odwrócimy od złego,gdy widzimy cierpienie i tragedię.
Dlatego tak jak napisałem nigdy nie jest tak żeby Bóg zssyłał na nas troski nie widząc w tym jakiegoś sensu......
Napisano 22.06.2006 - 20:52
odwrócimy od złego,gdy widzimy cierpienie i tragedię.
Napisano 22.06.2006 - 20:59
Napisano 22.06.2006 - 22:13
Więc według mojej interpretacji to Bóg poddaje nam pewnym próbom abyśmy mogli udowodnić naszą dobroć i to że zasłużyliśmy na owe zbawienie.
Machanie batem i marchewką w postaci piekła i nieba nie wyjaśnia wcale kwestii o które pytałem
To zależy czy chcesz zrozumieć.
Bo nas kocha, jesteśmy jego dziećmi, stworzył nas na własne podobieństwo......
Napisano 22.06.2006 - 22:22
A co ma robić Bóg wg Ciebie w takich sytuacjach?Zlecieć z góry i uratowa każdego człowieka od krzywdy?Tak będzie robił DOPIERO powszystkim...Po "kocu świata" jak nazywa to większośc ludzi.Dał na WOLNĄ WOLĘ i sami robimy co chcemy,on tylko patrzy...Jak pisałem,wszystkie krzywdy spadające na nas to próba naszej wiary.Jeżeli ktoś całe życie wierzy w niego,wypełnia jego przykazania.powiedzmy przez 50 lat swego życia a potem temu komuś ginie ktoś w wypadku i ta osoba okaże się,że odwraca się wtedy od Boga?To co znaczyła wcześniej jego wiara?Byla na pokaz tylko...Jezus wyrażnie mówił,że "kogo Bóg miłuje,tego karci i smaga"Rozumiem że nie jesteś w stanie odpowiedzieć dlaczego "niesiemy swój krzyz" oraz dlaczego Bóg dopuszcza że cierpimy od tsunami, trzęsień ziemi etc.
Napisano 22.06.2006 - 23:03
A co ma robić Bóg wg Ciebie w takich sytuacjach?Zlecieć z góry i uratowa każdego człowieka od krzywdy?Rozumiem że nie jesteś w stanie odpowiedzieć dlaczego "niesiemy swój krzyz" oraz dlaczego Bóg dopuszcza że cierpimy od tsunami, trzęsień ziemi etc.
Tak będzie robił DOPIERO powszystkim...Po "kocu świata" jak nazywa to większośc ludzi.Dał na WOLNĄ WOLĘ i sami robimy co chcemy,on tylko patrzy...Jak pisałem,wszystkie krzywdy spadające na nas to próba naszej wiary.
Jeżeli ktoś całe życie wierzy w niego,wypełnia jego przykazania.powiedzmy przez 50 lat swego życia a potem temu komuś ginie ktoś w wypadku i ta osoba okaże się,że odwraca się wtedy od Boga?To co znaczyła wcześniej jego wiara?Byla na pokaz tylko...Jezus wyrażnie mówił,że "kogo Bóg miłuje,tego karci i smaga"
Napisano 23.06.2006 - 00:39
Dlatego tak jak napisałem nigdy nie jest tak żeby Bóg zssyłał na nas troski nie widząc w tym jakiegoś sensu......
Napisano 23.06.2006 - 13:25
Napisano 23.06.2006 - 13:37
Jak narazie ciebie nie rozumię...Co dziś brałeś?Przedawkowałeś pewnie...Piszesz po pierwsze nielogiczne zdania,bez jakiegokolwiek sensu,po drugie poprzez brak znajomości zasad pisowni nie wiadomo o co w twoim tekście chodzi...jak mój kologa za dużo zioa się napali,bredzi podobnie...tak tak nie nie byś zrozumiał o co Panu Jezusowi chodziło
Napisano 23.06.2006 - 20:09
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych