Męrzczyzna jest jak komputer - po kopieniu wciskasz power i działa. Kobieta jest jak Windows - po wielu latach użytkowania myślisz że wiesz o nim wszysko, a okazuje się że gówno wiesz i się zawiesza. Musisz dokupić do niego wiele programów aby dobrze działał, ale zawsze się okazuje że jest ich za mało. Niestety nie wynaleziono jeszcze dobrego odpowiednika dla Windowsa (cały czas porównuje kobietę dla Windowsa

) (Ale mam pokrętne myślenie, to wszystko przez tą próbę zrozumienia wypowiedzi Aidil tak mi się zrobiło. hmm ciekawe co można porównać do linuksa. ) Kończę już te pierdoły, bo dziewczyny we wszystkim szukają powodu żeby się z nas (chłopaków) pośmiać. Mam tylko prośbę o pisanie pytań do mnie w prost, bez zbędnych bzdur, ok?