Załóżmy, tak hipotetycznie, że jest sobie pierwsza cywilizacja we wszechświecie. Ta cywilizacja doszła do takiego poziomu rozwoju, że osiągnęła nieśmiertelność.
Co się dzieje? Jest ich za dużo na rodzimej planecie. Szukają domów gdzieś po za. Cywilizacja powoli opanowuje różne części galaktyki, tworząc kolonie. Jest super. Ale nasuwa się myśl " A co jeśli, gdzieś tam jest jeszcze bardziej rozwinięta cywilizacja, która jednym ruchem nas zmiecie?" Cywilizacja ta, zastanawia się, weryfikuje różne prawa, tak jak paradoks Fermiego i wpada na genialny pomysł- trzeba rozbudować swoje imperium....Ale jak? Zasiać życie. Można to zrobić za pomocą komet, asteroid itp. ( Życie na Ziemi też przybyło z kosmosu- kierując się zasadą Panspermi ). Cywilizacja ta śledzi rozwój życia i przygląda się mu. Każda powstała inteligentna forma jest nakierowywana w taki sposób, by w przyszłości móc przyłączyć się do tej pierwszej cywilizacji, jako ich sprzymierzeńcy a nie wrogowie. Przez takie monitorowanie rozwoju , cywilizacja ta nie dopuściłaby, do rozwoju , jakiejkolwiek antagonistycznej cywilizacji, która mogłaby zagrozić wojną, niszcząc w zarodku, każdy przejaw okrucieństwa i zła. Przykładowo , teoretycznie - dinozaury gdyby dalej ewoluowały , zwłaszcza tyranozaury, mogły by siać zagrożenie, gdyby nabyły inteligencję. Następuje decyzja o eliminacji zagrożenia, w skutek czego nadchodzi zagłada dinozaurów. Obcy widzą ,, że się opłacało, obserwują dalej. Przyglądają się nowemu rodzajowi - człowiekowi. Ma ręce sprawne, sprawne nogi i przypomina ich , jest do nich podobny, więc staje się kandydatem na stanowisko, bycia jednym z nich. Człowiek jednak musi spełniać pewne warunki by zostać przyłączonym do królestwa - musi być godny zaufania, nie siać zamętów, nie prowadzić wojen, nie myśleć tylko o sobie a o całym ogóle istot wchodzących w skład cywilizacji i nie niszczyć wszechświata, bo inaczej zostanie unicestwiony przez naturę.
Idąc za zasadą, że każda wysoko rozwinięta cywilizacja nigdy nie dopuści do rozwoju innych cywilizacji, to w sumie jeśli istnieje w naszym wszechświecie , jakaś wysoko rozwinięta cywilizacja, to na 90% , w ich zamiarach - ludzkość jest pretendentem do tego by zasiedlić jej szeregi. Taka moja filozofia 
Użytkownik Endinajla edytował ten post 27.07.2016 - 16:05