Skocz do zawartości


Zdjęcie

A moze po prostu umieramy i nie ma nic?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
319 odpowiedzi w tym temacie

#256

Serail.
  • Postów: 428
  • Tematów: 52
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 26
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Dlaczego cały czas rozpatrujemy Boga w kwestii osoby? A może Bóg jako "osoba/istota" nie istnieje? Może to co nazywamy Bogiem to siła sprawcza, której nie należy przyporządkowywać ludzki określeń?

Jeśli Bóg nie jest istotą, lecz siłą sprawczą, to dlaczego miałoby istnieć coś takiego jak piekło, niebo bądź czyściec? Gdyby bóg w formie siły sprawczej istniał, to według mnie nie istniałoby życie po śmierci, bo niby dlaczego "to coś" chciałoby nas karać lub nagradzać? Byłoby mu wszystko jedno. Równie dobrze po śmierci moglibyśmy zachowywać świadomość i egzystować w ciemnościach, bądź po prostu byłby koniec wszystkiego.
  • 0



#257

Dread.
  • Postów: 42
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dlaczego cały czas rozpatrujemy Boga w kwestii osoby? A może Bóg jako "osoba/istota" nie istnieje? Może to co nazywamy Bogiem to siła sprawcza, której nie należy przyporządkowywać ludzki określeń?

Jeśli Bóg nie jest istotą, lecz siłą sprawczą, to dlaczego miałoby istnieć coś takiego jak piekło, niebo bądź czyściec? Gdyby bóg w formie siły sprawczej istniał, to według mnie nie istniałoby życie po śmierci, bo niby dlaczego "to coś" chciałoby nas karać lub nagradzać? Byłoby mu wszystko jedno. Równie dobrze po śmierci moglibyśmy zachowywać świadomość i egzystować w ciemnościach, bądź po prostu byłby koniec wszystkiego.


No i właśnie na tym polega cały bajer z Bogiem. Nikt nie jest w stanie pojąć po co Bóg robi różne rzeczy. Ale uważam, że stwierdzenie "Byłoby mu wszystko jedno." jest tutaj niepoprawne, gdyż Bóg kocha człowieka i chce, by człowiek po śmierci był z nim. A jeżeli człowiek tego nie chce no to cóż, od tego właśnie jest piekło.
  • 0

#258

livin.
  • Postów: 532
  • Tematów: 11
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jeśli Bóg nie jest istotą, lecz siłą sprawczą, to dlaczego miałoby istnieć coś takiego jak piekło, niebo bądź czyściec? Gdyby bóg w formie siły sprawczej istniał, to według mnie nie istniałoby życie po śmierci, bo niby dlaczego "to coś" chciałoby nas karać lub nagradzać? Byłoby mu wszystko jedno. Równie dobrze po śmierci moglibyśmy zachowywać świadomość i egzystować w ciemnościach, bądź po prostu byłby koniec wszystkiego.


Ale kto powiedział, że wierzę w niebo, piekło czy czyściec? Nie trafiłeś, daleka jestem od jakiejkolwiek religii. Jeśli chodzi o życie po śmierci to napiszę jedno ; wszyscy dążymy do Nirwany. A, że przedtem musimy przejść wiele etapów to już inna sprawa.

Użytkownik Badia edytował ten post 12.05.2010 - 21:08

  • 0



#259

Ill.

    Nawigator

  • Postów: 1656
  • Tematów: 40
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

A może przyjąć nowy paradygmat, w ramach którego świadomość może istnieć w oderwaniu od ciała? I starać się szukać wyjaśnień w ramach nowego paradygmatu?

Można przyjąć taki paradygmat, ale potwierdzenie go oznacza rewolucję i "ścięcie" sporej liczby głów obecnego establishmentu naukowego. Tak na początek ;]
Potem trzeba się liczyć z konsekwencjami religijnymi, społecznymi, psychologicznymi, politycznymi itp. Ogólnie świat może popaść w anarchię ;)
Dlatego póki co nikt się nie odważy na zmianę tego paradygmatu, przynajmniej jeszcze nie teraz. Aczkolwiek to tego dojdzie jeszcze za naszego życia, bo w pewnym momencie liczba dowodów stanie się zastraszająco duża...

No i na tym polega właśnie transcendencja Bóg jest wszystkim i wszystko jest Bogiem.

A może to jest tak, że ów Bóg to jest świadomość widziana jednocześnie z każdej perspektywy? W takim przypadku taki ja jestem świadomością (Bogiem) widzianą z pewnej ograniczonej perspektywy. Taki Przemo jest świadomością (Bogiem) widzianą z innej perspektywy, a taki kubek na moim biurku z jeszcze innej.
Czy to znaczy, że mój kubek jest Bogiem, który patrząc na siebie z określonej perspektywy staje się kubkiem i doświadcza takiej formy istnienia?

(Przemo, nie wahaj się dać mi warna, zaczynam się bać własnej filozofii ;])

Użytkownik Ill edytował ten post 12.05.2010 - 23:24

  • 0

#260

Dread.
  • Postów: 42
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Do pozostałych. To nie jest temat o Bogu, piekle czy niebie.

No właśnie jest, bo pytamy się o to co jest po śmierci. Ja wierzę, że po śmierci jest Bóg, niebo i piekło.

Czy to znaczy, że mój kubek jest Bogiem, który patrząc na siebie z określonej perspektywy staje się kubkiem i doświadcza takiej formy istnienia?

No raczej nie, bo kubek jest przyrodą nieożywioną, a co za tym idzie nie ma umysłu, neuronów i innych takich bajerów, które ewentualnie można by powiązać z istnieniem zjawiska "świadomości".
  • 0

#261

used2be.
  • Postów: 26
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Do pozostałych. To nie jest temat o Bogu, piekle czy niebie.

No właśnie jest, bo pytamy się o to co jest po śmierci. Ja wierzę, że po śmierci jest Bóg, niebo i piekło.

Czy to znaczy, że mój kubek jest Bogiem, który patrząc na siebie z określonej perspektywy staje się kubkiem i doświadcza takiej formy istnienia?

No raczej nie, bo kubek jest przyrodą nieożywioną, a co za tym idzie nie ma umysłu, neuronów i innych takich bajerów, które ewentualnie można by powiązać z istnieniem zjawiska "świadomości".

Ja tu widzę pewną sprzeczność w Twoim toku rozumowania. Jeśli uważasz, że aby istniało coś takiego jak "świadomość" potrzebny jest mózg, neurony, itd, to jak możesz wierzyć, że po śmierci zachowujemy ją? Przecież nasz mózg się rokłada, impulsy elektryczne przestają płynąć, reakcje chemiczne przestają zachodzić...
  • 1

#262

Dread.
  • Postów: 42
  • Tematów: 4
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja tu widzę pewną sprzeczność w Twoim toku rozumowania. Jeśli uważasz, że aby istniało coś takiego jak "świadomość" potrzebny jest mózg, neurony, itd, to jak możesz wierzyć, że po śmierci zachowujemy ją? Przecież nasz mózg się rokłada, impulsy elektryczne przestają płynąć, reakcje chemiczne przestają zachodzić...

No ok, pomyliłem się Dzisiaj poza tym akurat rozmawiałem na ten temat z księdzem po lekcji religii. Religia mówi, że po śmierci jest normalnie czyściec, niebo czy piekło, a po sądzie ostatecznym nadchodzi nowe królestwo Boże (wg. Apokalipsy jest to miasto - nowe Jerusalem). Jeżeli chodzi tutaj o kwestię świadomości, to "przechodzi" ona przez ten "filtr" śmierci. Przed "filtrem" zostaje ciało, dalej idą umysł, świadomość i duchowość. Tak to wygląda od strony chrześcijaństwa.
Co do przyrody nieożywionej i jej "wewnętrznej boskości", jest to po prostu nieożywione, więc nie może być świadome swojego istnienia.
  • 0

#263

Algbeer.
  • Postów: 99
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Jestem wierzący i według mnie to wszystko co mówi religia jest prawdziwe.
Po śmierci dusza wychodzi z ciała i kieruje się w stronę czyścca, gdzie będzie sprawiedliwie sądzona. A następnie na podstawie jej życia, wiary, zachowania itp. wkroczy do nieba, albo piekła.
Sądze, że nasz świat znajduję się pomiędzy i oblewają go z dwóch stron wody dobra i zła. To dlatego na tym świecie czasem jest fajnie i przyjemnie, a czasem cierpimy.
Dopiero po śmierci idziemy do jednego z tamtych dwóch światów. Świata gdzie jest tylko dobro i miłość lub do świata gdzie jest zło i nienawiść.
  • 0

#264

rolpiek.
  • Postów: 577
  • Tematów: 3
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Po śmierci dusza wychodzi z ciała i kieruje się w stronę czyścca, gdzie będzie sprawiedliwie sądzona.
A następnie na podstawie jej życia, wiary, zachowania itp. wkroczy do nieba, albo piekła.

ale co będzie robić przez całą wieczność w niebie ? (w piekle zapewne "cierpieć" :) )

Sądze, że nasz świat znajduję się pomiędzy i oblewają go z dwóch stron wody dobra i zła. To dlatego na tym świecie czasem jest fajnie i przyjemnie, a czasem cierpimy.

tylko dlaczego to co jest fajne i przyjemne jest zakazywane przez religie ?

ogólnie sprawą kontrowersyjną jest co jest dobre a co złe,
np. użycie narkotyków (nie handel itd. tylko samo zażywanie) wg prawa ziemskiego jest złe ale dlaczego miałoby być złe wg prawa Boskiego ?
życie z kilkoma żonami jest złe wg. chrześcijan ale ok. wg muzułmanów (w końcu nikomu krzywda się nie dzieje skoro mają takie normy)

ja w piekło i niebo nie wierzę, bo wg. mnie to bajki aby utrzymać w ryzach i poddaństwie mase ludzi
te bajki są wpajane nam od dzieciństwwa i większość potem automatycznie w nie wierzy bo tak wygodniej
i prościej nie zadawać pytań i nie męczyć się myśleniem a człowiek potrafi wiele uczynić aby tylko nie podejmować tego ogromnego wysiłku jakim jest samodzielne myślenie i wyciąganie wniosków


jeśli cokolwiek jest po śmierci to na pewno czeka to wszystkie byty tak samo
jeśli nic nie ma to też czeka to nas wszystkich
  • 0

#265

used2be.
  • Postów: 26
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

A jeśli przyjmiemy czysto hipotetycznie, że istnieje świat w którym nie ma Boga. Wyobraźmy sobie ludzi żyjących w tym świecie. Czy wierzyli by, że powstali tylko i wyłącznie w toku ewolucji?, że po śmierć oznacza definitywny koniec? otóż nie, zachowywali by się tak jak my teraz, ze strachu wymyślili by sobie jakąś siłę wyższą. Wiecie co mam na myśli....? Po prostu istnienie "Boga" jest czysto ludzkie i naturalne, bajeczka o życiu po śmierci jest potrzebna człowiekowi.
  • 0

#266

Algbeer.
  • Postów: 99
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mówcie sobię co chcecie. Ja i tak wiem swoje. :mrgreen:

Edit [pełna_data]: Arkadiusz
Jeśli nie masz zbyt wiele do powiedzenia, nie mów nic...

  • 0

#267

used2be.
  • Postów: 26
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zachowanie typowego zagorzałego katolika. Tysiące lat indoktrynacji plebsu przyniosło zamierzone skutki. Po co brać udział w dyskusji z nastawieniem "ja wiem swoje"? Jeśli postawiłbyś jakieś niepopadające w wątpliwość argumenty, udowadniające istnienie Boga, których nie byłbym w stanie obalić to uwierzyłbym a nie sapał że "wiem swoje".

Użytkownik used2be edytował ten post 19.05.2010 - 15:49

  • 0

#268

balas.
  • Postów: 363
  • Tematów: 15
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Balas,

Generalnie rzecz biorąc nauka stara się wyjaśnić fenomen istnienia świiadomości w oderwaniu od ciała w ramach istniejącego paradygmatu, który naucza, że świadomość jest wytworem ciała i nie może istnieć w oderwaniu od niego.

Faktycznie z tymże nie ma na razie jasnych dowodów, że ten paradygmat jest błędny.


I właściwie próby wyjaśnienia, typu biochemiczne reakcje mózgu można by przyjąć gdyby nie mały, aczkolwiek istotny szczegół.

Jeżeli są to biochemiczne reakcje obumierających neuronów, to jakim cudem ludzie, którzy są nieprzytomni, na progu śmieci, potrafią zrelacjonować proces własnej reanimacji?
Są setki takich opisów, w dodatku ich zgodność jest potwierdzona przez zespoły reanimacyjne.

Jak to wyjaśnić? Halunami niedotlenionych neuronów? Do tego zgodnymi z odbywającymi się wydarzaniami?

Można różnymi rzeczami. Na przykład można zapytać o wiarygodność takich relacji. Tak jak np. zapytał w XVIII wieku filozof David Hume o wiarygodność relacji na rzecz cudów i na tej podstawie sformułował swój słynny argument przeciw wiarygodności cudów. W tym przypadku również można go zastosować.

A może przyjąć nowy paradygmat, w ramach którego świadomość może istnieć w oderwaniu od ciała? I starać się szukać wyjaśnień w ramach nowego paradygmatu?
.


Tylko jeśli potwierdzą to badania naukowe. Dlatego podałem w moim poście ten eksperyment Sama Parnia. Jest on bardzo ciekawy ponieważ sposób jego przeprowadzenia będzie wykluczał oszustwa czy możliwość dowolnej nadinterpretacji relacji osób będących wstanie śmierci klinicznej co moim zdaniem ma obecnie nagminnie miejsce.

Użytkownik balas edytował ten post 19.05.2010 - 15:54

  • 0

#269

Algbeer.
  • Postów: 99
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Mam parę argumentów.
Po 1:
Jezus istniał i jest to potwierdzone naukowo, lecz nie znaleziono jego ciała. Mówił on o Bogu, a gdy umarł niebo naprawdę się ściemniło i zaczeło grzmieć. (Potwierdzone)
Po 2:
Mojżesz podczas wyprowadzania ludzi z Egiptu przebył morze, gdyż się rozstąpiło. Jak to możliwe? Otóż naukowcy potwierdzili iż co jakiś czas w tamtym morzu występuję takowe zjawisko, gdzie wody się roździelają. Skąd natomiast Mojżesz wiedział kiedy to nastąpi, jeżeli sam Bóg mu tego nie powiedział?
Po 3:
Wiele ludzi, będąc blisko śmierci opowiadało i dziwnym świetle znajdującym się na końcu ciemnego korytarza. Odczuwali dziwną radość i szczęście.
Po 4:
Wszyscy Ewangeliści pisząc swoje Ewangelie pisali dokładnie to samo. Tylko, że każdy z nich używał innych słów i inaczej interpretował, lecz sens pozostał.
Po 5:
Egzorcyzmy podczas, których szatan i demony przemawiają w ciele człowieka, a tylko Egzorcysta może go uwolnić. Przykładem może być tutaj dokument: Egzorcyzmy Annelise Michael.
Po 6:
Wszelkie wizje, tajemnice fatimskie itp.
Po 7:
Ciała świętych. Jak to możliwe, że po tylu latach np: ciało Ojca Pio wciąż mimo braku konserwacji pozostaje w takim samym stanie w jakim umarł? Załóżmy nawet, że go zakonserwowali. No, ale było by widać chociażby małe zmianki na skórze prawda?
Po 8:
Stygmaty.
  • 0

#270

żaba.
  • Postów: 1070
  • Tematów: 32
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ktoś tam na poprzednich stronach napisał, że cel i sens życia człowieka jak i wszystkich istot na ziemi to rozmnażanie - jako osoba myśląca, z jakaś tam inteligencją protestuje :P Wierze, że umysł mamy stworzony do innych jakiś wyższych celów, niż tylko sex i stwarzanie warunków dla swoich dzieci :)


A poza tym moim zdaniem kolega wyżej ma trochę racji w tym co napisał.

Użytkownik Ronaldo edytował ten post 19.05.2010 - 17:18

  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 użytkowników, 4 gości oraz 0 użytkowników anonimowych