Wspominałam o apokryfach, wspominałam o wzorcach etycznych w Biblii, a Ty jak do tej pory nie napisałeś na ten temat ani słowa.
Chciałaś wiedzieć jaka jest moja opinia na temat stwarzania. Podałem Ci temat gdzie wypowiadałem się w tej sprawie. Mam nadzieję że w moim poście znalazłaś odpowiedź na swoje pytanie(o ile zechciałaś go przeczytać). Jeżeli masz jakieś konkretne pytania dotyczące Biblii nie krępuj się. Bardzo chętnie udzielę wyjaśnień.
Napisz konkretnie o jakie księgi ci chodzi (co uznajesz za apokryfy?), i jakie wzorce masz na myśli? Twoje dotychczasowe pytania są tak ogólnie sformułowane, że gdybym chciał się do wszystkiego odnieść spędziłbym resztę życia nie odchodząc od komputera. Skonkretyzuj pytania a na pewno nie pozostawię ich bez odpowiedzi.
teraz, w XXI wieku wielu ludzi (wiekszość napewno w Stanach, obiły mi się o uszy statystyki) odczytuje Pismo w sposób dosłowny.
Czemu rozmawiamy o większości ludzi którzy odczytują Pismo w założony przez Ciebie sposób? Nie możesz się skupić na tym co pisze Biblia (zapomniałem nie możesz bo masz do niej widoczny wstręt), zamiast wciąż wracać do poglądów ludzi. Pewnie masz uraz do KK, ale tutaj nie rozmawiamy na temat poglądów KK a treści Biblii.
Fundamentaliści religijni przedstawiają fałszywy obraz Biblii, utrzymując, że ziemia została stworzona w ciągu sześciu dni 24-godzinnych (Rodzaju 1:3-31). Pogląd taki jest sprzeczny zarówno z nauką, jak i z Pismem Świętym. W Biblii — podobnie jak w języku potocznym — słowo „dzień” ma wiele znaczeń i odnosi się do różnych odcinków czasu. W Księdze Rodzaju 2:4 wszystkie sześć dni stwarzania nazwano ogólnie jednym „dniem”. Hebrajski wyraz tłumaczony na „dzień” może w Biblii oznaczać po prostu „długi okres”. A zatem twierdzenie, że każdy dzień stwarzania trwał 24 godziny, nie ma podstaw biblijnych. Tak więc nauki fundamentalistów stawiają Słowo Boże w złym świetle. Zresztą jak chciałaś to przeczytałaś o tym w sąsiednim temacie więc nie będę się powtarzał.
na podstawie jakich kryteriów chrześcijanie decydują które fragmenty odczytywać dosłownie, a które metaforycznie? Czyli opis stworzenia świata i ludzi jest metaforą, (kościół ugiął się pod pręgieżem nauki i w końcu to uznał), opis Abrahama szykującego się do "zgrillowania" Izaaka [jak to ujął Rysio] również. Ale juz męka i ukrzyzowanie Jezusa to niepodwazalny fakt! Ciekawy, wybiórczy sposób...
Wynika to z treści. Dogłębna analiza i studium Biblii pozwala dostrzec co jest przenośnią, co przypowieścią, co faktem. Opis stworzenia świata nie jest metaforą. Co prawda nie jest nakreślony z naukowego punktu widzenia jednak w swoim opisie (jak na stan wiedzy ówczesnych) jest zaskakująco dokładny. Ver19 Wybacz ale Trudno z Tobą dyskutować bo wcale nie słuchasz co do Ciebie mówię. Znów piszesz o kościele. Masz fobię na tym punkcie? Nie wiem czy kościół to uznał czy tego nie uznał. Piszę już chyba po raz czwarty. Nie jestem przedstawicielem żadnego kościoła i nie mam z nim nic wspólnego. Wyjaśniam Ci jak wygląda ta sprawa z mojego punktu widzenia i nie widzę żadnej sprzeczności w kwestii stwarzania z ks.Rodzaju z ogólnie znanymi i przyjętymi poglądami naukowymi.
totalnie zapatrzonego w Biblie, który wierzy, że przewidziała ona powstanie bestii - ONZ...
Nie wiem czy totalnie, ale coś w tym jest...A Ty w co wierzysz?. Zresztą znalazłem na tym forum teorie bardziej podpadające pod fantastykę

.