Napisano 21.05.2006 - 09:41
Napisano 21.05.2006 - 09:51
Napisano 21.05.2006 - 10:09
Napisano 21.05.2006 - 10:16
Napisano 21.05.2006 - 10:17
Zgadzam się,że wszelkiego rodzaju przemoc,wojny,akty terroru,próby nuklearne to tylko i wyłącznie sprawa ludzi.Ale z całą stanowczością będę się sprzeciwiał tezie,że za wszelkiego rodzaju kataklizmy na ziemi( i nie tylko) również są odpowiedzialni ludzie.To jest jakiś absurd.Jaki mamy wpływ na wybuch wulkanu,trzęsienie ziemi,przesunięcie się płyt tektonicznych,huragan czy kończąc na uderzeniu komety czy innego gruzu kosmicznego.Skoro to nie wina człowieka,to czyja?Przyjmując,że ktoś nad nami czuwa(Bóg) to tylko on jest za to odpowiedzialny.Nikt inny.
Napisano 21.05.2006 - 11:06
Napisano 21.05.2006 - 11:10
Najłatwiej zastosować spychologię i całą winę za zło świata zwalić na ludzi.Kilkaset,kilka tysięcy lat temu na ziemi nie było praktycznie żadnej technologi a jednak wybuchały wulkany,były katastrofalne trzęsienia ziemi.Wtedy tam i zapór wodnych nie budowano.Więc jaka była przyczyna tych katastrof naturalnych?Może i mam "ubogą świadomość" ale twierdzę,że jeżeli istnieje Bóg to czyni więcej złego niż dobrego,o czym się wkrótce przekonamy.
:
Napisano 21.05.2006 - 11:12
Napisano 21.05.2006 - 11:15
Nie chce sie narazać na nieprzyjemności, totez nie powiem ci co myślę na temat treści twojego ostatniego zdania. :spadaj:
Napisano 21.05.2006 - 12:13
Ideą przyświecającą powstaniu tego tematu jest dyskusja, która narodziła się w dziale "Proroctwa" w związku z ewentualnym oceleniem ludzkości...i kto takowego dostąpi.
Mamy dwa obozy: Bóg okrutny oraz Człowiek okrutny. Czyją winą jest ta selekcja?
Zapraszam do dyskusji.
Zadajcie sobie przedtem pytanie czym jest dla Was Bóg, jaka jest rola człowieka w jego egzystencji oraz - kto tu rozdaje karty?
Zostalismy obdarzeni przez Boga wielkim kredytem zaufania jakim jest wolna wola.
Pytanie brzmi,na co ja zamieniliśmy ?
Kim sie staliśmy ?
Napisano 21.05.2006 - 12:49
Napisano 21.05.2006 - 12:52
Napisano 21.05.2006 - 13:52
Napisano 21.05.2006 - 14:16
Tragedia ludzi wierzących polega na tym, że dla nich wiara jest niesamowicie ważna, mają poczucie jakiegoś posłannictwa, są powołani przez Boga, wszędzie doszukują się znaków od Niego, uważają, że to czy pójdą w niedzielę do kościoła ma ogromne znaczenie, bo jak nie pójdą to popadną w grzech śmiertelny czego skutkiem jest wieczne potępienie. Czasami trudno jest z nimi rozmawiać, bo z każdego tematu ześlizgują się na religijny. Świat widzą nie takim jakim jest ale przez wpajany od dzieciństwa filtr. Nie potrafią spojrzeć na siebie i swoją wiarę z zewnątrz,ocenić ją spoza niej samej. Ich wiara opiera się na starożytnych opowiadaniach gdzie fragmenty prawdy historycznej oplecione są gąszczem fantazji i zmyśleń. I dlaczego wierzyć akurat w te pisma a nie w inne ? To tylko ich religia jest w pełni prawdziwa (nieomylność). Wierzą, bo tak jest napisane w biblii, a biblia zawiera prawdę, bo pochodzi od Boga. A to, że pochodzi od Boga wiedzą z biblii. Zamyka się błędne koło pozostając dalej w próźni niewiedzy... A cała nadbudowa ideologiczna stworzona przez wieki także opiera się na "cokolwiek zwiążecie na ziemi ..." z biblii. Religia jest jeszcze jedną ideologią, która poróźnia ludzi, stwarza zastępcze problemy, uzależnia emocjonalnie wyznawców od praktyk religijnych, wierzący utożsamia się z autorytetami. Gdy ktoś uznaje te praktyki czy autorytety za zbędne lub szkodliwe, wierzący reaguje automatycznie wrogością odbierając to jako atak na siebie. Religia więc generuje konflikty. :smile:
Napisano 21.05.2006 - 15:28
0 użytkowników, 2 gości oraz 0 użytkowników anonimowych