Napisano 09.11.2008 - 13:01
Napisano 10.11.2008 - 06:11
Heh racja, dlatego jest napisane "Czcij ojca swego i matkę swoją", bo bez nich by cię po prostu NIE BYŁO. Chociaż, sądzę, że bardziej napracowali się ci co stworzyli ostatni prototyp człowieka, i bez nich nie tylko nie było mnie ale i całej ludzkości (w domyśle, naszej cywilizacji na tej planecie).mysle ze najwiecej pracy w stworzenie Ciebie wlozyli mama z tatą.
A co było przyczyną tej praprzyczyny?? Tak sama z siebie? A w jakim celu była przyczyną czegoś? A po co postanowiła być czegoś przyczyną? Jak wyglądała ta praprzyczyna i gdzie ona jest? Dlaczego ta praprzyczyna wymyśliła sobie to tak jak jest, a nie inaczej? A skąd się wzięła ta praprzyczyna? Czyżby była nieskończona??A czlowiek powstal w wyniku ewolucji, ktora nie wyklucza ingerencji Boga, ktorego rozumiem jako praprzyczynę istnienia wszystkiego (a nie starego dziadka)
Tak samo, ja setki razy tłumaczyłem, że oznacza ono mnogich "bogów" przybywających z nieba.Twoja teoria jest tak nie składna, że aż niewyobrażalna -
- Słowo Elohim zostało Ci już setki razy tłumaczone - Czy jeśli Komuniści mówili o sobie per Towarzysz przyszedł to znaczy że wszyscy widzieli jeszcze kogoś obok siebie ?
- Jesli czlowiek zobaczyl ognisty rydwan na niebie - to wg Ciebie musial zobaczyc Kosmitów, a wg mnie rownie dobrze mógł to być Bóg objawiony. Bo czemu niby nie ? Czemu uwazasz ich za idiotow ?
Napisano 10.11.2008 - 08:38
Teraz jest nowa moda - jeśli nie wiadomo co to jest, to jest to sprawka kosmitów.Widział ktoś kiedyś tą praprzyczynę, żeby chociaż był jakiś pretekst jej obecności (nie mówię o prymitywnym ludzie hodującym wielbłądy, który jak coś zobaczył czego nie kuma, to już dla niego to bóg)?
Klasyczne religie się znudziły, więc wszystko, czego nie możemy wytłumaczyć należy wyjaśniać kosmitami, jak ty?Tak to jest, kiedy człowiek czegoś nie pojmie naukowo, zastępuje to nadprzyrodzonymi mocami.
Zawsze tak było w historii, ale najwyższy czas już z tym skończyć![/b]
Setki razy było ci tłumaczone, że nie oznacza.Tak samo, ja setki razy tłumaczyłem, że oznacza ono mnogich "bogów" przybywających z nieba.
No i znowu - jeśli nie wiadomo kto to, to są to kosmici.Ognisty rydwan.... hmm
Czyżby NOL? O tak, bo jak prymitywny lud, któremu nawet przez myśl nie przeszło, że można się wzbić ponad poziom ziemi bez boskich ingerencji, może takie coś nazwać, jak nie bogiem wcielonym.
I powtarzam po raz kolejny i kolejny, nie uważam tych ludzi za idiotów, nie mieli oni wiedzy naukowej, dlatego zaawansowana technologia robiła na nich takie, a nie inne wrażenie.
Dzisiaj ludzie tacy jak ty, gdyby zobaczyli testy jakiegoś nowego typu samolotu, stwierdziliby, że przybywają Annunaki z Nibiru (albo inni nordycy z Oriona) i że koniec jest bliski.Ale czy to powód do nazywania tych ludzi idiotami? NIE, oni po prostu nie mieli wystarczającej wiedzy naukowej, żeby to zrozumieć, a skoro tego nie rozumieli, to było to dla nich nadprzyrodzone, boże...
Napisano 10.11.2008 - 10:45
Napisano 10.11.2008 - 13:52
Czy ja gdzieś napisałem, że jakąś wyimaginowaną "praprzyczyną" wszystkiego są kosmiciTeraz jest nowa moda - jeśli nie wiadomo co to jest, to jest to sprawka kosmitów.
Te "klasyczne religie" są wszystkie zapoczątkowane z jednego źródła i wszystkie mówią o tym samym.Klasyczne religie się znudziły, więc wszystko, czego nie możemy wytłumaczyć należy wyjaśniać kosmitami, jak ty?
Dziękuję, postoję.
Oznacza liczbę mnogą? Oznacza. Określa tym dawnych "bogów"? Oznacza. Mi wystarczy.Setki razy było ci tłumaczone, że nie oznacza.
Olewanie argumentów przeciwników FTW!
Nie no na pewno bardziej przekonującym wyjaśnieniem jest bóg wcielonyNo i znowu - jeśli nie wiadomo kto to, to są to kosmici.
Ja takiego czegoś nie mówię. A parę tysięcy lat temu z tego co wiem nie testowano nowych samolotów.Dzisiaj ludzie tacy jak ty, gdyby zobaczyli testy jakiegoś nowego typu samolotu, stwierdziliby, że przybywają Annunaki z Nibiru (albo inni nordycy z Oriona) i że koniec jest bliski.
Napisano 10.11.2008 - 15:57
Jeszcze raz: jeśli władca kraju X wyda dokument o treści "my, król X, oświadczamy, że...", to ilu ten kraj ma królów?Oznacza liczbę mnogą? Oznacza. Określa tym dawnych "bogów"? Oznacza. Mi wystarczy.
Nie dociera? Czyżby olewanie argumentów?
Napisano 10.11.2008 - 16:48
Nie rzucali widłami w krzyże na niebie, tylko rzucali widły za siebie a samemu nogi za pas.Czemu bogobojni rzucają widłami w krzyże na niebie?smile5.gif Paradoks polskich katoli;]
To według ciebie bóg się przedstawiał w liczbie mnogiej, tak?Jeszcze raz: jeśli władca kraju X wyda dokument o treści "my, król X, oświadczamy, że...", to ilu ten kraj ma królów?
Napisano 10.11.2008 - 17:24
Napisano 10.11.2008 - 17:50
Bo skoro owy bóg twierdził, że jest jedyny jedyniuśki w całym tym Wszechświecie to po cholerę prymitywnym ludziom wkręcałby o sobie w liczbie mnogiejCzemu wg. Ciebie, Solar, niemożliwe jest, żeby Bóg przedstawiał się w liczbie mnogiej? Ty uważasz, że było ich kilku i koniec, kropka. Dawniej królowie przedstawiali się w liczbie mnogiej, czemu więc Bóg (nomen omen, wymyślony przez człowieka) by nie mógł.
No widzisz, ja widzę to w perspektywie bardziej przyziemnej, nie widzę cudownych, boskich mocy w tym wszystkim, a zwykłą inżynierię genetyczną.Mówisz, że istnienie Boga jest niemożliwe, ale istnienie kosmitów, którzy nas stworzyli, których stworzyli inni kosmici, a tamtych stworzyli jeszcze inni itd. już tak.
Wystarczy logicznie pomyśleć (patrząc przy okazji na wszelakie doniesienia z inżynierii genetycznej i innych dziedzin naukowych - min. podróże w kosmos). Dlaczego taki postęp nie mógł się dokonać wcześniej na innej planecie? No chyba, że ktoś uważa, że jesteśmy biologicznym centrum Wszechświata...Uważasz, że to, co stwierdziło paru gości, to oczywista prawda, a my wszyscy jesteśmy ślepi.
Napisano 10.11.2008 - 20:12
Jedyne co mi przychodzi w tej chwili na myśl to "no kur** znowu"...To według ciebie bóg się przedstawiał w liczbie mnogiej, tak?
Czy się nie przedstawiał, a z powodu, że nikt go nie widział, ludzie sami dorobili, że było ich wielu?
Napisano 10.11.2008 - 21:01
Napisano 10.11.2008 - 23:17
Napisano 11.11.2008 - 07:50
Zauważyłem, ty się o to nie martw.Jedyne co mi przychodzi w tej chwili na myśl to "no kur** znowu"...
Kolejny post, którego przypadkiem nie zauważyłeś?
"Elohim" znaczy "bogowie". "Bereszit bara elohim" znaczy "na początku bogowie stworzył". Tora nazywa boga w liczbie mnogiej, ale wszystkie czasowniki (bóg zrobił itp) są w LICZBIE POJEDYNCZEJ!
Właśnie motyw nieskończoności jest najbardziej logiczny w tym wszystkim. Każdy chciałby mieć początek i koniec, wszystko zmierzone, wyliczone i zapisane. Tu koniec, tu początek, trwa to tyle i tyle i everybody is happy.SolarWarden, nie zrozumiałeś mnie. Ja nie wierzę w Boga, po prostu przedstawiam Ci inny punkt widzenia. To, co wg. Ciebie jest bezsensu, wg. innych wręcz przeciwnie. Jesteś otwarty jak mówisz, więc otwórz się na rozumowanie innych ludzi. Dla mnie, jako ateisty, istnienie Boga jest niemożliwe, a to, że stworzyli nas kosmici, jest nawet prawdopodobne (ale nie oczywiste). Neguję twój sposób rozumowanie, to, że olewasz argumenty innych, twoje odpowiedzi są mało logiczne (nieskończoność, nieskończoność, nieskończoność).
Napisano 11.11.2008 - 21:01
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych