Skocz do zawartości


Zdjęcie

Prawdziwa historia homo dla najmłodszych


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
249 odpowiedzi w tym temacie

#151

Klajcor88.
  • Postów: 141
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Zgadzam sie, ale moim zdaniem bajka opowiadajaca o PRZYJAZNI (bo chyba o to chodzi w zwiazku?) pomiedzy dwoma pingwinami - samcami i wspolne wychowanie przez nich potomstwa to nich zlego... nawet dla dzieci. Co innego jakby poruszane tam byly watki seksualne. Bolka i Lolka tez sie kiedys ogladalo i co ? A i porownanie homoseksualistow z ich problemami do rudych czy otylych do mnie nie przemawia. Rudy moze sie przefarbowac (chociaz rude osoby sa uwazane za najbardziej atrakcyjne z tego co wiem) a otylosc to tez kwestia gustu. Homoseksualista byc nie przestaniesz, a "udawanie" hetero moze byc dla geja tak samo obrzydliwe jak dla Ciebie zwiazek M+M. Ode mnie tyle, pozdrawiam ;)

#152

b0mber0.
  • Postów: 242
  • Tematów: 7
Reputacja neutralna
Reputacja

Napisano

Dlaczego jeśli chodzi o innych to bagatelizujesz ich problemy, rudzi mogą się farbować ale czy chcą? albo czy muszą? oni też chcą być sobą a nie udawać kogoś innego, zresztą przefarbowany koleś wzbudzał jeszcze większy brak akceptacji.
Otyli - kwestia gustu? powiedz to tym co całe życie są otyli i pomimo starań nie mogą schudnąć. Dziewczyny co od dziecka słyszą wyzwiska, a w dorosłym życiu brak im pewności siebie, partnera, szczęścia..

W tym temacie chodzi propagandowe bajki dla dzieci. Ja nie wiem, że to tak trudno zrozumieć jak bardzo to poroniony pomysł.

Przecież w bajkach jest położony nacisk na uświadomienie dzieciom, że nie wolno robić innym ludziom krzywdy (wszystkim) i to powinno wystarczyć, tego nie rozdziela się na mniejszości.. ale nawet chcąc dotrzeć do dzieci poprzez bajkę z czymś więcej, lepiej sprecyzowanym to można to zrobić ale używając metafor!

Jaka to metafora że w bajce dwaj panowie pingwiny wychowują dziecko? To ma tyle wspólnego z bajką że są to pingwiny, a co jakby dotyczyło to dwóch byków? Zresztą dziecko zapyta znając z domu model mama+tata, gdzie mama pingwin? i jak to tłumaczyć? zły mors ją pożarł!? inne mając jednego rodzica zapyta czemu listonosz nie pomaga tacie.. albo sąsiadka mamie, bo przecież się przyjaźnią.. ta niby bajka niesie w sobie fatalną w skutkach dla dziecka masę niedomówień których ono nie pojmie albo źle odbierze.

#153

Klajcor88.
  • Postów: 141
  • Tematów: 5
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja Bardzo zła
Reputacja

Napisano

Oj, wcale nie bagatelizuje, sam bylem (to na pewno) i jestem (i to wlasnie juz kwestia gustu) niechudy ale moje wczesnomlodziencze problemy z pozneniem "tej jednej" osoby byly spowodowane przez zupelnie co innego. Mowisz jakby osoby powyzej 30 BMI po ulicach chodzily samotnie, ja widze co innego. A co do rudych, to wytlumaczylem juz ze to jest tylko problem w wieku wczesnoszkolnym, bo potem juz raczej na powodzenie takie osoby nie narzekaja.... Poza tym, gdy takie osoby poznaja juz taka osobe to chca sie pochwalic calemu swiatu ze sa szczesliwe. Geje nie moga tego zrobic nie ryzykujac...

Fatalna w skutkach? Zła bo alternatywna? Poki co to poziom tolerancji zwiekszyl sie tylko w duzych miastach z racji PRZYZWYCZAJENIA ludzi do problemu... Wydaje mi sie ze rozpatrujesz ta bajke jakby to byl caly plan edukacji... jakby dzieci mialy czytac tylko bajki o zwierzatkach homo. Jedna ksiazka niczego nie zmieni a moze pomoc, gdy dojrzalszy juz czlowiek zobaczy na ulicy osobe odmiennej orientacji, moze podswiadomosc zadziala i przypomni mu wcale nienajgorsze chwile gdy czytal sobie majac 7 lat bajke o 2 pingwinach plci meskiej i zamiast grymasu na jego twarzy zawita usmiech... Wiem, pojechalem troche idealistycznie... ale jednak, milo by bylo.

#154

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

to że homoseksualizm występuje wśród zwierząt nie jest żadnym argumentem. nie ma nienaturalnych rzeczy, człowiek jest tak samo częścią natury, i nawet gdy niszczy ekosystem postępuje zgodnie z jej prawami. bomba atomowa jest naturalna. człowiek nie stworzył jej wbrew jej prawom, ale opierając się o nie. nie jest niezgodne z naturą gdy człowiek niszczy ekosystem-tak robią wszystkie gatunki, jeśli liczebność jest zbyt duża. naturalność homoseksualizmu jest oczywista. rzecz nie w tym co jest naturalne, ale co jest niemoralne bądź szkodliwe. wśród zwierząt zdarza się homoseksualizm, zdarza się też kanibalizm, zabijanie własnych młodych i osobników w obrębie własnego gatunku. stawianie więc sobie zwierząt za przykład bądź usprawiedliwianie danych zachowań ich naturalnością jest dosyć niebezpieczne. na tej zasadzie możemy powiedzieć że Hitler działał zgodnie z naturą a po za tym zwierzęta też się zabijają. nie jestem przeciwniczką homoseksualistów. niech są jacy są, ich obecność ni grzeje mi ni chłodzi, jestem za to przeciwniczką pokręconych tłumaczeń. homoseksualiści chcą tolerancji. a prawdziwa tolerancja czasem oznacza akceptację jej braku u innych i tyle. wymagają od innych tego, czego sami nie mają dlatego ich akcje propagandowe budzą taki sprzeciw. jeśli dziecko uczone jest tolerancji dla wszystkich od początku, to nie będzie wyśmiewać ani homoseksualistów, ani chorych na downa ani czarnych. rozdrabnianie się na frakcje pokazuje dziecku podziały między ludźmi, a nie to co ich łączy, że tak naprawdę wszyscy ludzie są tacy sami. nie mam dziecka ale nie kupiłabym mu takiej książki, bo od wychowywania nie jest literatura ale rodzice. a dzieci uczą się poprzez naśladownictwo. pytanie: jakie wzorce dziecko ma dookoła siebie? nie w telewizji i komputerowych gierkach. rodzice zwalają winę na media, a większość problemów z dziećmi i nastolatkami wynika z ich błędów.

#155

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

stawianie więc sobie zwierząt za przykład bądź usprawiedliwianie danych zachowań ich naturalnością jest dosyć niebezpieczne. na tej zasadzie możemy powiedzieć że Hitler działał zgodnie z naturą

nie ma nienaturalnych rzeczy, człowiek jest tak samo częścią natury, i nawet gdy niszczy ekosystem postępuje zgodnie z jej prawami. bomba atomowa jest naturalna.

To wg Twoich słów Hitler działał zgodnie z naturą.
W ogóle o jaką naturę chodzi? (Czy ja już tego nie poruszałem?) Jeśli o naturę przyrody, to jest to stan niezmieniony przez kulturę i cywilizację i tym samym człowiek z przyrody zostaje wyłączony. Jest też coś takiego jak ludzka natura - rzeczy, które uznawane są przez ludzi za naturalne. Bo rzeczy wrodzone pomijam, chociaż to się odnosi do homoseksualizmu. Jednak nie będę tak szybko kończył wymiany zdań :)
"Rzeczy, które uznawane są przez ludzi za naturalne" zmieniają się jak w kalejdoskopie i zależne są od kultury. Moim ulubionym przykładem jest krępowanie stóp w chinach. Było kiedyś naturalne dla tych ludzi i tej kultury ale przestało.

#156

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

To wg Twoich słów Hitler działał zgodnie z naturą.


punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. to czy zgodnie z naturą, a to czy dobrze, moralnie to zupełnie inna sprawa.

W ogóle o jaką naturę chodzi? (Czy ja już tego nie poruszałem?) Jeśli o naturę przyrody, to jest to stan niezmieniony przez kulturę i cywilizację i tym samym człowiek z przyrody zostaje wyłączony. Jest też coś takiego jak ludzka natura - rzeczy, które uznawane są przez ludzi za naturalne. Bo rzeczy wrodzone pomijam, chociaż to się odnosi do homoseksualizmu. Jednak nie będę tak szybko kończył wymiany zdań :)
"Rzeczy, które uznawane są przez ludzi za naturalne" zmieniają się jak w kalejdoskopie i zależne są od kultury. Moim ulubionym przykładem jest krępowanie stóp w chinach. Było kiedyś naturalne dla tych ludzi i tej kultury ale przestało.


zależy jak kto pojmuje naturę. ja mówiąc o naturze miałam na myśli wszystko co istnieje dookoła człowieka i samego człowieka. człowiek jako integralna część natury, jej wytwór, nie jest w stanie postępować wbrew niej. homo sapiens to zwierze, ma zakodowane pewne zachowania z naszego punktu widzenia bardziej lub mniej sensowne. oddzieliłeś człowieka od natury, pojmowanej jako ekosystem Ziemi. natura to też wszechświat, atomy, prawa nimi rządzące, psychika. natura jest wszystkim i człowiek jest jej marną częścią. nie tworzy niczego nowego tylko ją naśladuje bo nigdy jej nie dorówna w rzeczywistości. to co my sobie uznamy za naturalne, nawet nasze prawa i moralność nie mają tu znaczenia. wiele rzeczy po prostu się dzieją i nasza opinia o tym nie ma znaczenia. krępowanie stóp to inny temat-a mianowicie pojęcie estetyki, pewne zachowania ułatwiające życie w społeczeństwie. zasady do których może stosować się każdy i które automatycznie zapewniają przyjęcie w społeczeństwie. czy homoseksualizm ma z tym coś wspólnego-wątpię.

#157

tatik.
  • Postów: 1982
  • Tematów: 291
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja bardzo dobra
Reputacja

Napisano

"Rzeczy, które uznawane są przez ludzi za naturalne" zmieniają się jak w kalejdoskopie i zależne są od kultury.

Pamiętam słynne kiedyś powiedzenie....jak przyjdzie ochota to pies kota wychrobota. Pewnie w określonych warunkach jak u przedstawionych nam Pingwinów jest to normalne w naturze, lecz przypuszczam że troszkę się różnimy inteligencją od moich ulubionych zwierzaczków które nie potrafią zabijać i kraść dla pieniedzy. Pingwiny nie są wynaturzone, nie potrafią prowadzić wojen dla ropy i dolców, ale nie jest to powodem że jacyś.....potrafią wykazać że jest to zgodne z naturą. Chyba że ktoś jako naukowiec jest w stanie przetłumaczyć na język ludzki kodeks Pingwina zezwalający na homoseksualizm. Oczywiście biedny Pingwinek miał nadmiar hormonów ale czy my jako istoty ponoć inteligentne zaraz musimy bić poklaskiem ? Krokodyl też być może jest homosiem więc bierzmy wzorowy przykład i zabijajmy.......Problemy rodzinne ? Brak wiary w swoją męskość lub kobiecość ? A może łatwy łup aby zaspokoić swoje żądze jako gatunku dominującego. Pingwinek jak człowiek nie miał samicy więc robił to tak jak........



#158

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

NO_NAME, wg Twojego tłumaczenia wszystko co robi człowiek jest naturalne, także niszczenie przyrody. Mówiąc o Hitlerze nie odniosłem się w żaden sposób do moralności, bo nie o to chodziło - kierując się Twoimi poglądami postępował naturalnie.

Homoseksualizm w naszym społeczeństwie jest wręcz jak niekrępowanie stóp kiedy skrępowane uznawane były za ładne - wyklucza ze społeczeństwa. Mi jest przykro jak widzę, że zwyczajni ludzie muszą uciekać z tego kraju żeby być szczęśliwymi.
A teraz moralność. Czy niemoralnym jest kochać drugą osobę, chcieć być z tą osobą oraz żyć bezpiecznie i szczęśliwie, czy niemoralnym jest uniemożliwianie ludziom bycia szczęśliwymi, dręczenie ich psychiczne i fizyczne, poniżanie?

Moralne jest to, co większość uzna za moralne, tak samo jak większość określa "dobro" i "zło". W ogóle większość określa wszystko dlatego nawet jeśli zaliczyć człowieka do natury, to nasze zachowanie wciąż jest wynaturzeniem, bo większość organizmów na tej planecie się tak nie zachowuje. Homoseksualizm = nienaturalny. A komputery rosną na drzewach.
Chyba każdy się zgodzi, że okaleczanie drugiej osoby np z powodu innego koloru skóry jest czymś złym. Mało kto jednak rozumie, że psychikę też można okaleczyć, że to przekłada się na objawy fizyczne i jest dewastujące. Głęboko w dupie mam czy homoseksualizm jest naturalny, wrodzony, nabyty czy co tam jeszcze. Dla mnie ważne jest, że homoseksualiści to czujące, myślące istoty, które chcą tego samego co ja - być szczęśliwym i dobrze wiem jak ja się czuje kiedy ktoś mi to uniemożliwia.

"Cywilizacja to klęska. Musimy pomyśleć co możemy zrobić razem w miłości i pokoju." - Serj Tankian

#159 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Gdyby rządzący od wieków motali sobie głowy takimi bzdurami jak dawanie szczęścia nic nie znaczącym grupom antyspołecznym to już dawno byśmy padli ofiarą barbarzyńskich ludów, a tam gdzie jest twój Sosnowiec rósłby mech i byłaby kiła i mogiła, a zające biegałyby i produkowały nequika.

#160

judas666.
  • Postów: 1468
  • Tematów: 12
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

No Aton, skoro Twoja grupa antyspołeczna jest nic nieznacząca, to nie ma problemu, i tak nic nie możecie :)

W sumie przejmować się tylko można, że osoby antyspołeczne zagrażają jednostką, nie całym grupom. To tez problem :/

#161 Gość_Aton

Gość_Aton.
  • Tematów: 0

Napisano

Moja grupa jest dominująca i nadająca kierunek rozwoju? :P

#162

NO_NAME.
  • Postów: 614
  • Tematów: 1
  • Płeć:Kobieta
Reputacja ponadprzeciętna
Reputacja

Napisano

NO_NAME, wg Twojego tłumaczenia wszystko co robi człowiek jest naturalne, także niszczenie przyrody. Mówiąc o Hitlerze nie odniosłem się w żaden sposób do moralności, bo nie o to chodziło - kierując się Twoimi poglądami postępował naturalnie.


nie tyle mój pogląd, co jedna z możliwości interpretacji rzeczywistości. to czy uosabiam się z tym tłumaczeniem to inna sprawa. staram się rozpatrywać sprawę pod różnymi względami

Homoseksualizm w naszym społeczeństwie jest wręcz jak niekrępowanie stóp kiedy skrępowane uznawane były za ładne - wyklucza ze społeczeństwa. Mi jest przykro jak widzę, że zwyczajni ludzie muszą uciekać z tego kraju żeby być szczęśliwymi.
A teraz moralność. Czy niemoralnym jest kochać drugą osobę, chcieć być z tą osobą oraz żyć bezpiecznie i szczęśliwie, czy niemoralnym jest uniemożliwianie ludziom bycia szczęśliwymi, dręczenie ich psychiczne i fizyczne, poniżanie?


nie powiedziałam że homoseksualizm jest niemoralny. uważam że orientacja seksualna to żaden wyznacznik moralności. rzecz tylko w tym że niektórzy afirmują się ze swoją orientacją, wymyślają uzasadnienia jakby sami chcieli się przed sobą usprawiedliwić zamiast zaakceptować swoją osobowość. przy okazji narzucając swoje zdanie reszcie społeczeństwa, wpajając swoją ideologię już dzieciom. w żadnym wypadku nie usprawiedliwiam osób które znęcają się nad homoseksualistami czy kimkolwiek innym. zarówno fizycznie jak i psychicznie-zwłaszcza że to drugie jest o wiele bardziej krzywdzące, i jak sam powiedziałeś niżej-krzywda psychiczna niesie ze sobą okaleczenie fizyczne, które powstaje w bardziej lub mniej świadomy sposób.

Moralne jest to, co większość uzna za moralne, tak samo jak większość określa "dobro" i "zło". W ogóle większość określa wszystko dlatego nawet jeśli zaliczyć człowieka do natury, to nasze zachowanie wciąż jest wynaturzeniem, bo większość organizmów na tej planecie się tak nie zachowuje. Homoseksualizm = nienaturalny. A komputery rosną na drzewach.
Chyba każdy się zgodzi, że okaleczanie drugiej osoby np z powodu innego koloru skóry jest czymś złym. Mało kto jednak rozumie, że psychikę też można okaleczyć, że to przekłada się na objawy fizyczne i jest dewastujące. Głęboko w dupie mam czy homoseksualizm jest naturalny, wrodzony, nabyty czy co tam jeszcze. Dla mnie ważne jest, że homoseksualiści to czujące, myślące istoty, które chcą tego samego co ja - być szczęśliwym i dobrze wiem jak ja się czuje kiedy ktoś mi to uniemożliwia.


i niech homoseksualiści (a raczej ich niewielka, szczególnie waleczna grupka) pozwolą żyć swoim życiem osobom heteroseksualnym. niech się sprzeciwiają przemocy, ale na dzień dzisiejszy dążą raczej do stania się uprzywilejowaną grupką w społeczeństwie. z pociągającej i cierpiętniczej wizji umęczonego życiem w społeczeństwie homoseksualisty robią niemal religię, zamiast ukazując że są zwykłymi, normalnymi ludźmi. zgodnie z powiedzeniem "nikt nie jest w stanie cię skrzywdzić, dopóki mu na to nie pozwolisz".

#163 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Aha, tak, zapomniałem napisać dlaczego nie udzieliłem odpowiedzi.

Ty natomiast zdajesz się mieć jakieś własne, subiektywne jak piszesz „interesy” w tej dyskusji. I obawiam się, że właśnie w tym tkwi problem dlatego absolutnie wierzę Ci gdy piszesz, że „porównuje stanowisko obydwu stron, wybieram tę która mi bardziej pasuje, odpowiada”. Ja natomiast wybieram tę, która jest racjonalnie i dobrze uargumentowana.

W sprawach religijności też? Niżej będzie jeszcze kilka przyrównań.Tak mam kompleks sprawiedliwośći, choć i tak pomrzemy w różnym wieku i nie da się temu zaradzić.

Wygląda to tak jakbym sam fakt, że Ty coś uważasz powodował że ja muszę uznawać ten punkt widzenia i nie wolno mi dowodzić czegoś innego bo „Ty uważasz, że...”.

[Trajanie, z mojego punktu widzenia, homoseksualizm nie jest stanem patologicznym, wychowanie przez te osoby nie wywołuje negatywnego, ubocznego skutku teraz i w przyszłości u dzieci, nie ma związku, z założeniem przez nie rodziny, heteroseksualnej, ponieważ, moje stanowisko, akceptuje homoseksualizm i twierdzi, iż z orientacją człowiek się rodzi, a nie ją wybiera.Ja nie wierze w Boga, ty wierzysz, zrozum wreszcie, że automatycznie odrzucam pogląd, jakoby owa seksualność była dewiacją i vice versa, przez ciebie jest traktowany jako stan patologiczny. ]


Dokładnie.

Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam głęboką nadzieje, że Twoje kuriozalne rozszerzenie pojęcia „rasizm” wedle własnego „widzi mi się” (o, pardon! „z Twojego punktu widzenia”, czyż nie?) bez jak się okazuje zrozumienia tematu, po to tylko żeby koniecznie „przywalić” adwersarzowi nie jest jednak zrozumiałe dla innych użytkowników, ani tym bardziej przez nich tolerowane.


Zawsze mogą cię jeszcze nazwać nazistą, niestety prawo Godwina

nie potrzebujesz żadnych argumentów aby wierzyć w tę tezę.


Brzmi znajomo, poza tym mam do tego pełne prawo.Do niczego się nie przyznaje, to był sarkazm.

Jest wiele chorób i zjawisk, które nie są możliwe do wyleczenia, ale jakoś nie uważamy ich z tego powodu za wrodzone. Z przyjętych przez Ciebie przesłanek w ogóle nie wynika wniosek jakiego oczekujesz. A na marginesie dodajmy, że z tą niemożnością wyleczenia to chyba jednak nie jest tak jak piszesz, skoro powstają już nawet organizacje zrzeszające wyleczonych homoseksualistów, ale nie popadajmy w dygresję.


http://www.youtube.com/watch?v=blUSDrR08bw

http://www.youtube.com/watch?v=n98C8xWC1_c&feature=related

Widać wielką różnicę, muszą udawać hetero.

Raczysz żartować, jeżeli homoseksualny mężczyzna współżyje z homoseksualną kobietą to nie jest to przecież relacja osób tej samej płci, jest to relacja heteroseksualna!


Cóż za bystrość.Gdyby popełnili stosunek heteroseksualny z obrzydzeniem do siebie, staliby się normalni, to znaczy heteroseksualni.

Ale co ma do tego wiara w Boga to już zupełnie nie rozumiem. Czy jak gdzieś używałem argumentów teologicznych? Żeby uzasadnić pogląd, że homoseksualizm jest nienaturalny a dzieci wychowywane przez homoseksualistów są pozbawiane właściwego dla ich rozwoju środowiska nie ma potrzeby sięgać po Biblie czy argumenty teologiczne. Wystarczy trochę pomyśleć i wykorzystać dostępną nam wiedzę na temat wspomnianych zagadnień.


Sprawdzałem z ciekawości.Z zasady chrześcijanie nie darzą sympatią homoseksualistów.Biblia mówi nam, to grzech, więc już takiego aforyzmu nie sposób kwestionować, nie wypada przecież, aby jakiś śmiertelnik mógł debatować z Bogiem.

Pomimo tego, że to włośnie


Jeśli chcesz żeby ludzie cię zrozumieli, zacznij stosować zasady ortograficzne języka polskiego.

Natomiast ja napisałem że z uwagi na cel i sens seksualności homoseksualizm jest nienaturalny i nienormalny. Tej kwestii nie poruszasz, natomiast próbujesz ją obejść skupiając się tylko na słowie „choroba” i na jednym z przyjętych dla niego znaczeń. Kogo próbujesz oszukać Bayakusie, nas czy siebie?


Mam zadrgać na twoją opinie, tak się składa, iż nie dla wszystkich sens owej seksualności jest nienaturalny i niemoralny [niemoralny, ciekawe].Banda głupców oszukujących samych siebie, ewolucyjny przypadek nie jest przecież żadnym argumentem, a każdy racjonalnie myślący człowiek [co ważne gdy jest się katolikiem] nie może przeoczyć faktu bardziej jaśniejszego niż Słońce, homo jest odchyleniem od normy, to tyle.

Powołujesz się na autorytet naukowców i wyniki ich badań, ale tak się składa, że nikt nie ma dostępu do opisu tych badań i ich wyniki można powielać z pozycji „niekwestionowanego autorytetu”, także ich tezy musimy przyjmować na wiarę.


Wydaje się, że z Jezusem nie masz tej zagadki.W moim słowniku, problem=zagadka, na wszelki wypadek, żebyś zrozumiał.

Nie ma żadnego powodu ażeby twierdzić, ze warunki jakie mogą zapewnić dziecku "homorodzice" będą choćby optymalne, a wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to że jest będzie raczej odwrotnie.


O!
Czyli jednak masz wątpliwości.
Brakującym elementem twojej układanki jest to, iż także nie masz dowodu.

jeżeli uważasz, że np. w Polsce jest inaczej to podaj przykład najlepiej wraz z podstawą prawną.


W Polsce homoseksualiści mogą adoptować dzieci, ponieważ mają prawo do ich wychowywania, zapomniałem.Traktuje się ich właśnie na równi z bezdomnymi i tak dalej, tyle, że tym drugim, faktycznie lepiej tego zabronić.Czy potrzebny jest świstek super papieru, skoro i tak nie mogą opiekować się dziećmi, gdyż "nie nadawaliby się do tego".Fakt, przecież to kraj absurdów.

Otóż właśnie problem polega na tym, że nie masz na tyle taktu, wyraźnie użyłeś określenia Shoah, czyli albo nie rozumiesz co ono oznacza albo drwisz z pamięci ofiar. Żeby porównywać brak akceptacji dla pomysłów i roszczeń osób homoseksualnych z zagłada Żydów trzeba mieć nie lada tupet. A żeby pisać, że homo „często spotyka śmierć” przez rzekomo opresyjne społeczeństwo trzeba mieć niewielki kontakt z rzeczywistością.



Nie brak akceptacji pomysłów, tylko dyskryminacja osób homoseksualnych, na tle żałosnych, ksenofobicznych uprzedzeń.Trzeba mieć niezwykle, niewielki kontakt z rzeczywistością, aby nie wiedzieć kim jest choćby Tadeusz Rydzyk albo kowboj Cejrowski [który twierdzi, że hivem można się zarazić przez dotyk, niestety na jego opinii, opiera się większość polaczków].Natomiast w tradycji żydowskiej są dwa rodzaje śmierci:
-duchowa
-fizyczna

Przynajmniej tak było za czasów starożytnych.
Śmierć fizyczna, śmierć na tle psychologicznym.
Chyba widać różnicę, przynajmniej próbowałem.

Twojego własnego „punktu widzenia”?


Zazwyczaj kiedy się wypowiadam, biorę pod uwagę mój własny punkt widzenia, za ciebie myślą inni?
Ja tylko dokonuje wyboru.

A to bardzo ciekawe... odnosisz się więc do opinii, które sam wymyślasz. No cóż, takie podejście na pewno ułatwia wiele spraw...


To musiałoby paść z ust Einsteina, bym mógł się do tego ustosunkować.Oczywiście nie mam racji, więc wymyślam sobie jak i rodzę nadzieje, które pomogą mi wesprzeć, wątpliwe argumenty.

Teraz zacytuje:

„Nie wiem, do jakiej pomocy mężczyźnie została stworzona kobieta, jeśli wykluczymy cel prokreacji. Jeśli kobieta nie została dana mężczyźnie do pomocy w rodzeniu dzieci, w takim razie do czego? Może do tego, by razem uprawiali ziemię? W takim razie lepszą pomocą dla mężczyzny byłby mężczyzna. To samo tyczy się pociechy w samotności: o ileż przyjemniejsze jest życie i rozmowa, gdy mieszkają z sobą dwaj przyjaciele niż mężczyzna i kobieta!" (De genesi ad litteram,IX, 5-9).

Augustyn z Hippony

Mama zawsze mówiła żeby słuchać księdza.Tak więc czy świat nie byłby piękniejszy, gdyby zapłodnienie zachodziło przez odbyt.To się chyba nazywa łut szczęścia, w wolnym tłumaczeniu przypadek.

Szkoda tylko, że edytowałeś post i wykasowałeś termin, "pogląd homoseksualizmu".Przewertowałem kilka razy i nie znalazłem już.

Wracając do początku.
Aha, tak, zapomniałem napisać dlaczego nie udzieliłem odpowiedzi.
Syzyfowa praca, powinna być pracą krótkoterminową.

#164

Trajan.
  • Postów: 358
  • Tematów: 3
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja dobra
Reputacja

Napisano

@Bayakus

Zauważyłem bardzo ciekawe zjawisko Bayakusie, zarzucasz mi, że moje stanowisko wynika z wiary, nakazów religijnych, argumentów zaczerpniętych z Biblii itd. Natomiast jak na razie to z nas dwóch jedynie Ty odwołujesz się do religii w kontekście homoseksualizmu.

Natomiast w tradycji żydowskiej są dwa rodzaje śmierci:
(...)
Śmierć fizyczna, śmierć na tle psychologicznym.
Chyba widać różnicę, przynajmniej próbowałem.

Nadal w sposób nazwijmy to po imieniu - dość chamski - porównujesz zagładę Żydów do sytuacji homoseksualistów a być może raczej do Twoich rojeń o sytuacji homoseksualistów. Jeżeli naprawdę nie dostrzegasz dysproporcji pomiędzy eksterminacją milionów a koniecznością wysłuchiwania nieprzychylnych opinii to obawiam się, że nie potrafię Ci pomóc. Jeżeli jednak jest to kolejny po "rasizmie" wyskok retoryczny, to spróbuj się z tego grzecznie wycofać zanim to przeczyta jakiś Żyd i zostaniesz oskarżony o antysemityzm.

No i czy poglądy wynikające z tradycji Żydów na homoseksualizm również podzielasz, czy sięgasz po nią tylko jeżeli jest Ci to potrzebne do karkołomnego (żeby nie powiedzieć cynicznego) uzasadnienia niemądrych porównań?

Zawsze mogą cię jeszcze nazwać nazistą, niestety prawo Godwina

No właśnie, czyżby tylko prawo Godwina powstrzymywało Cię przed "wyrażeniem siebie" w taki sposób?

Jeśli chcesz żeby ludzie cię zrozumieli, zacznij stosować zasady ortograficzne języka polskiego.

O tak! Przywalić ortem. To jest cios! Skoro już zahaczyliśmy o Biblię kojarzysz może kwestię belki w oku?

Mam zadrgać na twoją opinie, tak się składa, iż nie dla wszystkich sens owej seksualności jest nienaturalny i niemoralny [niemoralny, ciekawe]

Słusznie zwracasz uwagę. Słusznie. Oczywiście nie powinno być "niemoralny" a "nienormalny".
A tak dla Twojej informacji sens i cel seksualności jest zjawiskiem obiektywnym i nie zależy od czyjegoś "widzi mi się". Także jeżeli dla kogoś homoseksualizm nie jest sprzeczny z elementarnym celem i sensem seksualności to trudno to odbierać inaczej niż jako utratę kontaktu z rzeczywistością. Twoje wizje i projekcje rzeczywistości nie są wieczystością. Nie są i nie będą. Nigdy. Nawet jeżeli wszyscy w około będą Cię o tym zapewniać.

Nie ma żadnego powodu ażeby twierdzić, ze warunki jakie mogą zapewnić dziecku "homorodzice" będą choćby optymalne, a wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to że jest będzie raczej odwrotnie.

O!
Czyli jednak masz wątpliwości.
Brakującym elementem twojej układanki jest to, iż także nie masz dowodu.

Naprawdę ciekaw jestem jak długo trzeba czytać powyższy cytat z mojej wypowiedzi, żeby doszukać się w nim wątpliwości xD
Podejrzewam, że albo o wiele za długo, albo o wiele za krótko. A zwłaszcza przy uwzględnieniu dość specyficznego nastawienia ideologicznego jakiego można się spodziewać u adwersarzy których trzeba by chyba wytapetować dowodami, skoro powtarzanie ich treści po kilka razy nie wystarczy.

jeżeli uważasz, że np. w Polsce jest inaczej to podaj przykład najlepiej wraz z podstawą prawną.

W Polsce homoseksualiści mogą adoptować dzieci, ponieważ mają prawo do ich wychowywania, zapomniałem.Traktuje się ich właśnie na równi z bezdomnymi i tak dalej, tyle, że tym drugim, faktycznie lepiej tego zabronić.Czy potrzebny jest świstek super papieru, skoro i tak nie mogą opiekować się dziećmi, gdyż "nie nadawaliby się do tego".Fakt, przecież to kraj absurdów.

W Polsce homoseksualiści mogą adoptować dzieci, ponieważ mają prawo do ich wychowywania... Hmm. Nie wiem, naprawdę nie wiem, czy wypisujesz takie jak to właśnie "cudeńka" po to żeby cokolwiek napisać, czy naprawdę zrozumienie relacji pomiędzy instytucją adopcji, prawami rodzicielskimi a wychowywaniem dzieci jest dla Ciebie nieosiągalne.

Jeżeli natomiast zdajesz się sugerować że homoseksualiści jednak są dyskryminowani, to zdaje się że zapomniałeś podać podstawę prawna takiego twierdzenia. No, chyba że uwzględnianie stanu prawnego w dyskusji o dyskryminacji jest dla Ciebie równie niepotrzebne jak uwzględnianie rzeczywistości w sporze o fakty. A.. no tak! Byłbym zapomniał. Ty przecież "dokonujesz wyboru" i nie musisz się kierować tym co inni napisali, bo przecież najistotniejsze jest to co Ty sądzisz o rzeczywistości a nie to jaka ona jest naprawdę.

Raczysz żartować, jeżeli homoseksualny mężczyzna współżyje z homoseksualną kobietą to nie jest to przecież relacja osób tej samej płci, jest to relacja heteroseksualna!

Cóż za bystrość.Gdyby popełnili stosunek heteroseksualny z obrzydzeniem do siebie, staliby się normalni, to znaczy heteroseksualni.

Czy tak trudno zrozumieć różnicę pomiędzy pojęciem relacji heteroseksualnej a samym heteroseksualizmem?

Szkoda tylko, że edytowałeś post i wykasowałeś termin, "pogląd homoseksualizmu".Przewertowałem kilka razy i nie znalazłem już.

Jesteś pewien, że to był mój post? Bo naprawdę jeżeli użyłem terminu "pogląd homoseksualizmu" to musiałby to być błąd który usunąłem bo owo wyrażenie nic nie znaczy.

Syzyfowa praca, powinna być pracą krótkoterminową.

Tak, to oczywiste Bayakusie. Wszyscy przecież znamy mit o Syzyfie i wiemy, że jego właśnie "syzyfowa praca" jest z definicji pracą krótkoterminową. To oczywiste.

#165 Gość_Bayakus

Gość_Bayakus.
  • Tematów: 0

Napisano

Tak, to oczywiste Bayakusie. Wszyscy przecież znamy mit o Syzyfie i wiemy, że jego właśnie "syzyfowa praca" jest z definicji pracą krótkoterminową. To oczywiste.


Ciesze się, że w końcu zrozumiałeś.


 

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych