Pohamuj się ze swoimi inwektywami z łaski swojej.
Aha, czyli nieważne co stanowi prawo, nie ważna ekspektatywa ochrony życia, ważne jest tylko Twoje o życiu wyobrażenie i do tego należy dostosowywać rzeczywistość. Wymowne.mimo to prawo nie przypisuje komórce osobowości. bo jej nie ma. nie ma jej nie miała. nawet zapłodniona komórka to nie osoba. to komórka, komórki choćby chciał to by nie skrzywdził. ona nie odzyska świadomości ani jej nie sytraci-jest jej pozbawiona o czym decyduje budowa.I obojętnie jakie kryteria człowieczeństwa przyjmujesz ma on ekspektatywę wykształcenia się psychiki. Wiemy, że ona się pojawi, że będzie świadomy, potrzeba na to czasu. Rozwinie się i będzie człowiekiem poza wszelkimi wątpliwościami. Dlaczego mamy pozbawić go tylko z powodu niedostatecznego rozwoju możliwości urodzenia się, możliwości świadomego odczuwania, możliwości przeżycia swojego życia? Trąca mi to takim cwaniactwem - szybko, szybko, zabić, zanim uzyska świadomość. Ekspektatywa prawa podlega ochronie prawnej. Ekspektatywa prawa do ochrony życia człowieka również.
Ależ proszę, mogę to napisać jeszcze raz, po raz trzeci czy czwarty. Identyfikowanie krzywdy/szkody/wyrządzenia komuś zła z fizycznym bólem, czy psychicznym cierpieniem w kontekście jego odczuwania jest prymitywne. Jest to proste pojmowanie organoleptycznie rozpoznanej rzeczywistości bez jakiejkolwiek refleksji nad życiem i człowieczeństwem. W istocie można zostać skrzywdzonym nie mając tego świadomości.czym objawia się rzekoma prymitywność mych poglądów i w czym jest gorsza od twoich bo nie mogę wyłapać tego. napisz konkretnie,
"Całość" jest czymś więcej niż tylko sumą składników. Zygota nie jest jedynie materiałem genetycznym, jak pisałaś poprzednio. Materiałem genetycznym możesz nazwać tkankę pobraną do badań DNA, a nie zygotę, która jest jednym ze stadium rozwoju człowieka. Składa się nie tylko z niepowtarzalnego kodu genetycznego, jej właściwością jej to, że się rozwija, rośnie i wyrośnie z niej w końcu po wielu latach dorosły, dojrzały człowiek. Z komórki rakowej nie rozwinie się nigdy istota ludzka.może ale nie musi. do mnie zawartość jądra komórkowego nie jest powodem do przypisywania miana osoby pojedyńczej komórce. zmutowane komórki rakowe też mają 46 chromosomów. ponoć nawet wiele z zygot w pierwszym okresie rozwoju obumiera, czy chcesz karać matki za nieumyślne spowodowanie śmierci?
(...)
nie. dokładnie jak napisałam: nie obchodzi mnie zawartość jądra komórkowego zygoty. to jest KOMÓRKA.
No to masz problem, bo ów oderwany od rzeczywistości świat idei jest fundamentem naszej cywilizacji i punktem wyjścia systemu prawa, który obowiązuje i Ciebie.I co w związku z tym? Wiemy, że może być ona człowiekiem, wiemy, że naszym psim i niepodlegającym żadnej dyskusji obowiązkiem jest ochrona życia człowieka. W związku z tym naszym obowiązkiem jest objęcie zygoty ochroną, bo w innym przypadku dopuścimy do możliwości, że zabijając ją zabijemy człowieka.
dla mnie to oderwany od rzeczywistości świat idei.
To już jest śmieszne. Zamiast odpowiedzi na proste pytanie fundujesz kolejną porcję śmiesznej dialektyki. A komu poza człowiekiem mamy przypisywać człowieczeństwo? Małpom, psom, ptakom czy owadom? Nie, małpa jest małpą, pies psem, a człowiek jest człowiekiem.na jakiej podstawie człowieczeńwo przpisujesz tylko jednemu gatunkowi spośród milionów?Na jakiej podstawie dokonujesz oderwania człowieczeństwa od przynależności do gatunku?
Taaa... bo to, że nie masz racji jest po prostu niemożliwe, czyż nie? Przecież nie może być tak, ze NO_NAME myli się i przyjmuje fałszywe kryterium, to się nie zdarza, co to to nie. Gratuluje samopoczucia.zmusza mnie to tego fakt że z całej siły nie chcesz tych argumentów zrozumieć.Ale nie masz podstaw, żeby lepić ze swoich przemyśleń taką konstrukcję i używać jej do legitymizacji pozbawianie kogoś życia. Coraz silniej rysuje się uzasadnienie psychologiczne Twoich twierdzeń, tj. Twoje o ich słuszności przekonanie, ale merytorycznie już niekoniecznie. Można odnieść wrażenie, że sięgasz po coraz bardziej karkołomną argumentację.
Te sofizmaty zaczynają być coraz bardziej męczące. Skoro tyle czasu sobie nie istniał, to gdy teraz nagle dostał okazję żeby zaistnieć, jedyną, niepowtarzalną i ostateczną a my mu ją arbitralnie odbieramy. Nie masz prawa sądzić, że on nie chce istnieć, nie masz ku temu żadnych podstaw. Kolejna porcja dialektyki zamiast odniesienia się do tematu.można przedstawić argument przeciwny: czemu chcesz odebrać komuś możliwość nieistnienia?1. Zawsze gdy zabijesz dziecko nienarodzone, obojętnie, czy uznajesz jego człowieczeństwo, czy nie, pozbawiasz człowieka możliwości urodzenia się.
Nasz "rzekomy" psi obowiązek został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczpospolitej Polskiej w postaci Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Karty Praw Dziecka czy Konstytucji RP.nawet nasz rzekomy psi obowiązek nie został ogłoszony osobiście przez samego boga. chyba że nie jesteś ateistą....
Masz niepowtarzalną okazję żyć. I nie masz prawa odbierać tej okazji innym.ale żyć wiecznie nie będę. jak już wcześniej wspomniałam byłam zawieszona w stanie nieświadomości nieskończoną ilość czasu (w końcu czas nie ma początku, początek ma materia.)
W to nie wątpię, trudno, żeby ktoś kto pyta dlaczego rozciągamy człowieczeństwo tylko na jeden gatunek rozumiał moje zdziwienie spowodowane deklarowaną przez Ciebie koniecznością ochrony życia zwierząt ale już nie dziecka poczętego.nie rozumiemAle płód już nie? W sumie już chyba nie powinienem zadawać więcej pytań, Twoja słowa więcej wyjaśniają niż mówią
Bezustannie. Wciąż z rozważam na nowo to co twierdzę w świetle każdego kontrargumentu.a tobie?Przyszło Ci w ogóle do głowy że możesz się mylić?
Oczywiście, że nie "od tak sobie", zawsze gdzieś za kurtyną milczenia albo sofizmatów i dialektyki siedzą cicho czyjeś utylitarne interesy. I tak jest w tym przypadku, wielu ludzi nie chce ponosić odpowiedzialności za swoją głupotę i swoją nieodpowiedzialność, lepiej cedować konsekwencje swoich wyborów na dziecko, ono się nie obroni, nie zagłosuje, nie pójdzie na demonstrację.nikt nie manipuluje prawem ot tak sobie.
Ależ prosze bardzo, zacznijmy od innego pytania: czy się pomyliłem?1. co wniosło to do dyskucji?
2. czy takie uwagi przyczyniają się do kiepskiego poziomu tej dyskucji?
3. czy jesteś na tyle genialnym psychologiem by określać takie cechy na podstawie jednego postu?
1. Istnieje cień szansy, że dostrzeżesz to co i ja dostrzegam w Twoich wypowiedziach.
2. Jeżeli ktoś zastąpi dialektykę meritum, to jak najbardziej przyczyniają się do poprawy jakości dyskusji.
3. Nie, mogę się wszakże mylić, ale mogę mieć również rację a wtedy patrz punkt 1 i 2.
@Judas
I to jest właśnie Twój problem JudasuSwoją droga jaka krzywdę może odczuwać osoba, która nie zna alternatywy? To Ty uważasz, że go skrzywdzono, ale on, nie znając nic innego nie czuje żadnej krzywdy, bo nie wie, że może być inaczej.

@Aidil
Wyż dotyczy krajów trzeciego świata, w tym samym czasie Europa i Ameryka przeżywa głęboki kryzys demograficzny. Nasze systemy emerytalne upadają, potrzebujemy dzieci jak powietrza, a rok rocznie miliony tych już poczętych mordujemy. To jest zwyczajne samobójstwa dla naszej cywilizacji.Teraz ludzi jest ok. 7 miliardów, nie długo prognozuje się że ta liczba zwielokrotni się.