A może przyjąć nowy paradygmat, w ramach którego świadomość może istnieć w oderwaniu od ciała? I starać się szukać wyjaśnień w ramach nowego paradygmatu?
Można przyjąć taki paradygmat, ale potwierdzenie go oznacza rewolucję i "ścięcie" sporej liczby głów obecnego establishmentu naukowego. Tak na początek
![;]](https://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/smile5.gif)
Potem trzeba się liczyć z konsekwencjami religijnymi, społecznymi, psychologicznymi, politycznymi itp. Ogólnie świat może popaść w anarchię

Dlatego póki co nikt się nie odważy na zmianę tego paradygmatu, przynajmniej jeszcze nie teraz. Aczkolwiek to tego dojdzie jeszcze za naszego życia, bo w pewnym momencie liczba dowodów stanie się zastraszająco duża...
No i na tym polega właśnie transcendencja Bóg jest wszystkim i wszystko jest Bogiem.
A może to jest tak, że ów Bóg to jest świadomość widziana jednocześnie z każdej perspektywy? W takim przypadku taki ja jestem świadomością (Bogiem) widzianą z pewnej ograniczonej perspektywy. Taki Przemo jest świadomością (Bogiem) widzianą z innej perspektywy, a taki kubek na moim biurku z jeszcze innej.
Czy to znaczy, że mój kubek jest Bogiem, który patrząc na siebie z określonej perspektywy staje się kubkiem i doświadcza takiej formy istnienia?
(Przemo, nie wahaj się dać mi warna, zaczynam się bać własnej filozofii
![;]](https://www.paranormalne.pl/public/style_emoticons/default/smile5.gif)
)
Użytkownik Ill edytował ten post 12.05.2010 - 23:24