A uważasz, że na Air Force One nie mają żadnych tajnych danych kiedy lecą gdziekolwiek?Pomijam już fakt przewozu tajnych danych na mszę ku pamięci Katynia co jest jakimś nieporozumieniem.
To zapewne jest jedna wielka baza tajnych danych i nikogo to nie dziwi. Każdemu rozumnemu wydaje się to normalne że dany prezydent musi mieć dostęp (tak jak jego generalicja) to tych danych w każdym momencie.
Ale dla naszego tutaj użytku wyrażacie wielkie zdziwienie tym faktem.
Jeżeli jakieś tajne dane były na tutku, to zapewne w zakresie niezbędnym dla tego typu podróży. I nie pytajcie mnie znów co to za zakres, bo nie pracuję w służbach specjalnych.
Spytajcie się swojej mamusi lub tatusia.
Inną sprawą jest fakt, że w Polsce nie ma żadnych tajnych danych do których by nie mieli dostępu np. dziennikarze a tym bardziej szpiedzy, bo podatność na korupcję polskich urzędników jest zadziwiająca a więc nie ma co się specjalnie przejmować, że coś Rosjanie przejęli z laptopów czego by już wcześniej nie mieli.
Jedyną tragedią w tym wszystkim jest fakt niewiarygodności naszego państwa w oczach sojuszników z NATO, że nasze służby pozwoliły w ogóle przejąć te dane po katastrofie.
I chyba o to Rosjanom szczególnie chodziło.
Użytkownik osiris edytował ten post 01.05.2010 - 09:07