Kiedy pojawiła się informacja z imieniem i nazwiskiem owego "autora" wpisałam je w google. Wszystkie strony jakie się wyświetliły, były stronami polskimi i nikt nie umiał podać źródła. Jakiś czas później znalazłam tą samą informację przetłumaczoną z polskiego na rosyjski na forum (rosyjskiego dobrze nie znam, to nie wiem o czym toczyła się dyskusja, widziałam tylko na górze polski post i pod spodem zapewne tłumaczenie), a dalej ktoś tutaj podał link z duuużo późniejszą datą niż pierwsze informacje jako źródło. I owy link był zagraniczny. Aczkolwiek informacje te, przynajmniej z tego co ja zdążyłam się zorientować, pojawiły się najpierw jedynie na stronach polskich. Oczywiście może nie żyć

. Oczywiście mogli zabić go Rosjanie, źli, źli Rosjanie, którzy dźgnęli go trzy razy, żeby wszystko było widać jak na ręce, zamiast to jakoś skutecznie zatuszować, albo odłączyć po prostu aparaturę. Oczywiście mozęmy zakładać, że są aż tak głupi. Oczywiście.
P.s. Nie ręczę za to głową i oczywiście mogę się mylić, jednak informacje i strony do których ja dotarłam, wskazują na to, że owa plotka ma źródło u nas.
Użytkownik Silencium edytował ten post 27.04.2010 - 19:05