną i 5000 jest moje.
Stwierdzenie niezawarcia małżeństwa wymaga wielu czynników, związanych właśnie z zatajeniem niektórych rzeczy przed ślubem czy ukrywaną chorobą psychiczną albo bezpłodnością (oczywiście, gdy te fakty współmałżonek przed ślubem poznał, przestają mieć siłę sprawczą).
Oczywiście może się zdarzyć, że podczas procesu mającego to ustalić, ludzie będą kłamać by uzyskać papier stwierdzający nieważność, ale to jest kwestia ich uczciwości wobec Boga a nie kodeksów..
Napisano 05.12.2008 - 18:08
Dla twojej świadomości i kilku innych użytkowników którzy o tym pytaniu wspominali, informuję iż kościół płaci podatki za każdego wiernego który należny do instytucji. Może nie są to wielkie pieniądze ale za darmo nic nie ma.zapytaj się dlaczego kościół nie płaci podatków,mam na dzieję że tego nie było
Napisano 05.12.2008 - 18:25
Poprostu jak w coś się wejdzie trzeba w tym trwać jak jedna strona złamie przysięgę to druga powinna starać się to naprawić, a nie uciekać.
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych