Co do petycji to ja twierdzę, że trzeba próbować, to nie zaszkodzi. Co już wyżej kilka razy pisałam większość Koreańczyków jest przeciwna rzezi psów, jedynie rząd nie może sobie poradzić z tą głośną, choć dużo mniejszą grupą zwolenników.
Może za sprawą petycji z innych krajów odczują to jako kopa w d*** i wezmą się do roboty. Lub chociaż poprawią warunki tego procederu odrobinę. Może i w tym wypadku jestem niepoprawną optymistką, ale to już się kiedyś udało. Dwa razy zamknęli okresowo cały ten biznes. A więc można, i wszyscy to widzą.
zapewne jakiś rzadki przypadek bestialskiego morderstwa pieska się pojawił i od razu się szum zrobił. wątpię czy Korea kiedykolwiek podporządkuje się zachodowi.
No właśnie w tym problem, że to nie był pojedynczy przypadek ani w Korei, ani na świecie. Sama bym chciała, żeby tak było...
z tego wszystkiego chyba zacznę zbierać podpisy przeciwko Afrykańcom pożerającym ptaszniki
No coś ty

