Skocz do zawartości


Zdjęcie

A moze po prostu umieramy i nie ma nic?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
319 odpowiedzi w tym temacie

#76

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

A moze po prostu umieramy i nie ma nic?

Tym bardziej szanujmy nasze obecne życie i zdrowie bo wielce prawdopodobnym jest, że mamy je tylko jedno.
  • 0

#77

PokemonX.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

jestem za, a nawet przeciw wypowiedzi poprzednika ( apo5). Rozważcie m0je słowa racjonalnie prosze. Wszystko zależy od punktu widzenia... Z JEDNEJ STRONY: wypadałoby szanować życie (czyt. zdrowie), bo mamy ten zaszczyt jego zasmakowania- świadomość dostarcza nam niewiarygodnych emocji, każdy chce tego jak najwięcej!! nikt nie chce paść za szybko!!! nie należy więc się truć używkami, złą dietą, nie można ryzykować straty zdrowia... Trzeba zrobić karierę, zarobić kapuchy na tyle, aby ta, w miarę możliwości wspomogła nasze potomstwo, przyszłe pokolenia... Zajefajnie byłoby wspomóc świat, super byłoby wymyślić jakiś wynalazek lub lekarsto na jakieś choróbsko. ALE Z DRUGIEJ STRONY... życie mamy tylko jedno- FAKT!! nie można się oszukiwać. Każdy z nas ma jedno życie i chce je wykorzystać jak najlepiej. Kolejne zdaniazabrzmią bardzo egoistycznie wg większości, ale należy się nad tym zastanowić. Czy jężeli mamy okazję pobytu na tym świecie jedynie przez te kilkadziesiąt lat... czy warto sobie czegokolwiek odmawiać?!?!?! czy warto żyć wg narzuconych przez idiotów przepisów?!?! to nasze życie!!! Dłuższy czas pale trawe,hasz, pije alkohol - lubię to - ale sie truje. Co roku wcinam magicze grzybki- są naprawdę magiczne- ale mnie trują i niszczą mój mózg. NAPEWNO spróbuje innych używek. To wszystko nielegalne i "trujące", zabijam się na własne życzenie. Dlaczego? odsyłam do mojego poprzedniego posta w tym temacie. Jeżeli po śmierci nie ma nic, (a tak zaprawdę jest) to dlaczego do fuja mam sobie zabraniać rozrywki?!?! TAK! rozrywki!!! dragi, dziwki, ekstremum... wszystko, byle nie ingerowało w życie innych( zbrodnie itp.) bo tego nie zniEse. Nie będziecie mi9eli okazji wspominać waszych dobrych uczynków. Po śmierci bozia nie pogłaszcze was po główce za to. Jeżeli więc po śmierci nas nie ma... co nas obchodzi reszta?! co nas obchodzi jak inni nas wspominają??? Już nigdy nie wrócimy do nich, ani ich nie spotkamy. Nie będzie nas... szkoda że nie będzie można nawet powspominać. Dlaczego więc mamy żyć "skąpo" w sensie przeżyć?? ja osobiście WSPÓŁCZUJE ludziom którzy nigdy nie zasmakują uroków prawdziwego życia. smaczków robienia sobie sieczki z mózgu np. halucynami- zaraz ktoś sie odezwie że "...aaa bombienie to strata świadomości, to nie życie..." GÓWN* PRAWDA. Społeczniaków i lamusów mam za zera- roboty podporządkowane systemowi chodującemu takie frajerstwo żeby ©harowało na dobytek wyższych klas. Każdy myśli jak chce- ja wole brać z życia jak najwięcej. Nie chodzi tu o same dragi. Chodzi o nasze możliwości. Trzebą żyć pełnią życia a nie łykać stres każdego dnia. Moje życie- moja własność, i jeżeli mam go nie pamiętać, a skończy się zanim się obejrzę- chce być swoim bogiem. Nie obchodzi mnie jak będą wyglądały przyszłe pokolenia. Ja na tym nie skorzystam. tyle
  • 0

#78

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Racja jest jak dupa, każdy ma swoją aczkolwiek owszem, niech każdy robi z własnym życiem co mu się podoba nie szkodząc przy tym innym ludziom, którzy również po swojemu swoje życie chcą spędzić :) Każdy ma jakieś swoje plany - ambicje czy też zachcianki i nie je spełnia bo jeśli nie teraz to kiedy?
  • 0

#79 Gość_Lamb3rt

Gość_Lamb3rt.
  • Tematów: 0

Napisano

Qliphoth

Nie porównuj chrześcijaństwa, które swoją niszczycielską mocą (dla nauki i poznania) opanowało prawie cały świat do krwawych religii, które mają miejsce głównie na terenie Indii. :)
  • 0

#80

Qliffot.
  • Postów: 208
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Lamb3rt - dlaczego, nie? Niby warunki, rozwój, moralność etc. całkowite różne, lecz fanatyzm to uczucie, które każdy (kto jest w stanie je poczuć) odczuwa w ten sam sposób, nie? Zmiany w mózgu, przepływ impulsów elektrycznych z neuronów, pełnych nienawiści do wszystkiego, co inne, niż wyznawana, otoczona kultem sprawa, czymkolwiek by ona nie była... Nadal obstawiam (zwłaszcza, że poza epitetem w żaden sposób nie wykazałeś, iż Twoje słowa nie są po prostu wypełnioną jadem antychrześcijańską paplaniną) przy tezie, iż Kościół Katolicki nie jest w żadnym stopniu gorszą i bardziej morderczą instytucją od innych, jemu podobnych. Poza tym milionom ludzi, manipulowanych, zakłamanych, czy okłamywanych, daje nadzieje, choćby na wspominane w tym temacie wielokrotnie życie wieczne, ale też częstokroć sprawiedliwość na tym świecie, siłę, by dalej funkcjonować, oparcie. Jeżeli nawet część z nich, czy też wszyscy nawet, nie są świadomi tych manipulacji, lecz jest im z tym dobrze, gdyż błogi konformizm może być dla niektórych, tych, którzy boją się podjąć odpowiedzialność za własne czyny, wybawieniem od tortury samodzielnego myślenia i możliwości dojścia np. do tezy o nieistnieniu czegokolwiek po śmierci i kompletnym braku świadomości, w co wierzymy; myślę, że w takim wypadku radość wyznawców w jakimś stopniu (małym, bardzo małym) rekompensuje popełnione wcześniej zbrodnie.
Sądzę, że tak, jak w telewizji mamy wybór programów i możemy przełączyć lub nie oglądać tego, co nas nie interesuje, czy nie czytać gazet w rodzaju Fucktu, jeśli uważamy je za brukowce, tak nie trzeba zważać na KK, czy każdą inną religijną organizację, o ile nie wchodzi w nasze życie z butami (ja tego w stosunku do KK nie odczuwam). Jeśli coś ma swoich fanów, odbiorców i daje takim ludziom radość, czy inny rodzaj pociechy, niech tkwi w swojej komercji, głupocie, czymkolwiek innym, byle bym ja nie musiał na tym cierpieć bardziej, niż jak w stosunku do organizacji państwowych etc.
I poza tym wykazałem też przecież, iż krwawe rytuały nie miały miejsca głównie w Indiach, co chyba jest oczywistym. Grecja, Rzym, przedkolumbijska Ameryka płd. i śr., świat Słowian, Bliski Wschód, Skandynawia - takie motywy pojawiały się w prawie każdej religii! Bogowie kochają, gdy ludzka krew ścieka po ołtarzach, cholerne z nich mizantropy :-D I Jehweh się na ich tle raczej niczym specjalnym nie wyróżnia.
Jeśli się mylę, dochodzę do błędnych wniosków etc. - proszę, poprawcie mnie. I tak właściwie to przepraszam za offtop, bo o życiu po śmierci wspomniałem w końcu jedynie w kilku słowach. Po prostu z tym, co na jej temat sądzę, zdążyłem się już podzielić, a pisać do Lamb3rta na PRIV...? Może kogoś ta dyskusja interesuje, może jest potrzebne, by powtarzać o takich rzeczach... Liczę na wyrozumiałość :-)
  • 0

#81

tommi59.
  • Postów: 262
  • Tematów: 1
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ja wiem ze bede zyl(wiecznie) dalej w tym czy innym swiecie gdzie zechce tam po przejsciu na plan astralny wybiore co mi sie spodoba i mamwszystko gdzies
  • 0

#82

fioletowy kruk.
  • Postów: 5
  • Tematów: 0
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Zgadzam sie tutaj z ''Pokemonx''.Zyje teraz i tu,wiec z kazdej przezytej minuty chce wiziasc 100%,i chce robic dokładnie to co chce!Zyje raczej nastrojami,podswiadomoscia.Zyjemy teraz,jesli jest reinkarnacja to i tak nie spotkam tych ludzi z ktorymi teraz zyje,a moze nie bede ich pamietała,a jesli nie ma nic po smierci,to rowniez ich nie spotkam.Chce brac z tego zycia to co jest najlepsze,chce sie kierowac soba,bo jestem tylko jedna i mam tylko siebie ,wiec o kogo mam sie troszczyc jak nie o siebie?Jest swiat,ktos wymyslił ze bedzie miał władze(hierarchia wartosci:/).Stworzył szkoły,bióra,prace,pieniadze..aby nie nudziło nam sie tutaj.Stworzyli otoczke jakiegos parszywego zycia,a jesli chcemy sie sprzeciwic temu to taki sam człowiek jak ja,zamyka mi rece w kajdanach i zamyka mnie w wiezieniu za wyrazanie wlsnej opini.Cały ten syf nas dotyczy,wymyslili szkole to dzieci od 7-20roku zycia marnuja czas w jakiejs instytucji,marnuja swoje jedyne zycia,kompletnie nie bedac swiadomym tego ze za swoje zycie tylko one powinny odpowieadac i decydowac co chca robic!
  • 0

#83

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Psiocz pisemnie na szkoły nie zdając sobie sprawy, że gdyby nie oświata to byś nie umiała słowa na klawiaturze sklecić, bo litery byłyby dla Ciebie jakimiś tam szlaczkami :P

Nie ważne czy jest coś po śmierci. Liczy się tu i teraz. Ważne, żeby być dobrym człowiekiem.
  • 0

#84

PokemonX.
  • Postów: 7
  • Tematów: 0
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

co do reinkarnacji... totalna bzdura xD jezeli bylaby to prawda to dlaczego zwierzaki nie daja nam o tym znakow? nie pamietaja ludzkiego życia?-wiec co po takim wcieleniu? tak samo jakby ludzka postac zginęła i nie byłoby nic jak w temacie. Nie chcialbym zostac czyims owsikiem jak juz się wyłoże
  • 0

#85

Qliffot.
  • Postów: 208
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Judas - ja pisać i czytać umiałem zanim poszedłem do podstawówki. I na pieniążkach też się już znałem.
Obiektywnie to fioletowy kruk jakąś tam rację ma, sam w zeszłym roku przeżyłem ból niemożności korzystania z chwili tak, jak chciałbym, na własnej skórze. Uciekając przed odpowiedzialnością i przed jakąś częścią mnie, której nie potrafiłem zaakceptować...
PokemonX - nie siedzę we wschodnich religiach (poza shinto), ale zdaje mi się, że człowiek w zwierzę reinkarnować się nie może, zwierzę zaś jest na niższym poziomie rozwoju więc "nie kontaktuje" na tyle, by dać jakiś sygnał. Tak to w każdym razie jakieś tam sekty Nowego Wieku tłumaczą. Co prawda czytam teraz w temacie o przeznaczeniu, że w hinduista "w zależności od tego, jak wypełni swoje zadanie, odrodzi się w wyższej lub niższej warstwie społecznej, a nawet pod postacią zwierzęcia", ale czy to prawda? Czy główny nurt hinduizmu to zakłada, czy jest tak tylko w niektórych "odłamach"? A może ma być jak w przypowieści o Buddzie i znakach tzw. chińskiego zodiaku, że człowiek może odrodzić się np. w szczurze, wole lub świni?
Ignorant ze mnie i zdawało mi się, że nie ma możliwości zwierzęcej reinkarnacji, jednakowoż wychodzi chyba na to, że za dużo we mnie - mimo miłości do zwierząt i praktykowania wegetarianizmu - jeszcze średniowiecznej myśli Tomasza z Akwinu i jemu podobnych. Kwestia wychowania i środowiska.
  • 0

#86

Ireth.
  • Postów: 123
  • Tematów: 7
  • Płeć:Nieokreślona
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Nie można wykluczyć tego, że po śmierci nie ma nic. Ludzie ze strachu przed śmiecią- tego, że gdy ich ciała umrze, zaniknie także ich świadomość, ich własne "ja" stworzyli wizje świata po śmierci. Jednak tego co jest po tym dowiemy się umierając. Póki co wszystkie teorie dotyczące życia po śmierci są prawdopoodbne
  • 0

#87

.Lost..
  • Postów: 16
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Moim zdaniem coś jednak po tej śmierci jest. Wierzę w Niebo, wierzę w Piekło. Prawdą jest że nikt z nas nie wie co nas czeka po tym życiu, ale mam tą wiarę i nadzieję że na tym sie nie zakończy. Nie mogę sobie wyobrazić jakbym nie wierzyła w to, że po tym życiu nie ma nic. Pustka. Niemożliwe..Nie ma chyba żadnego logicznego wytłumaczenia na istnienie Boga, i dobrze, bo Bóg to sprawa wiary, nadzieji, pragnień duchowych, to coś, czego nie potrafimy opisać, jednak większość z nas ma takie potrzeby aby wierzyć w tą wyższą od nas siłę.
  • 0

#88

TYRIPS.
  • Postów: 122
  • Tematów: 2
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Ja wychodzę z takiego założenia żeby żyć tak jak najlepiej się potrafi: być w porządku wobec innych i dążyć do własnych celów. Ja też wierze w życie po śmierci ale jestem człowiekiem i pewności nie mam. Często się zastanawiam "kurde no musi być jakaś sprawiedliwość, ja będę w porządku, ktoś tam zabija i co umrzemy i spotka nas to samo czyli nic??" to mnie trzyma ku przekonaniu że coś jest bo wierze w zadość uczynienie a nie umiem sobie wyobrazić, że mordercą przejdzie to płazem. Ale dochodząc do głównego założenia jeżeli będziemy żyć tak jak trzeba to nie ma się co smucić, ponieważ albo zostaniemy wynagrodzeni albo znikniemy<----- a wtedy przecież nie będziemy się martwic że nas nie ma czasami myślę że to lepsze wyjście... ps. mam nadzieje że ktoś zrozumiał moje bazgroły x)
  • 0

#89

alojzy.
  • Postów: 7
  • Tematów: 1
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

ZAPRAWDĘ powiadam wam (historyjkę) iż po domniemanej śmierci czeka nas taki sam los co przed naszym narodzeniem smile5.gif tyle samow spomnień, przemyśleń, świadomości... ciężka wizja. Świadomość to nic innego jak skomplikowana elektryka mózgu- mięska, które kiedyś zgnije, uschnie lub coś je zeżre- wtedy czar pryśnie.

Nie wiem, czy ktoś to przeczytał, ale powiem, że zawiera samą prawdę. Koniec to koniec i nie ma co się doszukiwać jakiś niestworzonych rzeczy. Całe to niebo etc wzięło się tylko i wyłącznie ze strachu człowieka przed śmiercią. I tyle.


Hellmaker- myślę podobnie choć jeśli chodzi o świadomość to nie mozemy powiedzieć że jej nie mieliśmy przed narodzinami(choć pewnie tak było) bo tego nie pamiętamy. Możliwe jest także że po śmierci będziemy egzystować dalej ale w inny sposób i nie bedziemy musieli pamietac zycia na ziemi...ale to są jedynie domniemania nie poparte żadnymi faktami wogole to zboczyłem z tematu który chciałem poruszyć. ;)

Pewnego dnia wszechświat zaczął się zaczynać uważam że przyczyną tego był Bóg
Pewnego dnia również urodził się każdy z nas i to jest właśnie największy dowód na to że istnieje życie po śmierci... skoro raz zostaliśmy powołani do życia to istnieje prawdopodobieństwo że wydarzy się to poraz kolejny...
  • 0

#90

SapereAude.
  • Postów: 276
  • Tematów: 6
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Powiem tak: miałem do czynienia z czakrami, miałem do czynienia z energią, miałem do czynienia z bytami niematerialnymi, które jednakowoż wpływały na świat materialny i umysłowy (że tak to amatorsko nazwę) w tym sytuacje, w których brały udział jeszcze inne osoby. Jeśli to wszystko nie jest chorym wytworem mojej lub zbiorowej wyobraźni to nie mogę ignorowac ze coś takiego jak zjawiska niematerialne istnieją. A nawet jeśli ludzka dusza istnieje to nasuwa się drugie pytanie. "Czy jest wieczna?"
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych