Napisano 20.12.2008 - 20:06
Napisano 20.12.2008 - 20:32
Napisano 20.12.2008 - 21:43
Dosyć dokładnie prześledziłem tę historię i kwestia przebywania w zakładzie psychiatrycznym jak i zdiagnozowane przez psychiatrów schorzenie nie były przez pana Domałę ukrywane.
Pan Domała nie był kłamcą. Według medycyny był po prostu chorym człowiekiem, który głęboko wierzył w to, co mówi.
Napisano 20.12.2008 - 21:50
Dosyć dokładnie prześledziłem tę historię i kwestia przebywania w zakładzie psychiatrycznym jak i zdiagnozowane przez psychiatrów schorzenie nie były przez pana Domałę ukrywane.
Pan Domała nie był kłamcą. Według medycyny był po prostu chorym człowiekiem, który głęboko wierzył w to, co mówi.
Najbardziej nie lubie psychiatrow. Stawiaja oni diagnozy ogolnikowe na podstawie wlasnych obserwacji i jakichs glupich teorii w dodatku czuja sie pewni swojego zdania. Czyli wg medycyny latwiej jest powiedziec ze czlowiek jest chory bo nikt nie moze udowodnic istnienia innych cywilizacji, a jezeli tak to ich w ogole nie ma.
Napisano 20.12.2008 - 22:02
Tak tylko ze ta teoria wynika z "obserwacji" zachowania, a nie badaniu tego co czuje/doswiadcza/mysli osoba badana. Moga byc dwie rozne osoby ktore beda sie zachowywac tak samo ale beda "czuc" zupelnie inne rzeczy. Np. jeden bedzie robil komos krzywde, bo jemu sie tak chce i bedzie udawal ze nie nawidzi calego swiata (tak ze psychologowie dadza sie nabrac), a drugi bedzie to robil "naprawde" - mniej wiecej o to chodzi.Psychiatrzy nie stawiają diagnoz na podstawie "głupich teorii".
Napisano 20.12.2008 - 22:18
Napisano 20.12.2008 - 22:40
Psychiatria jest nauką dysponujaca metodologią badawczą i odpowiednimi narzedziami do diagnozowania pacjentów. Problem polega na tym, że przeciętny człowiek nie ma bladego pojęcia, jak przebiega diagnoza schorzeń psychicznych. Dlatego też moze się wydawać, że jest to szarlataneria.
Oczywiście nie jestem w stanie stwierdzić, czy był on na jakiejś planecie poza Ziemią czy nie. Mnie osobiscie ta historia kompletnie nie przekonuje i mam prawo w nią nie wierzyć. Ktoś inny może wyciągnąć z tej sprawy zupełnie inne wnioski. Jednak pobyt w szpitalu psychiatrycznym jest niewatpliwie ważnym elementem w tej całej sprawie, którego nie powinno się pomijać. Można jednak założyć, że pan Domała został uprowadzony, a schorzenie o którym on sam pisze, było własnie skutkiem uprowadzenia. Ja jednak uważam, że uprowadzony nie został, a historie, które opowiadał były skutkiem choroby.
Napisano 20.12.2008 - 23:16
Dobrze niech tak bedzie i moze rzeczywiscie do "wiekszosci" ludzi sie sprawdza. Ale ja pozostaje przy stwierdzeniu, ze "sa takie osoby ktore potrafia nie tylko dobrze klamac ale takze udawac kogos innego przez wiele lat, i nawet wykrywacz klamstw i inne urzadzenia i zadna metodologia badawcza tu nie pomoze".
A ja wierze, ze porwania sa prawdziwe (oczywiscie nie wszystkie), ale takze nie jestem w stanie stwierdzic czy Domala byl na innej planecie czy nie. Chociaz wydaje mi sie to pradopodobne, bo skad niby mialby posiadac takie informacje dotyczace technologii i jakis gwiazd. Moze to wydaje sie smieszne te czarne swiatlo, komora oscylacyjna, ale cos w tym jest i zaloze sie ze dzisiejsza wiedza fizyczna potrafi choc w czesci wytlumaczyc te zjawiska.
Napisano 21.12.2008 - 13:02
Ale niby jakie informacje o technologiach miał pan Domała? W "Star Treku" Spock "skanował" ludzi i obcych skanerem, który w rzeczywistości był miniaturową posrebrzaną solniczką za dwa dolce. Czy to jest nowa technologia?
Super, ale temat nie tyczy się psychiatrii, tylko uprowadzenia Pana Domały.
Napisano 21.12.2008 - 13:10
Napisano 21.12.2008 - 13:25
Napisano 21.12.2008 - 13:27
Ale niby jakie informacje o technologiach miał pan Domała? W "Star Treku" Spock "skanował" ludzi i obcych skanerem, który w rzeczywistości był miniaturową posrebrzaną solniczką za dwa dolce. Czy to jest nowa technologia?
Ja bym sie nie zdziwil gdyby za 10 lat, a moze i wczesniej na porzadku dziennym byloby uzywania takiego skanera ktory skanuje polozenie atomow i i ch stan kwantowy z dokladnoscia do 1 nm.
Napisano 22.12.2008 - 16:16
Nie rozmawiamy o tym, co może być za dziesięć lat, tylko o tym, że daleka droga od opowieści, do uznania czegoś za efekt nowej i w dodatku nie pochodzącej z Ziemi technologii.
Wystarczy poczytać książki s-f. W każdej z nich są setki nowych "technologii".
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych