Napisano
22.09.2008 - 12:21
... Ból potężniał z każda chwila ale i tak był niczym, w porównaniu do tego co miało zacząć się później... jeszcze zdążył pomyśleć - miałem przecież rzucić to świństwo - pozostało mu tylko jedno... poddać się ... resztka sił w spazmatycznych ruchach objął ja i ... przytulił do niej swoje rozpalone czoło... całym ciałem strząsały skurcze.... po chwili osunął się na posadzkę... była chłodna... poczuł że pochłania Go przestrzeń... a możne to On staje się przestrzenią... przemknęła mu myśl o Niej ... leżał na ziemi... czuł jej zapach... wyciągnął dłonie ...zanurzył je w trawie... jedno źdźbło trawy, drugie źdźbło... palce bezwiednie liczyły pachnąca i miękka trawę... Czuł moc i rytm Ziemi, powoli stawał się Nią ... energią pozwalająca aby z małego ziarnka wyrosło potężne drzewo ... była teraz w Nim ... Jej moc, rytm stał się Jego mocą i Jego rytmem.... Wiatr przyniósł zapach wody... powoli wstał ...wiatr na twarzy, ramionach... jeden krok, drugi, trzeci ...szum wody potężniał z każda chwilą... pragnął zanurzyć w niej swoje stopy... siedział na brzegu rzeki czuł jej orzeźwiający chłód... zapragnął położyć się na piaszczystym dnie poczuć jak woda obmywa mu głowę, ramiona, opływa ciało wzdłuż ramion, ud... miękka, pojawiła się dłoniach pomiędzy palcami i rosła z każda chwilą ... pojawiła się wzdłuż kręgosłupa ....miękka, plastyczna, twórcza roztańczone krople wody... energia która rosła z każda chwilą... płynął wraz z Nią i stał się Nią... wypełniony Jej twórczą energią, giętkością i siłą... zadziwiła Go otaczająca lekkość przestrzeni ... wiatr we włosach ... unoszący mu ramiona... poczuł opór powietrza ... zrobił jeden i drugi potężny zamach ramionami jak wielki ptak skrzydłami i jeszcze jeden i jeszcze jeden... bezkresne przestrzenie, tak więc wygląda wolność ... uśmiechnął się do siebie.... już nie prąd powietrza go niósł, to Go stał się powietrzem, przestrzenią... Trwał tak przez chwilę... pojawiło się pytanie...
Co go bardziej ekscytowało - czekanie jak się pojawi? za każdym razem taka sama a jednak tak inna ?


