Napisano 06.05.2009 - 20:18
Spośród ośmiu Amerykanów laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było nałogowymi alkoholikami: William Faulkner,Ernest Hemingway, Eugene O Neill, Sinclair Lewis i John Steinbeck.
Faulkner zmarł w klinice dla alkoholików w Byhalia.
Ernest Hemingway za swego życia cierpiał na pogłębiającą się depresję, alkoholizm ktorego skutkiem była choroba wątroby. Zdiagnozowano u niego zaburzenia afektywne dwubiegunowe (psychoza maniakalno-depresyjna) oraz bezsenność. Terapia elektrowstrząsami której się poddał była bezskuteczna pogorszyła tylko stan pisarza, następstwem było wyniszczenie pamięci. Ciężko chory odbiera sobie życie (zastrzelił się).
W powieści Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika King przyznaje, że w tym czasie był prawie ciągle pijany, a z alkoholizmem walczył ponad dziesięć lat. Dodaje ponadto, że był nietrzeźwy na pogrzebie swojej matki. "Uważam, że poszło mi całkiem nieźle, biorąc pod uwagę jak bardzo byłem wtedy pijany". Swój portret jako ojca alkoholika umieścił w jednej ze swoich powieści Lśnienie, do czego nie przyznawał się przez wiele lat, nawet przed sobą. Z nałogu pomogła mu wyjść rodzina i przyjaciele.
Napisano 06.05.2009 - 20:18
To samo mozna powiedzieć o magnetyzmie. Owszem, można go obecnie zbadać bo rozwinęliśmy pewne dziedziny wiedzy. Wcześniej nie było magnetyzmu, nie istniał, bo go nie było "czuć".Prędzej uwierzę w Mikołaja niż w boga. A to dlaczego zapytacie
A dlatego ,że Mikołaj żyje w Laponii i mogę tam pojechać i zobaczyć co i jak a do nieba się nie wybieram. I dlatego też ,że prezenty ,które daje Mikołaj są czuje ich obecność i czuję ,że ktoś je tu dał np. Mikołaj a boga w ogóle nie "czuć"...
Ano to z tego, że gdyby nie to kiedyś, to teraz nie wyglądałoby jak teraz tylko inaczej, a może nawet jak kiedyś. ST to opis wydarzeń odnoszących się do pewnego etapu wczesnego rozwoju wartości społecznych i duchowych. Kolejny etap ulepszania (bo wcześniej było tylko gorzej) relacji międzyludzkich, pogłębiania wartości, i uświadamianie, że istnieją również rzeczy których nie widać, a są siłą - czego doskonałym przykładem jest siła (narodowa) Żydów.Wtedy kiedy edu medy... I co z tego ,że kiedyś ale teraz to bzdury. Według Starego Testamentu powinniśmy się stosować do tamtych zasad według Nowego do Nowych zasad. To do cholery do czego? Skoro Stare są do chrzanu a Nowe wcale nie lepsze?
W tych księgach jest przedstawiony obraz Boga którego znamy na tyle z nich, na ile czytający ten wątek, znają Ciebie z Twoich postów (gdyby je puścić w obieg po świecie i przetłumaczyć w łańcuszku 2-3 języków).Teraz objawia się wiarą w Boga a w szczególności w wiarę w boga opisanego w Biblii, Torze, Koranie i innych tego typu księgach.
My nie przejmujemy sie tym, co nie jest na porządku dziennym, tylko tym co nas dotyka lub o czym piszą w gazetach i mówią w TV... względnie piszą na forum.A wiecie, że gdyby ogólnie pojęte zło było na porządku dziennym nie przejmowalibyśmy się tym? Wiec czas zacząć kraść, mordować, a w szczególności cudzołożyć
Nazywał siebie również pacyfistą i to wojującym pacyfistą.Jeśli się nie mylę Alberci nazywał siebie głęboko wierzącym ateistą co znaczyło ,że jest ateistą a to głęboko wierzący znaczyło ,że wierzy w to iż wszechświat "coś" stworzyło np. Wielki Wybuch.
Napisano 06.05.2009 - 20:20
Dochodzimy do sedna sprawy....Deizm jest poglądem filozoficznym uznającym istnienie Boga jako stwórcy świata materialnego (w rozumieniu duchowej siły sprawczej). Ale taki umysł jak Einstein dał się zwieść i uwierzyć w takie bzdety ?Einstein był specyficznej wiary. On był deistą, podobno zawsze oburzał się gdy twierdzono, że wierzy w osobowego boga, lub przypisywano mu jakieś wyznanie.
Napisano 06.05.2009 - 20:27
To samo mozna powiedzieć o magnetyzmie. Owszem, można go obecnie zbadać bo rozwinęliśmy pewne dziedziny wiedzy. Wcześniej nie było magnetyzmu, nie istniał, bo go nie było "czuć".Prędzej uwierzę w Mikołaja niż w boga. A to dlaczego zapytacie
A dlatego ,że Mikołaj żyje w Laponii i mogę tam pojechać i zobaczyć co i jak a do nieba się nie wybieram. I dlatego też ,że prezenty ,które daje Mikołaj są czuje ich obecność i czuję ,że ktoś je tu dał np. Mikołaj a boga w ogóle nie "czuć"...
Ano to z tego, że gdyby nie to kiedyś, to teraz nie wyglądałoby jak teraz tylko inaczej, a może nawet jak kiedyś. ST to opis wydarzeń odnoszących się do pewnego etapu wczesnego rozwoju wartości społecznych i duchowych. Kolejny etap ulepszania (bo wcześniej było tylko gorzej) relacji międzyludzkich, pogłębiania wartości, i uświadamianie, że istnieją również rzeczy których nie widać, a są siłą - czego doskonałym przykładem jest siła (narodowa) Żydów.Wtedy kiedy edu medy... I co z tego ,że kiedyś ale teraz to bzdury. Według Starego Testamentu powinniśmy się stosować do tamtych zasad według Nowego do Nowych zasad. To do cholery do czego? Skoro Stare są do chrzanu a Nowe wcale nie lepsze?
NT wcale nie lepszy od ST? Wiele osób się zgodzi, że różnica jest gigantyczna ku lepszemu. Co też Ciebie w oczy kole w NT?W tych księgach jest przedstawiony obraz Boga którego znamy na tyle z nich, na ile czytający ten wątek, znają Ciebie z Twoich postów (gdyby je puścić w obieg po świecie i przetłumaczyć w łańcuszku 2-3 języków).Teraz objawia się wiarą w Boga a w szczególności w wiarę w boga opisanego w Biblii, Torze, Koranie i innych tego typu księgach.
My nie przejmujemy sie tym, co nie jest na porządku dziennym, tylko tym co nas dotyka lub o czym piszą w gazetach i mówią w TV... względnie piszą na forum.A wiecie, że gdyby ogólnie pojęte zło było na porządku dziennym nie przejmowalibyśmy się tym? Wiec czas zacząć kraść, mordować, a w szczególności cudzołożyć
Napisano 06.05.2009 - 20:36
A skoro podałeś za przykład Noblistów to może tak jak oni zaczniemy pić? Czemu nie
Dobrze gada! Polać mu! Ale już!
Napisano 06.05.2009 - 21:21
Zwolnij trochę, bo jedynie o magnetyzmie pisałem (np. polu magnetycznym wokół przewodu w którym płynie prąd lub magnesie przyciągającym opiłki metalu), a dziwie się, że mi Pan tutaj wyjeżdża z czymś takim jak grawitacja i powietrze. Nie wiem co do magnetyzmu ma grawitacja i powietrze?Nie czujesz magnetyzmu? Nie czujesz grawitacji? A rzucić cegłę nad twoją głowę? I co nie czujesz? Może już dostałeś tak po okuciu mózgu ,że nigdy nie zagadasz do nas? Powietrza też nie czujesz? A jak huragan wieje to do cholery co to jest? Albo inaczej zatkać ci usta i nos? Jak długo pociągniesz? Podobno rekord bezdechu to 21 min ale normalny człowiek wytrzymuje max. 3 minuty
A jak przestaniesz wierzyć to umierasz? Prawdopodobnie bym już nie mógł tutaj się wypowiadać
Ty i Tobie bliscy oraz reszta korzysta z dorobku tych mozolnych etapów rozwoju, ale widzę że twoją domeną jest drwina i krytyka... Pozwól, ze zacytuje (specjalnie dla Ciebie) pewnego klasyka:Etapy rozwoju? To pewnie teraz następny. Czekamy na nowych proroków i NNT czyli Najnowszy Testament
.
a gdzie tam powiadam... myślę, że raczej Ty jesteś nieśmiały, bo nie strasz się na pewne sprawy patrzeć z innej perspektywy (szczególnie słabości rodzaju ludzkiego), tylko zasłaniasz się tarczą drwiny i krytyki... ja zresztą też nieśmiały jestem... ździebko się krępuję wyśmiewać nasz gatunek... a przecież (cytując znamienitego klasyka) "cynizm jest udaną próbą zobaczenia świata, jakim jest naprawdę"Powiadasz ,że bóg jest nieśmiały?
Napisano 06.05.2009 - 21:27
Napisano 06.05.2009 - 21:30
Tatik i na cholerę taki długi post? Kto to całe przeczyta? biggrin3.gif
Napisano 06.05.2009 - 22:28
Napisano 06.05.2009 - 22:35
Owszem był zwolennikiem panspermii...odrzucił całkowicie możliwość ewolucji na podstawie chemii na ziemi, lecz uważam że jego poglądy moglibyśmy naśladować codziennie. A że był zwolennikiem przenoszenia życia przez komety i meteoryty to jakaś zgroza ? Wierzył w to co wierzył i nie bał sie tego przedstawić.Francis Crick, autor "how I got inclined towards atheism"
Napisano 07.05.2009 - 06:26
Zwolnij trochę, bo jedynie o magnetyzmie pisałem (np. polu magnetycznym wokół przewodu w którym płynie prąd lub magnesie przyciągającym opiłki metalu), a dziwie się, że mi Pan tutaj wyjeżdża z czymś takim jak grawitacja i powietrze. Nie wiem co do magnetyzmu ma grawitacja i powietrze?Nie czujesz magnetyzmu? Nie czujesz grawitacji? A rzucić cegłę nad twoją głowę? I co nie czujesz? Może już dostałeś tak po okuciu mózgu ,że nigdy nie zagadasz do nas? Powietrza też nie czujesz? A jak huragan wieje to do cholery co to jest? Albo inaczej zatkać ci usta i nos? Jak długo pociągniesz? Podobno rekord bezdechu to 21 min ale normalny człowiek wytrzymuje max. 3 minuty
A jak przestaniesz wierzyć to umierasz? Prawdopodobnie bym już nie mógł tutaj się wypowiadać
Ty i Tobie bliscy oraz reszta korzysta z dorobku tych mozolnych etapów rozwoju, ale widzę że twoją domeną jest drwina i krytyka... Pozwól, ze zacytuje (specjalnie dla Ciebie) pewnego klasyka:Etapy rozwoju? To pewnie teraz następny. Czekamy na nowych proroków i NNT czyli Najnowszy Testament
.
"Każdy może, prawda, krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do krytyki to nikomu tak... nie podoba się, wiec dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było – tylko aplauz i zaakceptowanie tych naszych, prawda, punktów które stworzymy..."a gdzie tam powiadam... myślę, że raczej Ty jesteś nieśmiały, bo nie strasz się na pewne sprawy patrzeć z innej perspektywy (szczególnie słabości rodzaju ludzkiego), tylko zasłaniasz się tarczą drwiny i krytyki... ja zresztą też nieśmiały jestem... ździebko się krępuję wyśmiewać nasz gatunek... a przecież (cytując znamienitego klasyka) "cynizm jest udaną próbą zobaczenia świata, jakim jest naprawdę"Powiadasz ,że bóg jest nieśmiały?
PS
Geniusze/nobliści są wybitni, ale normalni do końca poprzez to pozostać nie mogą. Zapewne przez wyjątkową wrażliwość na pewne sfery, którą trzeba w jakiś sposób temperować aby sie dało żyć w codziennym świecie.
Napisano 07.05.2009 - 06:53
Napisano 07.05.2009 - 20:51
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych