dobrze, mamy dziś 12.10. czas na małe podsumowanie w ramach leczenia kaca

w końcu chyba jest co opijać
wczoraj posłuchałem wywiadu z Blossom wystawionego na
http://pl.youtube.co...feature=related (to jest część 1, pozostałe chyba znajdziecie sami) - około godzinny wywiad udzielony 10.10 dla stacji radiowej
polecam gorąco cały wywiad, nie brzmi jak brednie nawiedzonej i wyjaśnia wszystkie emocje powstałe wokół pytań które już zadaliście, tak jak i na te których jeszcze nie zadaliście ale się pojawią na pewno
sumujemy dane:
1. może nie wydarzy się NIC, wówczas zapewne wiele osób sobie myśli że my, ci którzy jej wierzą, będzie miało depresję, uzależni się od nowego guru czy też skoczy z krawężnika na jezdnię w locie nurkowym - myślę osobiście, że to mocno naciągana teoria której uzasadnienia nie znajduję, ale zakładam że każdy sceptyk chce wierzyć w coś, może w nadistotę w postaci megamrówki która zjada wszystkich którzy myślą o świecie inaczej, może w kity wklejane nam o sektach w TV - cóż, świat jest taki zdywersyfikowany i wielotorowy że występująca bioróżnorodność daje mi wiele radości

i nie zamierzam wnikać w te systemy wierzeń.
powiem tylko tyle, że nie jestem osobiście osobą żyjącą w iluzji i przyjmę taki "cios" z godnością
a znajoma się założyła z kolegami że skuta kajdankami z koleżanką naga będzie biegała wokół Rotundy w wa-wie, specjalnie przyjadę z aparatem aby udokumentować wszystko dobrą cyfrówką
2. jednak wydarzy się to, co moim zdaniem może się wydarzyć
w dużym skrócie postaram się usystematyzować dane, które na wypadek takiego zdarzenia posiadamy
- pojawi się wielkie COŚ na niebie, może to być zarówno "light ship" wielkich rozmiarów jak i bardziej konwencjonalna konstrukcja pozaziemskiego pochodzenia
- przypuszczalnie jednocześnie towarzyszyć temu będą zdarzenia związane z próbami zmiany naszego stanu świadomości, małe "light ships" będą pojawiały się wokół nas w odległości dostatecznie bliskiej abyśmy mogli je dokładnie obejrzeć. podobno mają taką właściwość aby z nami "rozmawiać" tzn oddziaływać na nas tak, abyśmy poczuli "LovE" czyli bardzo wysoką wibrację związaną z czymś, co jest emocją - jedną z najwyższych wibracji znanych nam, zmieniającą wszystko wokół siebie. takie małe "sondy" wysłane aby nas zmieniały, pokazały nam ich zamiary i intencje, czekającą nas przyszłość. jestem strasznie ciekawy jak ta technologia zadziała na ludzi, ale uważam że da właściwy skutek. to ... będzie jakby "świadome śnienie" ale bez stanu snu, na jawie.
- niestety, część osób nie będzie chciała uznać stanu faktycznego, wpadając w "stan zakręcenia". to może mieć miejsce, i od wielu osób które czytają forum zależy jak to się potoczy dalej w przypadku tych osób.
OSOBIŚCIE PROSZĘ aby nawet najbardziej zażarci sceptycy posłuchali wywiadu z Blossom który podlinkowałem powyżej, wszystkich części - godzina słuchania podczas czytania wiadomości, książki, gotowania obiadu niedzielnego - babka wie o czym mówi i warto
od nas zależy czy te osoby rzeczywiście sobie nie poradzą, czy uznają że jednak świat jest znacznie ciekawszym miejscem w którym nie chodzi tylko o kasę i pracę która nam zabiera życie. przecież możemy w życiu robić tyle ciekawych rzeczy, nasze ciała mogą kryć w sobie nieograniczone możliwości a 3-dniowa fiesta to miła okazja do odpoczynku od tego medialnego świata
some people will still deny this when it will happen
zacytowane z części 3 wywiadu
- wojsko się przygotowuje, i każdy kto spojrzał na stronę
http://10-14-08.blogspot.com/ poczyta sobie że jakiegoś rezerwistę z Kanady ściągają w dniach 13-19.10 do jednostki.
niestety, nie znamy zamiarów wojska i rządów. możemy tylko uznać, że jeśli pojawi się taki wielki statek, to prawdą są również inne informacje podane nam przez Blossom, w tym też te informacje które mówią nam o próbach kontaktu z Naszymi Kochanymi Władcami i Królami udzielnymi (nie oszukujmy się, nie odeszliśmy daleko od feudalizmu, bynajmniej na pewno nie żyjemy w Feudaliźmie Oświeconym).
doktryna wojenno-polityczna to czysty Machiawelizm (tak się to pisze?) i nie możemy z pewnością spodziewać się ze strony wojska niczego dobrego. czystym szaleństwem byłoby wezwanie do czynnej służby z uwagi na inwazję obcych, mam nadzieję że mając takie wezwanie w ręku KAŻDY Z WAS będzie wiedział co zrobić...
NIE wiemy, wiemy tylko że jakieś działania mobilizacyjne mają miejsce i nie wiemy z czym mają związek
- czeka nas WIELKA ZMIANA wszystkiego, przy czym czytając opinie o braku miejsc pracy i $, głodzie i cierpieniu zastanawiam się nad megakosmicznym chaosem który musi być w głowie osoby piszącej takie rzeczy...
czy naprawdę myślicie, że pieniądze jako środek transferowy są niezbędne abyśmy mogli funkcjonować jako społeczeństwo, czy myślicie że dają nam one w chwili obecnej niezbędne do życia rzeczy ?
jak rozumiem, bez istnienia pieniądza jako środka transferowego przestanie rosnąć zboże, krowy przestaną dawać mleko a słońce przestanie wschodzić ? powietrze nie będzie się z całą pewnością nadawało do oddychania, no i ptaki przestaną śpiewać a delfiny pływać bo nie będzie pieniędzy ?
także, proszę nas NIE straszyć chaosem, chaos to mamy teraz. mnóstwo ludzi wykonuje zupełnie zbędne rzeczy, pracując dla tych 5% populacji która nic robić nie musi aby żyć dostatnio. i rzeczywiście, te 5% populacji straci, straci bardzo wiele.... cóż, nauczą się samodzielnie wkładać pranie do pralki, zmywać podłogi we własnych mieszkaniach i gotować, brak służby i feudalizmu to będzie dla nich potworne doświadczenie
MNIE TO NIE MARTWI
jak się nie nauczą gotować to umrą z głodu, z całą pewnością psychiatrzy będą mieli co robić lecząc nową formę "postfeudalnej anoreksji"
- czeka nas, prawdopodobnie, niesamowita zmiana wszystkiego. a ludzie nie lubią zmian. tylko że przypuszczalnie nie mamy już czasu który moglibyśmy dalej "tracić", brak zmiany mógłby oznaczać problem znacznie większy niż możemy sobie wyobrazić. bo JEŚLI się pojawią na niebie wielkie statki, to może prawdą jest też to, że nasze słońce grozi nam za kilka lat takim błyskiem, który przeniósłby te ocalałe 0,0002% populacji w erę kamienia łupanego i walki o ogień ? wszystko jest możliwe, skoro się pojawią w pokojowych zamiarach i mówią że nie mogli dłużej czekać to może wiedzą o czymś czego my jeszcze nie wiemy, albo o czym nasi rządzący nie chcą nam powiedzieć ? (przecież wygodnie mieć służbę...)
- no i jedna z ważniejszych spraw - kwestia ich intencji jak się pojawią. jeśli komukolwiek przychodzi do głowy scenariusz z Dnia Independensa, to chyba musiał oszaleć
jakakolwiek cywilizacja mająca możliwość kontaktu telepatycznego musiała wzrosnąć w sposób, który odbiega znacznie od znanych nam ludzkich schematów. telepatia to brak możliwości kłamania i oszukiwania

to zdecydowanie szybsza forma rozwoju emocjonalnego i duchowego opartego nie o system wierzeń, kłamstwa, wzajemne gry i oszustwa, szefów każących "sprzedawaj sprzedawaj" i "produkuj"
przestaniemy budować "nowe banki" i lać "stal płynącą z pieca" dla czyjejś satysfakcji i przyjemności, staniemy przed zupełnie nowymi wyzwaniami które na pewno podniosą nam poprzeczkę - tu się zgadzam. ale to zupełnie nowa jakość życia, i brzmi dla mnie fascynująco i ciekawie
- przypuszczalnie czeka nas jakiś "moment próby" - coś wisi w powietrzu, informacje płyną z wielu źródeł dając nam do myślenia
no, a teraz - czekam na Wasz punkt widzenia, próby oceny sytuacji.. tylko proszę, takie inteligentne, i nawet jeśli nie zgadzacie się - proszę o głębokie umotywowanie Waszego zdania, poparte wnikliwą analizą i syntezą danych którymi dysponujemy... z inteligencją

i humorem
PS - no i ostatnie co mnie cieszy, jak wpadną to koledzy będą skuci kajdankami biegali wokół Rotundy w Warszawie, czego nie omieszkam udokumentować ;D będzie z tego materiał na niezły Off