Napisano 05.01.2010 - 17:46
Napisano 05.01.2010 - 20:30
Pomału dojrzewam do popełnienia większego tekstu, uzupełnionego o materiały, tłumaczenia tekstów i multimedia z wypowiedziami fizyków kwantowych. Fizyka kwantowa przewidziała, przeprowadziła obliczenia, a nawet niektóre pomiary potwierdzające, to, co wiedziała od dawna duchowość różnych szkół. A mianowicie, że życie fizyczne jest rodzajem iluzji, matriksem, czy mają.
Wszystko co powiedzieliśmy, zrobiliśmy, czy też pomyśleli jest zapisane dookoła nas. I prawdę mówiąc nie tylko Ty możesz mieć w dowolnym momencie dostęp do tej informacji, ale również każdy, kto potrafi się do niej dostroić.
Napisano 05.01.2010 - 21:17
Użytkownik rewolucjonalista edytował ten post 05.01.2010 - 21:17
Napisano 05.01.2010 - 21:55
To bardzooo duże uproszczenie. Na razie powiem tylko tyle, że wszechświat jaki widzimy, czy generalnie odbieramy za pomocą naszych zmysłów jest postrzegany wyłącznie w naszym wnętrzu. Na zewnątrz jest tylko pole nieskończonych możliwości.
Na razie traktuj to jako wnioski. Wszystkie źródła przytoczę razem z całością materiałów.
Użytkownik Niemrawy edytował ten post 05.01.2010 - 21:57
Napisano 06.01.2010 - 17:24
I chciałabyś pamiętać wszystko to, co bezpowrotnie straciłaś? Wszystkich tych, których już nie zobaczysz? Nie sądzisz, że dopiero to byłoby smutne? Smucenie się tym, że nie będziesz pamiętać jest bez sensu. Jak nie będziesz pamiętać to niczego nie będziesz żałować więc czym tu się smucić? ^^Troszku szkoda mi byłoby zapomnieć o tym co kocham, o tym co daje mi szczęście. Ciężko będzie mi się rozstać z tymi, których kocham. Bo w gruncie rzeczy mogę narzekać, ale za każdym razem kiedy myślę, o tym, że mogę nie pamiętać nic z tego czasu w którym żyje to...ogarnia mnie melancholia, wielka melancholia. Chciałabym zachować wspomnienia gdzieś głęboko, tak żebym mogła do nich wracać i zawsze uśmiechać na samą myśl o nich.
Napisano 06.01.2010 - 19:06
Napisano 06.01.2010 - 21:28
Napisano 06.01.2010 - 22:48
Napisano 06.01.2010 - 22:58
Użytkownik Bierdol edytował ten post 06.01.2010 - 23:00
Napisano 06.01.2010 - 23:18
Użytkownik Bobek edytował ten post 06.01.2010 - 23:19
Napisano 06.01.2010 - 23:31
Napisano 07.01.2010 - 09:51
Gdyby jednak zniknął jeden z lęków w Twoim życiu myślisz, że naprawdę nie miało by to znaczenia dla jakości życia?
Moim zdaniem dociekanie wiedzy o procesie umierania i o tym co dalej ma bezpośrednie przełożenie na jakość życia.
Wygląda na to, że nie masz wiedzy o procesach psychologicznych zachodzących w naszych umysłach.
Generalnie boimy się tego, czego nie znamy. Nowej szkoły czy pracy, bo nie wiemy czy nas zaakceptują. Nowego miejsca zamieszkania, bo nie wiemy kim są sąsiedzi. Nasza świadomość i podświadomość karmiona ze wszystkich stron strachem podpowiada nam czarne scenariusze.
Porównaj dwie groźby, oczywiście przykładowe.
1. Jeśli dalej będziesz na forum zamieszczał takie posty, to uwierz mi, spowoduję, że na długo mnie popamiętasz. Nie będę miał dla Ciebie litości, użyję wszystkich dostępnych środków i metod, żeby obrzydło Ci życie....
2. Jeśli dalej będziesz na forum zamieszczał takie posty, dowalę ci jak mogę. Dostaniesz warna wraz z zakazem pisania przez 7 dni.
Napisano 09.01.2010 - 13:35
Witam wszystkich jestem nowy na forum postanowiłem sie zarejestrowac tutaj gdyz od lat fascynuje i ciekawi mnie ten temat ,jak widze wsórd wielu ludzi piszacych tutaj czytajac ich poglady cały weekend spotykam ludzi podobnie myslacych i racjonalnie - mam nadzieje.
![]()
Otóz rzadko kiedy spotykam ludzi majacych podobne poglady niż ja.Poniewaz nie jestem ateista i w Boga wierze ale w zupełnie innego niz Bóg z Biblii Koranu Tory czy Bhagavad Gity, które te księgi przeczytałem wszystkie poszukujac prostej prawdy.
Jako człowiek racjonalnie myslacy stwierdziłem jeden prosty fakt ,że wszystkie religie stworzone zostały przez człowieka bez pośrednictwa Boga poniewaz Boga one nie obchodządo takiego wniosku doprowadziła mnie jedna prosta konkluzja na która wpadłem 10 lat temu.
Brzmi ona następujaco i jest tak naprawde bardzo prosta:
Człowiek jest jedyna osoba na Ziemi która wie (!!) ,że umrze.
Odkad dorosniemy z wieku niemowlecego przeobrazamy sie w starszych ludzi wiemy ze istnieje śmierc oznaczajaca wg większosci religii poczatek czegos innego widzimy ja naocznie wiemy ze jest ,jest ona wstępem do róznie pojetego przez dane społeczeństwo życia wiecznego.Wiele osób nie zastanawia sie nad tym,że moze nie być po prostu nic.Ze jestesmy jednym ze zwierząt zamieszkujaca jedna z miliardów planet wszechswiata ze nie jestesmy niczym wyjątkowym od pozostałych tylko dlatego ze mamy od nich bardziej pojemny mózg.Dzieki temu religie obiecuja nam zycie wieczne reinkarnacje etc. ze uwazamy sami ze ludzkie życie jest najcenniejsze cenniejsze od innych organizów ziemi. Czy jestesmy az takimi hipokrytami wierzac w swoja własna wyjatkowosc???Spłycam tutaj czynnik życia ludzkiego do tego czym naprawde jest.Odrzucam całkowicie życie poza życiem jako sprzeczne.Czemu nei cieszymy sie samym życiem wypełniajac swoją sciezke na Ziemi aby godnie umrzec.Wiele plemion na Ziemi poganskich szanowało życie nie zajmujac sie istota śmierci szanowali oni siebie nawzajem i swoja egzysencje bardziej niz jakakolwiek religia teraz nam to moze dac.Dazyli w zgodzie z natura obowiazujacymi ich prawidłami.Religia dla mnie jest utopia ludzi bojacych sie śmierci niz takich którzy godnie wiedza jak wypełnic swoje życie zgodnie z własnym sumieniem.Sumienia nikt nam nie dał nie dał go Bóg sumienie wykształciło sie samo przez otaczajacy nas świat i obcowanie z własnym gatunkiem oraz innymi.
Bóg istnieje dla mnie bo patrzac na harmonie swiata na narodziny roslin czy zwierzat na ten cud, na wiedze jak obraca sie kula ziemska jak powstaja planety galaktyki i dostajac informacje jak to jest skonstruowane wierze ze istnieje nadnaturalna siła która mogłaby to stworzyc w jakims celu ale zeby przyzywala nas do siebie reinkarnowała otaczała aniołami czy zakatkiem dziewic umysł mój to po prostu odrzuca jako totalną głupote.
Dla mnie po śmierci nie ma nic i nic nie istnieje.Dusza nie ulatuje nie reinkarnuje sie w cos innego nie ma duchów nie ma swiat aniematerialnego jest tylko ten nasz jeden i jak umrzemy nie ma dla nas ratunku.Wazne jest to jak zylismy i z zycia powinnismy sie cieszyc nie z obiecywanych innych sciezek prze dane religie.Jezeli tak bysmy szanowali swoje zycia swiat bylbny znacznie prostszy i piekniejszy zarazem.Tego Wam wszystkim drodzy forumowicze życze i zapraszam do dyskusji.
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych