dobrze, to ja może wyjaśnię laikom co jest prawdziwym szanelingiem (skoro już padł argument wiary w szaneling)
prawdziwy szaneling to OOBE w Lucid Dream, w stanie poza ciałem i umysłem, spotkanie które wywiera niesamowity wpływ na stan umysłu i świadomości.
czyli, channeling odbywa się w stanie świadomego śnienia, i jest spotkaniem w przestrzeni poza przestrzenią i czasem z innymi istotami. taki stan może mieć miejsce w chwili "zawieszenia umysłu", ale w przypadku pani Blossom ma miejsce w śnieniu

i tego jestem pewien
takie spotkanie ma charakter rozmowy "telepatycznej" - odsyłam do Roberta Monroe. "oszustwo" jakiego dopuścił się Ten, kto z nią rozmawiał ma swoje uzasadnienie, którego i tak 95% osób czytających moje wypowiedzi nie zrozumie, a ja go nie zaakceptuję bez słów krytyki zatem nieistotne jest jego rozważanie.
rzeczy są jakimi są. osobom podważającym pewne tezy podam genialne rozwiązanie ich problemów - skoro nie widzieliście bakterii i wirusów, to ich na pewno tez nie ma. tak jak kwantów, fizycy kwantowi to szarlatani. bomba atomowa to na pewno spisek szatana, a czarna materia - która przecież nie istnieje i stanowi 90% masy wszechświata to też szalenie nieprawdopodobna hipoteza.
podobnie jak medytacja, joga, hipnoza i wszystko inne czego NIE ZNACIE. w zasadzie to jak ktoś nie leciał samolotem to powinien zastanowić sie czy grenlandia na pewno istnieje, bo jej pewnie nie widział.
brak mi słów..