jeśli kiedyś zaćmienia słońca nie potrafiono wyjaśnić to nie znaczy że był to gniew bogów jak w to wierzono ...
Wybacz szczerość. Argument tak mocno pozbawiony sensu i logiki, że aż obezwładniający.
Nie rozmawiamy o ślepej wierze. Staramy się przytaczać relacje i opisy, które mówią nam o istnieniu świadomości w oderwaniu od ciała. To nie jest tylko wiara, czy przekonanie. To relacje dziesiątek tysięcy ludzi, które potwierdza personel medyczny. To coś znacznie więcej niż wiara. Więc jeśli mogę coś zaproponować, to staraj się używać bardziej adekwatnych porównań.
jest to dobre porównanie - czy dzisiaj rozumiemy w jaki sposób ktoś nieprzytomny widział co było obok w pokouj ?
nie
podobnie oni nie rozumieli co to zaćmienie
czym okazało się zaćmienie ?
zwykłym zjawiskiem astronomicznym,
czym może okazać się to "widzenie" ?
też czymś zwykłym o czym jeszcze po prostu nei wiemy ale jak to odkryjemy będzie to tak samo "oczywista oczywistość" jak wiedza o zaćmieniu
jak już wspominał to "widzenie" niczego nie potwierdza a może być po prostu nieznaną ludziom zdolnością która ujawnia się w ekstremalnych sytuacjach, tak jak zwierzęta "słyszą" tsunami tak ludzie może mają jakieś zdolności które ujawniają się w takich ekstremalnych sytuacjach, ale to wcale nie potwierdza że coś "po" jest,
bo to może być ostatni "wydatek energetyczny" organizmu - te widzenie świata wokoło itp.
aczkolwiek to zjawisko to pozytywna poszlaka na drodze do szukania "życia po śmierci" 
Z tego co się orientuję nie ma jasnych, oczywistych dowodów na to, że faktycznie świadomość może istnieć w oderwaniu od ciała. Te doświadczenia wyjścia poza ciało można wytłumaczyć niedotlenieniem mózgu, które często wywołuję tego typu doznania.
W momencie śmierci neurony... "eksplodują"!
Badania nad siedmioma pacjentami terminalnymi, umierającymi na raka i na atak serca - przeprowadzone przez badaczy z George Washington University Medical wskazują na to, że przed śmiercią intensyfikuje się praca neuronów!
Według badaczy, zaobserwowane zjawisko może być fizjologicznym komponentem tzw. "out of body" experiences, który jest doświadczeniem pobytu "poza" własnym ciałem. Tego typu przeżycia (sic!) są relacjonowane przez pacjentów, którzy byli na pograniczu życia i śmierci (tzw. near-death experience).
U wszystkich pacjentów zarejestrowano identyczną "eksplozję" aktywności fal neuronalnych tuż przed śmiercią. Moment wystąpienie wzrostu aktywności mózgowej, intensywność procesu i jego długość były identyczne u wszystkich pacjentów!
Wynika z obserwacji amerykańskich naukowców opublikowanych w piśmie "Journal of Palliative Medicine".
Relacjonując przebieg obserwacji, badacze na łamach wyżej wymienionego pisma podali, że przy pomocy EEG standardowo monitorowali stan pacjentów terminalnych. Nagle zaobserwowali coś dziwnego. Początkowo przypisali wynik wskazywany przez EEG aktywności jakiegoś urządzenia elektrycznego w pomieszczeniu, np. telefonowi komórkowemu. Zaczęli więc wyłączać urządzenia elektryczne w pokoju, ale wynik na EEG nie zmieniał się!
Podejmując próbę interpretacji zaobserwowanego fenomenu, badacze doszli do wniosku, że zaobserwowana intensyfikacja fal mózgowych może być związana z elektrycznym "rozładowywaniem się" neuronów, które następuje, kiedy otrzymują one za mało tlenu. Hypoksia jest natomiast skutkiem spadku ciśnienia krwi.
"All the neurons are connected together and when they lose oxygen, their ability to maintain electrical potential goes away," - stwierdził jeden z badaczy - "I think when people lose all their blood flow, their neurons all fire in very close proximity and you get a big domino effect. We think this could explain the spike".
["Wszystkie neurony są połączone razem, więc kiedy tracą tlen, ich zdolność do utrzymania potencjału elektrycznego wyczerpuje się - stwierdził jeden z badaczy - Uważam, że kiedy u ludzi ustaje przepływ krwi, ich neurony wypalają się w bliskiej odległości od siebie i powstaje efekt domina. Myślimy, że to może wytłumaczyć iglicę (chodzi o iglicę na zapisie EEG, wskazującą na intensyfikację aktywności neuronalnej - przyp. MR)
Tłumaczenie: Marcin]
Badacze stawiają hipotezę, że to właśnie zaobserwowana aktywność neuronalna w momencie śmierci - wywołana przez odcięcie dopływu tlenu do neuronów - jest przyczyną powstawania podobnych, odtwarzalnych i jasnych wspomnień, które relacjonują osoby po near-death experience.
http://neuropsychologia.org/node/509Rozważając neuronalne podłoże doświadczeń z pogranicza śmierci, za najistotniejszy elementem mózgu uznaje się prawy skroniowy płat kory nowej, który często określa się mianem „matrycy mistycyzmu”. Stymulacja tego obszaru powoduje np. percepcję wzajemnych zależności, bez których doświadczenie duchowe nie byłoby możliwe. Z doświadczeń m.in. dr Wildera Penfielda, który w latach 40 i 50- tych pracował jako neurochirurg w Montreal Neurological Institute wynika, że w wyniku stymulacji mózgu w rejonie bruzdy Sylwiusza, pola płata skroniowego nad prawym uchem, pacjenci mówili o: doświadczaniu bycia poza ciałem, słyszeniu „niebiańskiej” muzyki, rozmawianiu z Bogiem lub zmarłymi krewnymi, oglądaniu filmu z własnego życia.
http://www.poradnikm...a_Ĺmierci.htmlTakże przeżycia mistyczne ze śmierci klinicznej mają podłoże biochemiczne. Popularność opowieści z tym związanych towarzyszyła popularyzacji książki „Życie po życiu" Raymonda Moody’ego w latach 70-tych. Na powstawanie zbieżnych opowieści z tych przeżyć z pewnością wpływ miały czynniki kulturowe. Swoją rolę mają także projekcje nieświadomości i aktywacje pewnych archetypów, jakie mogą wówczas zachodzić. Fizjologowie uważają, że zjawisko tzw. tunelu spowodowane jest brakiem tlenu (hipoksją), a fotoreceptory odpowiedzialne za widzenie peryferyjne są bardzo wrażliwe na dostarczaną ilość tlenu. Wyjaśnienia przeżyć są zarówno psychologiczne jak i psychofarmakologiczne:
1) wzbudzone przez leki, np. podobne wrażenia może spowodować ketamina, narkotyczny środek halucynogenny, pokrewny fencyklidynie. Ketamina jest używana w anestezjologii;
2) przez morfinopodobne substancje (opioidy), tzw. endorfiny, wydzielane przez nasz mózg w czasie stresu;
3) skutki hipoksji;
4) zablokowanie tej części mózgu która odpowiada za pamięć i emocje;
5) zwykłe halucynacje spowodowane deprywacją sensoryczną.
http://www.racjonali....php/s,2153#_f6A tak ogólnie to poczekałbym na wyniki tych bardzo interesujących badań nad NDE:
Lekarze w szpitalach w Wielkiej Brytanii i USA zbadają 1,500 przypadków ataków serca pacjentów, aby sprawdzić czy ludzie bez bicia serca albo aktywności mózgowej mogą mieć "doświadczenie poza ciałem" tak zwane OOBE lub OBE od Out Of Body Experience. Badania w 25 szpitalach w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych odbędą się między innymi w taki prosty sposób, że lekarze będą ustawiać obrazy w Sali, które mogą być tylko widoczne patrzać z góry na wysokości sufitu.
Dr Sam Parnia, lekarz intensywnej opieki medycznej, który prowadzi badania, powiedział: "jeśli możesz wykazywać przytomność po zapaści mózgowej, to znaczy, że przytomność to osobna jednostka” "To jest mało prawdopodobne, że znajdziemy wiele przypadków gdzie to się zdarza, ale musimy być świadomi tego badania i dbać o nie” "A jeśli nikt nie widzi obrazów, to pokazuje, że te doświadczenia są złudzeniami albo błędnymi wspomnieniami.” Całe badanie jest tajemnicą dla pacjentów do momentu, aż nie wyrażą swoich przeżyć i wizji jeżeli przeżyją przykładowo zawał serca.Dr Parnia powiedział, że po zatrzymaniu akcji serca gdzie technicznie rzecz biorąc ciało nie żyje, lekarze wznawiają bicie serca i odwracają umierający proces. Powiedział: "co ludzie doświadczają podczas tego okresu zatrzymania akcji serca dostarcza wyjątkowych informacji na temat samego umierania i doświadczeń z tym związanych” Do badania przystąpiły między innymi takie szpitale jak: Addenbrookes w Cambridge, Szpital uniwersytecki w Birmingham i Morriston w Swansea, jak również dziewięć szpitali w USA.
Myślę, że będą mogły rzucić nowe światło na te doświadczenia i wskazać czy faktycznie mamy do czynienia z wyjściem świadomości poza ciało czy tylko z procesami, które można wyjaśnić na podłożu naszej wiedzy o działaniu mózgu.
Użytkownik balas edytował ten post 07.05.2010 - 13:14