Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czy Jezus Chrystus to postać historyczna? [kuluary]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
49 odpowiedzi w tym temacie

#16

Liquid29.
  • Postów: 93
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Tak się czasem zastanawiam, dlaczego w kwestii historyczności Jezusa (a także wielu innych wydarzeń i postaci opisanych w Biblii) sceptycyzm wielu naukowców osiąga tak gigantyczne, że wręcz groteskowe rozmiary.



Mnie też to zastanawia.

[ciach]
daję wam spokój i życzę wielu wrażeń z ciekawej debaty.

Użytkownik Liquid29 edytował ten post 16.09.2008 - 22:47

  • 0

#17

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

I znowu zamiast komentarzy do debaty mamy argumenty. Wybacz stwierdzenie, ale ktoś tu chyba cierpi na argumentową biegunkę. Można było zgłosić się do debaty i tam pisać wszelkie argumenty jakie się zna, ale tutaj o ile mi wiadomo jest temat do "komentowania toczącej się debaty", a nie do tworzenia drugiej.
  • 0



#18

cisz.

    Realizm Magiczny

  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

A tak swoją drogą, to teraz jest kolejka Aquili, tak? I on ma jeszcze 5,5 dnia na odpowiedź, a po jego odpowiedzi będę mieć tydzień na następnego posta, czy może mam tydzień od wczoraj? Pytam, bo zdaje mi się, że nie do końca rozumiem zasady tych forumowych debat... A może to ja mam teraz napisać wszystkie pięć postów, a Aquila będzie dopiero wtedy odpowiadał? A czy nie byłoby to trochę nie fair? Inne debaty prowadzone są jak dyskusje - na przemian wymiana argumentów obu stron "konfliktu". Denerwuję się, że A. nie odpowiada, spodziewałem się z jego strony szybkiego kontrataku, w końcu chciał "szybką debatę", a tu cisza, jak przed burzą, więc takie dziwne myśli mi przychodzą :-/


Qliphoth ---> obecnie trwa tak jakby Twój tydzień (na umieszczenie posta). Aquila na umieszczenie swojego ma tydzień kolejny. Jednakże jak to już niejednokrotnie w praktyce bywało, przeciwnicy umieszczali swoje posty praktycznie bezpośrednio po postach rywala (dzień lub dwa po). Sprawiało to, że debata toczyła się szybciej i bardziej naturalnym (bardziej spontanicznym) rytmem.
Umówmy się na razie, że ja doprecyzuję zasady i przedstawię je do zatwierdzenia adminowi. Faktycznie bowiem wytworzyło się pewne pole do ich dowolnego interpretowania.

Acha i bardzo ważne! Debaty to wymiany argumentów (tylko oczywiście w poszerzonym zakresie) naprzemiennie między graczami. Dlatego poczekaj na post Aquili (ma jeszcze sporo czasu), by to miało sens. Kolejne posty uczestników mają być przecież w założeniu reakcją na wypowiedzi rywali. Ma to chociaż trochę sprawiać wrażenie wymiany poglądów, a nie 'dziad swoje baba swoje'.
W razie pytań, pisz do mnie na PW i przeglądnij sobie inne debaty ;) Pozdrawiam i powodzenia oczywiście!

!!!! I jeszcze jedno, bo zauważyłam, że niektórzy mają z tym problem: Tutaj KOMENTUJEMY debatę do, której link podany jest w pierwszym poście i stronimy od potoku argumentów własnych, bo inaczej psujemy innym zabawę, grę i w ogóle sprawiamy, że debata robi się do bani. dziękuję ;] !!!!
  • 0



#19

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Qliphoth ---> obecnie trwa tak jakby Twój tydzień (na umieszczenie posta).


Mi się wydaje, że zasady są takie, że tydzień liczy się od umieszczenia wpisu. Qliphoth zamieścił swój więc zegar się zeruje i nalicza się mój tydzień. Gdybym zamieścił wpis dzisiaj, zegar znowu się zeruje i mój przeciwnik ma od tej pory tydzień na swój wpis. I tak aż do końca.
  • 0



#20

cisz.

    Realizm Magiczny

  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ano właśnie zasady są nieprecyzyjne i ja nad tym popracuję. I chyba będzie tak, jak mówi Aquila, że gracze sami narzucają tempo - jeden drugiemu. Lub bieżący tydzień do końca (po umieszczeniu posta) plus kolejny tydzień.
Z Wami akurat nie ma problemu, bo jesteście skorzy do umieszczania postów w terminie, natomiast często gracze patrzą skąd tutaj "Wyciągnąć dodatkowy czas". Ale to wszystko zależy od chęci, motywacji i zaangażowania oczywiście ;]
  • 0



#21

Mienso.

    Disturbed Mind

  • Postów: 268
  • Tematów: 23
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

Widzę że już sie rozpisaliście w sprawie debaty. Chcialem tylko życzyć powodzenia obydwu stronom :)
  • 0



#22

cisz.

    Realizm Magiczny

  • Postów: 832
  • Tematów: 33
  • Płeć:Kobieta
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Ok, doprecyzowałam trochę regulamin zgodnie z ideą wynikającą z postu Aquili. Nie ma żadnych zmian, jedynie uściślenie. Mam nadzieję, że nie będzie już problemów z interpretacją.
  • 0



#23

Liquid29.
  • Postów: 93
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Może przejdziecie do konkretów, zamiast stosując arcyciekawe i bajecznie długie wstępy przeciągać debatę w nieskończoność. Chyba nie to tutaj chodzi. Być może "biegunka argumentowa" nie jest najszczęśliwszym sposobem, ale "zatwardzenie argumentowe" również. Pozdrawiam i zachęcam do większej otwartości i odwagi w prezentowaniu swego zdania. Nie roztrzygacie tu zagadkowej kwestii całego wszechświata, ale niektórych interesuje co macie do zaprezentowania więc do dzieła panowie;)
  • 0

#24

Aquila.

    LEGATVS PROPRAETOR

  • Postów: 3221
  • Tematów: 33
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja znakomita
Reputacja

Napisano

Zgodnie z regulaminem pierwszy wpis powinien mieć formę wstępu, więc nie widzę tutaj niczego niewłaściwego :)
  • 0



#25

Qliffot.
  • Postów: 208
  • Tematów: 5
  • Płeć:Nieokreślona
  • Artykułów: 1
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

niektórych interesuje co macie do zaprezentowania więc do dzieła panowie


Dzięki, Liquidzie. Pracuję nad końcową formą pierwszej części mojej pracy. Spodziewałem się, iż Aquila nie będzie się tak krygował i już w powitaniu wystąpi z ofensywą, a tak to jestem zmuszony wymyślić "konwencję". Ale nic to, do soboty lub niedzieli na pewno dam radę, więc jeszcze troszkę cierpliwości. Zresztą i tak nie będzie tam chyba prawie niczego, z czym już się kiedyś nie zetknąłeś.
  • 0

#26

może tak może nie.
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Rozumiem że aluzja ze Scooby Doo jest skierowana do mnie, zatem czuje się w obowiązku odpowiedzieć :) Scooby Doo jest przykładem powszechnie znanego elementu kultury będącego zupełną fikcją. Jednak nie można przy pomocy "ultra-nieprawdziwego" Scoobiego postulować, że Jezus musi być postacią "mniej-nieprawdziwą" - w końcu nie poruszał się po narysowanych upiornych bagnach, a po bez wątpienia istniejącej Jerozolimie. Otóż nie, fikcja osadzona w animowanych zamczysku, jest tak samo nieprawdziwa jak fikcja dziejąca się na ulicach Warszawy. Nieprawda, jeśli jest nieprawdą, jest zawsze na równi fałszywa, niezależnie czy osadzamy ją w miejsca istniejące czy nie istniejące. Rozumiem że Jezus ma się różnić od Scoobiego tym, że wiele bliskich mu współcześnie wierzyło w jego istnienie. Niestety hipotetyczny dialog który przywołujesz (nawiasem mówiąc genialny, i jeśli ktoś go jeszcze nie przeczytał, polecam :) ) chyba tak mniej więcej wyglądał. Ogromna większość żydów została żydami a nie chrześcijanami, widocznie wszystkie niesamowitości jakich dokonywał Jezus i jakie były jego udziałem nie dotarły do żyjących pod jego nosem ludzi. Pamiętajmy, iż mówiąc o najwcześniejszym chrześcijaństwie, mówimy o garstce osób nierzadko ukrytych ze swoją wiarą, wielkością dzisiejszej sekty, a nie o masowym nawróceniu. Sam brałeś/bierzesz udział w debacie, w której ludzie negują najoczywistsze rzeczy, mówiąc że to co wszyscy wiemy, że było nie ma, a to czego nie ma że było. Czy zatem możliwe jest aby ludzie wyznawali Jezusa mimo iż go nie było, jasne że tak. Nie mówię że tak to rzeczywiście wyglądało, jednak w dalszym ciągu nie widzę powodów aby sądzi, iż nie było to możliwe. Do Qliphotha należy teraz znalezienie współcześnie rodzących się wyznań, opartych na niedorzecznej historyczności czy interwencje bogów osadzone w konkretnym kontekscie historycznym. Odpowiedzi w kuluarach nie oczekuje, chciałem tylko zasygnalizować że przeczytałem :) piszcie dalej chłopaki, bo naprawdę jest ciekawie, macie wielką wiedzę w tym temacie, dowiedzieliśmy się wiele nowych rzeczy, poziom jest naprawdę niezły i czekamy na jeszcze!
  • 0

#27

Vaherem.
  • Postów: 705
  • Tematów: 9
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

Przychylam się do Aquily. Niby określa się mnie jako "bojowego ateiste", ale nie przeszkadza mi to w uznaniu Jezusa za postać historyczną. Przecież sam fakt istnienia człowieka nie oznacza jego boskiego pochodzenia.

u Aquily widać spore doświadczenie w debatach, świetnie operuje różnymi chwytami - jak np. wspomnienie o "generale" ;)
  • 0

#28

może tak może nie.
  • Postów: 504
  • Tematów: 17
  • Płeć:Mężczyzna
  • Artykułów: 2
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

Jasne, prawie na pewno ktoś taki jak Chrystus błąkał się tamtymi czasy po Bliskim Wschodzie. jakakolwiek by nie był protoplasta Ewangelii najprawdopodobniej istniał. Zresztą, dziś coraz częściej okazuje się, że za Bogami w których wierzono, kryły się prawdziwe postacie, czy to królowie, kapłani czy ludzie jakoś się wyróżniający. Nie jest to jednak Jezus którego zapowiadano we wstępie, "świętość", "podwalina chrześcijaństwa", ktoś po którego śmierci gaśnie słońce, jak pisze o nim Aquila, składnik Trójcy Świętej, jak przedstawia go Qliphoth. Zwykły żydowski pasterz buntownik nie zasługuje aby toczyć o nim debatę, zas dyskusja o bogu w ciele człowieka wymaga przyjęcia niemożliwych dla racjonalnego człowieka postulatów. Pięć minut po zapowiedzi tej debaty sygnalizowałem ten problem, teraz oglądać będziemy lepsze i gorsze próby niemieszania tych dwóch postaci, jeśli to w ogóle możliwe. Pamiętajmy że najbardziej zainteresowani, Chrześcijanie oraz Biblia, przedstawiają go nie jako człowieka a Boga, Boga "historycznego" i raczej jedno nie może dziś już istnieć, bez drugiego.
  • 0

#29

Berith.
  • Postów: 1115
  • Tematów: 26
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Jakże wiele jest krzyków, szczególnie wśród polityków, o potrzebie prowadzenia merytorycznych rozmów. Nikt tak naprawdę nie wie, na czym te merytoryczne rozmowy mają polegać, ale hasło stało się chwytliwe, często wykorzystywane i niezwykle skuteczne.

Jako, że jest to temat komentujący debatę o historyczności Jezusa, nie będę rozpisywał się o naszych szanownych politykach i ich socjotechnicznych zabiegach. Rozpiszę się jednakże o formie budowy tekstu, jaki jest stosowany przez dysputantów.

Otóż najistotniejsza jest tutaj magia "Entera", którą niemalże do perfekcji opanował Aquilla, a która sprawia wiele trudności Qliphothowi. Owa magia sprawia, że tekst zdaje się być znacznie bardziej przejrzysty, umożliwiający zarazem krótki, aczkolwiek bardzo przydatny odpoczynek dla oczu.

Warto również pamiętać, że gonitwa za słowami jeszcze nikomu się nie przysłużyła, a Qliphoth w bardzo brutalny sposób ją na nas wymusza. Sądzę, że większość ludzi mających okazję zapoznać się z jego wpisem doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że chodzi mi o stosowanie przedługich zdań.
Oczywiście można mi zarzucić, iż ja także lubuję się w klejeniu zdań długich, jednakże jestem prawie pewien, iż nigdy nie stworzyłem zdania, które zawierałoby aż 76 wyrazów!

Ostatnią, poruszoną już przeze mnie wadą tekstu Qliphotha jest częste stosowania, jak to ujął mój przyjaciel:
"języka nie brukowcowatego". Mimo iż takie określenie zapewne do najbardziej poprawnych nie należy, odzwierciedla jednak problem. Wszelkiej maści teksty, a szczególnie te dłuższe powinny być pisane językiem prostym i lekkim.

Niestety Qliphoth, w przeciwieństwie do Aquilli nie zastosował się do powyższych wskazówek, przez co jego tekst traci na wartości, staje się żmudny i nieinteresujący dla przeciętnego odbiorcy.

Warto bowiem pamiętać, iż wspomniana na początku merytoryczność jest jedynie wymysłem dla odpowiedniej formy, która to wpływa na opinię ludzi.
  • 0

#30

apo5.
  • Postów: 773
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja zadowalająca
Reputacja

Napisano

Tak naprawdę wystarczy się głębiej zainteresować badaniami wokół całunu turyńskiego (a nie tylko to co w NECIE), z których jasno wynika i zostało to poparte niezbitymi dowodami oraz opiniami autorytetów z róznych dziedzin nauki, że zarówno Jezus jak i cud zmartwychwstania naprawdę zaistniał. Kropka.
  • 0


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych