Skocz do zawartości


Zdjęcie

A moze po prostu umieramy i nie ma nic?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
319 odpowiedzi w tym temacie

#241

CrAxMaN.
  • Postów: 223
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Na pewno mózg umie wytworzyć obrazy z tego co usłyszał, poczuł, posmakował, powąchał.


A skąd masz taką pewność ?!? Masz widzę taką tendencję brać rzeczy niewyjaśnione za pewnik :P
Tak naprawdę pewno nie wiesz jak żyją osoby niewidome ale masz za to gotową teorię...ba nawet więcej dowód no bo skoro 'na pewno mózg umie...'
  • 1

#242

szymonn.
  • Postów: 168
  • Tematów: 7
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Kiepska
Reputacja

Napisano

Będziemy wiedzieć jak umrzemy :rotfl:
  • 1

#243

rolpiek.
  • Postów: 577
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

więc nie mogli "widzieć" że coś jest po "drugiej stronie"


Przeciez ci piszę, o osobie niewidzącej. Wyobraź sobie, że nie masz OD URODZENIA takiego narządu jak oczy. To jak możesz WIEDZIEĆ jak wygląda świat fizyczny?!? Spekulujesz. Nie masz ŻADNYCH 100% dowodów 'nałukowych'.

no to jeszcze raz powtórze

Wyobraź sobie że ludzie być może posiadają jakieś nadzwyczajne zdolności kontaktu/telepatii itp. które ujawniają się w takich krytycznych sytuacjach i wtedy cała ta teoria o życiu po śmierci nie ma sensu

bo to nie jest wtedy życie po śmierci a po prostu wykorzystanie przez człowieka tych nieznanych nam zdolności organizmu !

to by doskonale tłumaczyło wszystko
- po Isze to nie są doznania pośmiertne - mózg tych ludzi nie umarł więc są to doznania za życia
- po drugie stara teoria że ich mózg znalazł się w krytycznej sytuacji gdy to organizm zaczął umierać więc mógł zacząć "psuć się" stąd zwidy światła itp.
- i po IIIcie to co ja dodaje to tych wszystkich teorii to w takim stanie mózgu mogą ujawniać się jakieś nadzwyczajne zdolności tak powyżej napisałem - stąd widzieli/słyszeli co się wokoło dzieje a to wcale nie musi być równoznaczne temu że coś po śmierci jest

to może być jakiś ostatni "wydatek energetyczny" organizmu objawiający się tymi zdolnościami "widzenia wokoło" lub też ostatnim kontaktem z żywymi we śnie

aczkolwiek nie wykluczam że jest to też wynik właśnie "życia" po śmierci (osobiście nawet wolałbym aby ta teza była udowodniona)






obecnie mam na tą sprawe "umysł otwarty"

Tutaj bym wątpił... :P


w co wątpisz? ja nie wykluczam żadnej opcji, w przeciwieństwie do Ciebie, bo ty uznałeś 1 wersje za jedyną możliwą i wyśmiewasz każdego co uważa trochę inaczej ...
  • 0

#244

pawlo18.
  • Postów: 77
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Przepraszam CrAxMaN, ale skąd ty możesz wiedzieć, że człowiek niewidomy sobie tego wszystkiego nie może wyobrazić? Nie posiada takich zdolności bo nie zobaczył nigdy sali operacyjnej, czy czegoś w tym stylu. Z tego co wiem wielu niewidomych dużo czyta, a jak wiadomo czytanie powoduje, że nasza wyobraźnia się rozwija, jest to po prostu jedyny taki przyjemny kontakt z rzeczywistością i zapomnieniem o swojej niedoskonałości. Myślę, że równie moje myślenie jak i twoje może okazać się prawidłowe, bądź też negatywne, nie zostało to udowodnione w żaden sposób.
  • 0

#245

CrAxMaN.
  • Postów: 223
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

w co wątpisz? ja nie wykluczam żadnej opcji, w przeciwieństwie do Ciebie, bo ty uznałeś 1 wersje za jedyną możliwą i wyśmiewasz każdego co uważa trochę inaczej ...


Widzisz ja czasem znajduje się w tzw. 'odmiennych stanach świadomości' i zauważam wiele rzeczy o których się mówi w materiałach ze światka 'parapsyche' i dla mnie to już RACZEJ nie teoria a praktyka.
Nie wyśmiewam nikogo. Ja uznałem, że życie po śmierci istnieje bo podczas moich praktyk duchowych wiele na istnienie tamtego świata wskazuje...

wielu niewidomych dużo czyta, a jak wiadomo czytanie powoduje, że nasza wyobraźnia się rozwija


Niewidomi czytają brajlem a nie oczami. Na poparcie mojej teorii o niewidzeniu niewidomych zapytam się ciebie czy ty słyszysz dźwięki z zakresu powyżej 20000 Hz ?? (Podpowiem ci że nie - bo na tej częst. kończy się ludzki słuch) i choćbyś nie wiem jak się starał nie wyobrazisz ich sobie i nie usłyszysz ich a przecież masz uszy tak jak niewidomy oczy i wyobraźnię. :P

Użytkownik CrAxMaN edytował ten post 08.02.2010 - 23:45

  • 0

#246

rolpiek.
  • Postów: 577
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Ja sobie tego nie muszę wyobrażać, ja to wiem! I wcale nie trzeba doświadczać fizycznej śmierci, żeby uaktywnić te mechanizmy.

Niestety Twoje gdybanie nie tłumaczy niczego. Bo jak wyjaśnić, że widzą mimo zamkniętych oczu? Jak wyjaśnić, że słyszą pomimo utraty świadomości?

sam sobie odpowiedziałeś ... widzą bo są takie mechanizmy o których nie wiemy nic ale to nie znaczy że te mechanizmy uruchamiają się po śmierci bo ci co je uruchamiali ciągle żyli ...

- po drugie stara teoria że ich mózg znalazł się w krytycznej sytuacji gdy to organizm zaczął umierać więc mógł zacząć "psuć się" stąd zwidy światła itp.

Mózg ludzki ma to do siebie, że raz zepsute, obumarłe neurony już nie ożywają.

ale każdy wie że ludzki mózg ma spory zapas i wykorzystuje tylko część "mocy" do codziennego życia
więc jak trochę neuronów utraci to przeżyje i będzie funkcjonował


Ale powiedz mi jak wyjaśmić fenomen, że komputer fizycznie pozostając w jednym miej potrafi rejestrować informacje dźwiękowe i wizję z innych miejsc? Bo ludzie umierający wielokrotnie opisywali to, co dzieje się w sąsiednich pomieszczeniach, lub czasem miejscach o znaczne odległości. Tego nie da się wyjaśnić fizyką jaką znamy.


wiele rzeczy nie da się wyjaśnić tym co znamy dlatego snujemy tutaj różne teorie i jedną z nich jest ta moja teoria że to iż nie potrafimy wyjaśnić tego fizyką jaką znamy WCALE nie potwierdza że jest życie po śmierci !

jeśli kiedyś zaćmienia słońca nie potrafiono wyjaśnić to nie znaczy że był to gniew bogów jak w to wierzono ...

po prostu jeszcze tego nie potrafimy wyjaśnić a może kiedyś się to wyjaśni i może okaże się że jednak jest jakiś byt po smierci a może jednak jak w mojej teorii - zachowam Twoje porównanie - te całe umiejętności "widzenia i słyszenia bez mikrofonu i kamery " to nic specjalnego tylko jeszcze nie odkryliśmy jakiejś "zapasowej kamery i mikrofonu" które niczym backup uruchamiają się w człowieku w takich krytycznych chwilach i nie ma to może nic wspólnego z życiem po śmierci
  • 0

#247

pawlo18.
  • Postów: 77
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Będę powtarzał do znudzenia mózg to jest najbardziej zagadkowa część ciała i może właśnie medytacja, wprowadzanie się w różnego rodzaju trans itd, właśnie odblokowuje tego typu mechanizmy, które jak wcześniej opisał CrAxMaN i Przemo są odblokowywane dzięki sile tychże rytuałów.
  • 0

#248 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Czy istnieje życie po śmierci? Nie. Oto dowód -
  • 0

#249

rolpiek.
  • Postów: 577
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

jeśli kiedyś zaćmienia słońca nie potrafiono wyjaśnić to nie znaczy że był to gniew bogów jak w to wierzono ...


Wybacz szczerość. Argument tak mocno pozbawiony sensu i logiki, że aż obezwładniający.

Nie rozmawiamy o ślepej wierze. Staramy się przytaczać relacje i opisy, które mówią nam o istnieniu świadomości w oderwaniu od ciała. To nie jest tylko wiara, czy przekonanie. To relacje dziesiątek tysięcy ludzi, które potwierdza personel medyczny. To coś znacznie więcej niż wiara. Więc jeśli mogę coś zaproponować, to staraj się używać bardziej adekwatnych porównań.


jest to dobre porównanie - czy dzisiaj rozumiemy w jaki sposób ktoś nieprzytomny widział co było obok w pokouj ?
nie
podobnie oni nie rozumieli co to zaćmienie

czym okazało się zaćmienie ?
zwykłym zjawiskiem astronomicznym,

czym może okazać się to "widzenie" ?
też czymś zwykłym o czym jeszcze po prostu nei wiemy ale jak to odkryjemy będzie to tak samo "oczywista oczywistość" jak wiedza o zaćmieniu

jak już wspominał to "widzenie" niczego nie potwierdza a może być po prostu nieznaną ludziom zdolnością która ujawnia się w ekstremalnych sytuacjach, tak jak zwierzęta "słyszą" tsunami tak ludzie może mają jakieś zdolności które ujawniają się w takich ekstremalnych sytuacjach, ale to wcale nie potwierdza że coś "po" jest,
bo to może być ostatni "wydatek energetyczny" organizmu - te widzenie świata wokoło itp.

aczkolwiek to zjawisko to pozytywna poszlaka na drodze do szukania "życia po śmierci" :roll:
  • 0

#250

DraGo.
  • Postów: 13
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Wiem że pewnie już to ktoś w tym temacie napisał a może i nie...
Na ziemi nam wmawiają że idziemy do nieba...
a Co jeśli ktoś nie wierzy w boga, nie ma grzechów i tych głupot (wiem że to nie możliwe)
ale nurtuje mnie te pytanie...
no i niby żeby iść do nieba trzeba wierzyć w boga...
no niestety zostaje te "ale"
  • -1

#251

Dread.
  • Postów: 42
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ktoś (Chyba Pascal, ale głowy nie dam) powiedział kiedyś, że bardziej opłaca się wierzyć jednak w Boga, bo jeżeli faktycznie istnieje, to życie spędzisz pobożnie i będziesz miał "chody" w niebie. Jeżeli zaś Bóg nie istnieje, to będziesz po prostu dobrym człowiekiem.
No ale to taka dygresja lekka. To wszystko podlega jednej wielkiej tajemnicy. Jedni twierdzą, że Boga nie ma i po śmierci po prostu znikasz. Inni (wierzący, w tym ja) uważają, iż po śmierci idziesz do piekła, nieba lub czyśćca, później zaś (gdy nadejdzie sąd ostateczny) rozpocznie się nowe panowanie i zstąpi na Ziemię nowe Jeruzalem - co w praktyce oznacza, że gdy świat (jaki znamy) się skończy to będzie jedno wielkie królestwo (z Bogiem na tronie) w którym wszyscy ( ocaleni) będziemy żyli. Ja tak to widzę i w to wierzę.
No i tak, zgodnie z nauką katolicką, musisz wierzyć w Boga, żeby iść do nieba (no chyba, że ktoś zakłada istnienie raju bez siły wyższej, to nie trzeba)
Takie jest moje stanowisko.
  • 0

#252

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Tak, twierdzenie Pascala. Głupota. Jeśli Bóg istnieje (w co nie wierzę), to niewątpliwie jest istotą niezwykle inteligentną. Jak więc myślisz, czy "osoba" inteligentna bardziej szanowała będzie człowieka, który ze strachu przed ogniem piekielnym (de facto wymyślonym przez instytucję KK, gdyż w Biblii tego nie znajdziesz) bojaźliwie w niego wierzył i chodził do kościoła "bo trzeba", czy może będzie darzył szacunkiem człowieka pełnego wątpliwości, który przez całe życie szukał odpowiedzi? Wydaje mi się, że Bóg - gdyby istniał - wcale nie ukarałby mnie i innych ateistów, lecz doceniłby, że sprawa religijności była dla nas taka ważna, że przez cały okres naszego żywota studiowaliśmy różne pisma, by poprzeć naszą teorię. Jest w tym jakiś sens?
  • 2



#253

livin.
  • Postów: 532
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Dlaczego cały czas rozpatrujemy Boga w kwestii osoby? A może Bóg jako "osoba/istota" nie istnieje? Może to co nazywamy Bogiem to siła sprawcza, której nie należy przyporządkowywać ludzki określeń?
  • 0



#254

CrAxMaN.
  • Postów: 223
  • Tematów: 18
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dlaczego cały czas rozpatrujemy Boga w kwestii osoby? A może Bóg jako "osoba/istota" nie istnieje? Może to co nazywamy Bogiem to siła sprawcza, której nie należy przyporządkowywać ludzki określeń?


No i na tym polega właśnie transcendencja Bóg jest wszystkim i wszystko jest Bogiem.

KKK 52 Bóg, który zamieszkuje "światłość niedostępną"
(1 Tm 6, 16), pragnie udzielać swojego Boskiego życia
ludziom stworzonym w sposób wolny przez Niego, by w swoim jedynym Synu
uczynić ich przybranymi synami (Por. Ef 1, 4-5).
Objawiając siebie samego, Bóg pragnie uzdolnić ludzi do dawania Mu odpowiedzi,
do poznawania Go i miłowania ponad to wszystko, do czego byliby zdolni sami z siebie.

KKK 300 Bóg jest nieskończenie większy od wszystkich swoich dzieł
(Por. Syr 43, 28.: " swój majestat wyniósł nad niebiosa" (Ps 8, 2);
"a wielkość Jego niezgłębiona" (Ps 145, 3). Ponieważ jednak jest Stwórcą niezależnym i wolnym,
pierwszą przyczyną wszystkiego, co istnieje, jest także obecny w najgłębszym wnętrzu swoich stworzeń:
"W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy" (Dz 17, 28).


  • 0

#255

balas.
  • Postów: 363
  • Tematów: 15
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano


jeśli kiedyś zaćmienia słońca nie potrafiono wyjaśnić to nie znaczy że był to gniew bogów jak w to wierzono ...


Wybacz szczerość. Argument tak mocno pozbawiony sensu i logiki, że aż obezwładniający.

Nie rozmawiamy o ślepej wierze. Staramy się przytaczać relacje i opisy, które mówią nam o istnieniu świadomości w oderwaniu od ciała. To nie jest tylko wiara, czy przekonanie. To relacje dziesiątek tysięcy ludzi, które potwierdza personel medyczny. To coś znacznie więcej niż wiara. Więc jeśli mogę coś zaproponować, to staraj się używać bardziej adekwatnych porównań.


jest to dobre porównanie - czy dzisiaj rozumiemy w jaki sposób ktoś nieprzytomny widział co było obok w pokouj ?
nie
podobnie oni nie rozumieli co to zaćmienie

czym okazało się zaćmienie ?
zwykłym zjawiskiem astronomicznym,

czym może okazać się to "widzenie" ?
też czymś zwykłym o czym jeszcze po prostu nei wiemy ale jak to odkryjemy będzie to tak samo "oczywista oczywistość" jak wiedza o zaćmieniu

jak już wspominał to "widzenie" niczego nie potwierdza a może być po prostu nieznaną ludziom zdolnością która ujawnia się w ekstremalnych sytuacjach, tak jak zwierzęta "słyszą" tsunami tak ludzie może mają jakieś zdolności które ujawniają się w takich ekstremalnych sytuacjach, ale to wcale nie potwierdza że coś "po" jest,
bo to może być ostatni "wydatek energetyczny" organizmu - te widzenie świata wokoło itp.

aczkolwiek to zjawisko to pozytywna poszlaka na drodze do szukania "życia po śmierci" :roll:


Z tego co się orientuję nie ma jasnych, oczywistych dowodów na to, że faktycznie świadomość może istnieć w oderwaniu od ciała. Te doświadczenia wyjścia poza ciało można wytłumaczyć niedotlenieniem mózgu, które często wywołuję tego typu doznania.

W momencie śmierci neurony... "eksplodują"!

Badania nad siedmioma pacjentami terminalnymi, umierającymi na raka i na atak serca - przeprowadzone przez badaczy z George Washington University Medical wskazują na to, że przed śmiercią intensyfikuje się praca neuronów!

Według badaczy, zaobserwowane zjawisko może być fizjologicznym komponentem tzw. "out of body" experiences, który jest doświadczeniem pobytu "poza" własnym ciałem. Tego typu przeżycia (sic!) są relacjonowane przez pacjentów, którzy byli na pograniczu życia i śmierci (tzw. near-death experience).

U wszystkich pacjentów zarejestrowano identyczną "eksplozję" aktywności fal neuronalnych tuż przed śmiercią. Moment wystąpienie wzrostu aktywności mózgowej, intensywność procesu i jego długość były identyczne u wszystkich pacjentów!

Wynika z obserwacji amerykańskich naukowców opublikowanych w piśmie "Journal of Palliative Medicine".

Relacjonując przebieg obserwacji, badacze na łamach wyżej wymienionego pisma podali, że przy pomocy EEG standardowo monitorowali stan pacjentów terminalnych. Nagle zaobserwowali coś dziwnego. Początkowo przypisali wynik wskazywany przez EEG aktywności jakiegoś urządzenia elektrycznego w pomieszczeniu, np. telefonowi komórkowemu. Zaczęli więc wyłączać urządzenia elektryczne w pokoju, ale wynik na EEG nie zmieniał się!

Podejmując próbę interpretacji zaobserwowanego fenomenu, badacze doszli do wniosku, że zaobserwowana intensyfikacja fal mózgowych może być związana z elektrycznym "rozładowywaniem się" neuronów, które następuje, kiedy otrzymują one za mało tlenu. Hypoksia jest natomiast skutkiem spadku ciśnienia krwi.

"All the neurons are connected together and when they lose oxygen, their ability to maintain electrical potential goes away," - stwierdził jeden z badaczy - "I think when people lose all their blood flow, their neurons all fire in very close proximity and you get a big domino effect. We think this could explain the spike".

["Wszystkie neurony są połączone razem, więc kiedy tracą tlen, ich zdolność do utrzymania potencjału elektrycznego wyczerpuje się - stwierdził jeden z badaczy - Uważam, że kiedy u ludzi ustaje przepływ krwi, ich neurony wypalają się w bliskiej odległości od siebie i powstaje efekt domina. Myślimy, że to może wytłumaczyć iglicę (chodzi o iglicę na zapisie EEG, wskazującą na intensyfikację aktywności neuronalnej - przyp. MR)
Tłumaczenie: Marcin]

Badacze stawiają hipotezę, że to właśnie zaobserwowana aktywność neuronalna w momencie śmierci - wywołana przez odcięcie dopływu tlenu do neuronów - jest przyczyną powstawania podobnych, odtwarzalnych i jasnych wspomnień, które relacjonują osoby po near-death experience.


http://neuropsychologia.org/node/509

Rozważając neuronalne podłoże doświadczeń z pogranicza śmierci, za najistotniejszy elementem mózgu uznaje się prawy skroniowy płat kory nowej, który często określa się mianem „matrycy mistycyzmu”. Stymulacja tego obszaru powoduje np. percepcję wzajemnych zależności, bez których doświadczenie duchowe nie byłoby możliwe. Z doświadczeń m.in. dr Wildera Penfielda, który w latach 40 i 50- tych pracował jako neurochirurg w Montreal Neurological Institute wynika, że w wyniku stymulacji mózgu w rejonie bruzdy Sylwiusza, pola płata skroniowego nad prawym uchem, pacjenci mówili o: doświadczaniu bycia poza ciałem, słyszeniu „niebiańskiej” muzyki, rozmawianiu z Bogiem lub zmarłymi krewnymi, oglądaniu filmu z własnego życia.


http://www.poradnikm...a_śmierci.html


Także przeżycia mistyczne ze śmierci klinicznej mają podłoże biochemiczne. Popularność opowieści z tym związanych towarzyszyła popularyzacji książki „Życie po życiu" Raymonda Moody’ego w latach 70-tych. Na powstawanie zbieżnych opowieści z tych przeżyć z pewnością wpływ miały czynniki kulturowe. Swoją rolę mają także projekcje nieświadomości i aktywacje pewnych archetypów, jakie mogą wówczas zachodzić. Fizjologowie uważają, że zjawisko tzw. tunelu spowodowane jest brakiem tlenu (hipoksją), a fotoreceptory odpowiedzialne za widzenie peryferyjne są bardzo wrażliwe na dostarczaną ilość tlenu. Wyjaśnienia przeżyć są zarówno psychologiczne jak i psychofarmakologiczne:

1) wzbudzone przez leki, np. podobne wrażenia może spowodować ketamina, narkotyczny środek halucynogenny, pokrewny fencyklidynie. Ketamina jest używana w anestezjologii;

2) przez morfinopodobne substancje (opioidy), tzw. endorfiny, wydzielane przez nasz mózg w czasie stresu;

3) skutki hipoksji;

4) zablokowanie tej części mózgu która odpowiada za pamięć i emocje;

5) zwykłe halucynacje spowodowane deprywacją sensoryczną.


http://www.racjonali....php/s,2153#_f6



A tak ogólnie to poczekałbym na wyniki tych bardzo interesujących badań nad NDE:

Lekarze w szpitalach w Wielkiej Brytanii i USA zbadają 1,500 przypadków ataków serca pacjentów, aby sprawdzić czy ludzie bez bicia serca albo aktywności mózgowej mogą mieć "doświadczenie poza ciałem" tak zwane OOBE lub OBE od Out Of Body Experience. Badania w 25 szpitalach w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych odbędą się między innymi w taki prosty sposób, że lekarze będą ustawiać obrazy w Sali, które mogą być tylko widoczne patrzać z góry na wysokości sufitu.

Dr Sam Parnia, lekarz intensywnej opieki medycznej, który prowadzi badania, powiedział: "jeśli możesz wykazywać przytomność po zapaści mózgowej, to znaczy, że przytomność to osobna jednostka” "To jest mało prawdopodobne, że znajdziemy wiele przypadków gdzie to się zdarza, ale musimy być świadomi tego badania i dbać o nie” "A jeśli nikt nie widzi obrazów, to pokazuje, że te doświadczenia są złudzeniami albo błędnymi wspomnieniami.” Całe badanie jest tajemnicą dla pacjentów do momentu, aż nie wyrażą swoich przeżyć i wizji jeżeli przeżyją przykładowo zawał serca.Dr Parnia powiedział, że po zatrzymaniu akcji serca gdzie technicznie rzecz biorąc ciało nie żyje, lekarze wznawiają bicie serca i odwracają umierający proces. Powiedział: "co ludzie doświadczają podczas tego okresu zatrzymania akcji serca dostarcza wyjątkowych informacji na temat samego umierania i doświadczeń z tym związanych” Do badania przystąpiły między innymi takie szpitale jak: Addenbrookes w Cambridge, Szpital uniwersytecki w Birmingham i Morriston w Swansea, jak również dziewięć szpitali w USA.


Myślę, że będą mogły rzucić nowe światło na te doświadczenia i wskazać czy faktycznie mamy do czynienia z wyjściem świadomości poza ciało czy tylko z procesami, które można wyjaśnić na podłożu naszej wiedzy o działaniu mózgu.

Użytkownik balas edytował ten post 07.05.2010 - 13:14

  • 1


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych