Napisano 18.01.2009 - 00:09
Napisano 18.01.2009 - 00:33
Napisano 18.01.2009 - 01:42
Napisano 18.01.2009 - 14:29
Napisano 18.01.2009 - 15:30
Napisano 18.01.2009 - 16:30
Napisano 18.01.2009 - 17:15
http://astateofpsi.wordpress.com/tag/ataki-energetyczne/Obrona przed wysysaniem
Wysysanie energii. Jeżeli jesteś pewien, że atak jest ?rozleglejszy? zamiast skierowany bezpośrednio na ciebie wystarczy przyciągnąć energię z powrotem do siebie korzystając jak w poprzednich przypadkach z wizualizacji energii, z tym, że teraz nie wyobrażamy sobie energii w sobie, tylko wokół siebie.
Z własnego doświadczenia powiem również, że często sprawdza się pierścień atlantów zakładany na palec wskazujący, jednak to tylko ciekawostka bez potwierdzenia u innych.
W większości przypadków powyższe metody obrony działają, jako iż zazwyczaj atakujący nie ma ochoty się wysilać i gdy widzi, że ofiara się broni najzwyczajniej w świecie sobie odpuszcza. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy atakujący wybrał sobie nas na ofiarę np. z przyczyn osobistych, wtedy potrafi być zawzięty, lecz gdy tarczę ćwiczy się codziennie, można dojść do takiej wprawy, że nic się przez nią nie przebije.
Napisano 18.01.2009 - 17:50
Napisano 18.01.2009 - 19:28
Chodziło mi o to że jak się walnie taką ilością energii to go zemdli. I to dość nieźle. Ringëril mam nadzieje, że to pytanie retoryczne. Wątpię, żeby ktoś z forumowiczów był wampirkiem.
Sposób pobierania energii
1. Skupiam się na mentalnym obrazie zamierzonej ofiary. Wizualizacja jest tutaj ważna.
2. Krzyżuję środkowe palce i łączę z czubkami palców drugiej dłoni (połączone palce symboliszują przenikanie, a skrzyżowane palce cofanie/ spożycie; środkowe reprezentują system krążeniowy).
3. Stanowię link z ofiarą przez rozszerzenie mojej aury, którą wizualizuję jako purpurowe światło, owijające całunem mentalny obraz ofiary.
4.Kiedy poczuję, że nawiązałem kontakt (zazwyczaj wtedy kiedy mogę poczuć, że moja skóra dotyka skóry ofiary), oddycham przez usta, czując siłę życiową ofiary, którą wizualizuję sobie jako czerwone światło, zasysane do mego splotu słonecznego. Podnoszę w górę palce co ułatwia uczucie drenowania ofiary. Gdy wdycham, skupiam się także na smaku krwi ofiary wchodzącego przez moje usta, jak gdybym faktycznie z niej ssał.
5.Wydycham przez nos, uczucie napełnienia gromadzi się w mym splocie słonecznym (czerwone światło) i odprężam palce.
6. Powtarzam proces 8 ray.
7. Po ośmiu powtórzeniach, rozluźniam ręce i robię ruch jak przy przecinaniu, co symbolizuje zerwanie kontaktu. Trę moje ręce ruchem kołowym i jeszcze raz zginam palce (aby cofnąć moją aure od ofiary) i mówię: "Jestem ożywiony, jestem odmłodzony, jestem nieśmiertelny"- jako wyrażenie woli.
Zamiast skupiać się na idei drenowania psychicznej energii osoby, skupiam się na idei, że ssę krew ofiary. Wyobrażam sobie, że tak naprawdę jest. Czuję to. Musisz wyobrażać sobie konkretne zjawisko, a nie jakiś abstrakcyjny obraz, inaczej nie dokonasz niczego innego jak tylko umysłowej masturbacji. Jestem głównie sanguinarianinem, ale gdy nie miałem dawcy przez dwa lata musiałem sięgać do innych źródeł, by jakoś się utrzymać. Jest to możliwe dla sangów. Jeżeli masz trudności, mogę ci zasugerować żebyś praktykował Magię ceremonialną/ćwiczenia oddychania w jodze. Wszystko to jest materią zsynchronizowania zmysłów ciała/ wizualizacji/wyobraźni w oddychaniu. Z perspektywy teorii kwantowj (stosowanej w metafizyce) jeżeli coś czujesz, już tam jesteś: jeżeli możesz poczuć osobę i zakosztować jej krwi w ustach podczas próby wampiryzmu astralnego, wtedy na pewno ją spożywasz.
tłum. Topola Fleur du Sang
Napisano 23.01.2009 - 22:09
Kurczę, aż się nie mogłam powstrzymać, aby nie napisaćRingëril mam nadzieje, że to pytanie retoryczne. Wątpię, żeby ktoś z forumowiczów był wampirkiem.
Napisano 24.01.2009 - 08:32
Napisano 24.01.2009 - 09:00
Jassssne. Szczególnie, gdy to silniejszy wampir energetyczny drenuje słabszego. Ot, tak, bo mu się Dawców nie chce poszukać. Samowystarczalność? O jakiej ty samowystarczalności mówisz? Albo ja jestem po prostu głupia, albo czegoś nie skapowałam (wolny zapłon - na jedno wychodziW naturze wszystko dąży do równowagi. Słabszy energetycznie zasilany jest przez silniejszego.
Silniejszy, oraz świadomy osobnik może podzielić się swoją energią z drugim. Może również przekazać gdzie szukać informacji jak stać się w pełni samowystarczalnym. Może jak chce dzielić się energią - świadomie.
Ale nie wszyscy. Świadome pobieranie energii bywa bardziej opłacalne i przynosi więcej korzyści.Energię pobieramy jak leci, czyli naszą średnią. Wiesz taki chłam, zabarwioną energię wszystkimi uczuciami, myślami - jak zapewne Wiesz wychodzi z tego całkiem kiepski koktajl.
Hahah, może dlatego, że przez dłuższą część życia uważałam, że robię ludziom krzywdę - nie wiedziałam, że energia się regeneruje. Ergo miałam ogromne poczucie winy na każdym krokuMasz kłopoty ze akceptowaniem siebie ^^
Napisano 24.01.2009 - 10:21
Napisano 24.01.2009 - 10:42
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych