Ok gospodarczo to to samo, ale ludzie mało się interesują gospodarką a bardziej tymi tematami emocjonalnymi. Jakim cudem katolicki PiS chce pozyskać świecką lewicę Kameleonizacja polityki
Teraz gospodarka to bardzo lotny temat. Jeśli coś się psuję w gospodarce to wszystkie emocjonalne pierdoły idą won. Najpierw przecież trzeba zjeść, potem można się zastanawiać nad in-vitro.
To zależy w jakim przedziale wiekowym.
Podejrzewam, że po 50-tce liczą się tylko te ideowe i religijne tematy.
Gospodarka to może lotny temat dla tych co pracy nie mają, i szukają przyczyn WHY ?
Emeryci i ludzie blisko emerytury itp zajmują się właśnie tymi "pierdołami". Bo chleb mają więc zajmują się tym czy ich córka może zrobić aborcje albo zapłodnić in-vitro.
Poza tym drugi temat to kraj bardzo katolicki i ludzi kręcą tematy czy wolno wieszać krzyże w szkołach
