Zrozumiałbym to, gdyby ekspedient z Media Markt powiedział do mnie "za późno" bo promocja na telewizory sie skonczyla dzień wcześniej, ale Bóg Ojciec?Ale wtedy już będzie za pózno...Ale istnieje szansa że zacznie żałowac swoich czynów i co wtedy?
Skoro będzie to prawdziwa przemiana to nie rozumiem dlaczego wszechmogący i kochający Bóg Ojciec ma stwierdzić że już jest "za późno".
A nie uważasz,że to żałowanie bedzie na pokaz,żeby uniknąć kary,a w głębi swej duszy dalej będzie myślał po staremu?
Myślę że Bóg który jest wszechmogący wie dobrze czy takie żałowanie za grzechy jest prawdziwe czy udawane.
Jeżeli popełniam grzechy (przestępstwa) całe życie,wiedząc,że to złe,ale nie chcąc się zmienić bo nikt mi nic nie zrobi a cały proces sądowy ( wpzypadku życia na ziemi) albo :proces" na Sądzie Ostatecznym nie żałować swych czynów,to dożywocie i potępienie to dla mnie-tu Twój cytat: sprawiedliwa kara to kara adekwatna.I tyle.
Myślę,że i tak Cię nie przekonam,ale Ty nie przekonasz też mniePozdrawiam i dzięki za wymianę opini.
Ja także dziekuję za dyskusję. Na jej koniec znalazłeś odpowiedź dlaczego eks chrześcijanie uważają że Bóg jest okrutny. Dożywocie w przypadku np 40 letniego bandziora to powiedzmy 25-30 lat więzienia do jego śmierci ale nie WIECZNOŚĆ. Wieczność to nie adekwatna kara. To nie kara 25-30 lat więzienia, nie 100, nie 500, nie 1000, nie 10 000, nie 100 000, nie 100 000 000 000 000 lat tylko WIECZNOŚĆ. Bóg który skazuje grzesznika po kilkudziesięciu latach grzesznego zycia na WIECZNE piekło i bez żadnej możliwości odwołania się od "wyroku" nie tylko byłby okrutny. Byłby zwyrodnialcem i sadystą.