Napisano 13.11.2010 - 12:02
Napisano 13.11.2010 - 21:56
Napisano 13.11.2010 - 23:21
przecież oni mieli mnie uczyć matematyki, historii i innych, a nie prawić morale. Niestety nauczyciele to jest problem. System nauczania nie jest aż taki zły
Użytkownik radoslaw edytował ten post 13.11.2010 - 23:22
Napisano 14.11.2010 - 02:48
I jak najbardziej, chociaz to jeszcze nie wszystko co mam do powiedzenia, jak to jaMam wrazenie że autorka tematu którą serdecznie pozdrawiam ma do przekazania intencję wyrażoną przez mojego przyjaciela w formie poniższego artykułu:
Totalny spokój ducha - szamański klucz w czasach przemian
|Kobiecie 49 letniej ani szkola, ani lasek juz nie grozi, he he, no chyba, ze przemiana zle na mnie wplynie...a i @ mag1-21 polecam ci zacząć się uczyć normalnie no chyba, ze szczytem twoich ambicji jest praca w fasfoodzie lub stanie przy lasku ...
Napisano 14.11.2010 - 11:19
Użytkownik convers edytował ten post 14.11.2010 - 11:35
Napisano 14.11.2010 - 11:41
Co ty możesz wiedzieć co się dzieje teraz w szkołach !?
Teraz patrząc na znajomych mojej młodszej siotry widze tylko pustke. Interesuje ich tylko zabawa w weekend i byle zdala od książek. Nikt ich na siłę do tego nie zmusza...
new age.
Co taka osoba sobie pomyśli oglądając ten film propagandowy ? zaakceptuje to co w nim jest i mamy kolejnego zwolennika new age który sobie pomyśli, że nauka nie ma sensu...
Napisano 14.11.2010 - 11:58
pranie mózgów dzieciom jakimiś fantasmagoriami w stylu "niewolnicy w Egipcie wybudowali faraonom grobowce=piramidy".
Użytkownik convers edytował ten post 14.11.2010 - 12:00
Napisano 14.11.2010 - 12:01
Napisano 14.11.2010 - 12:13
ale skoro już odpisałeś to ci coś powiem ^^. Skoro jarzeniówki są złe to co lepiej przy świecach ? czy moze na dworze sie uczyć ?
No to skoro twoim zdaniem nauka nie ma sensu to nie pusć dzieci do szkoły jak się ich dorobisz. następnie poczekaj aż będą miały ok 20 lat w tedy same ci podziękują
Dzieki za -
! w sumie nie wiem po co są te pkt reputacji i jakoś mnie nie interesują ale jak chesz dam ci + abyś się lepiej poczuł.
Napisano 14.11.2010 - 12:18
Napisano 14.11.2010 - 12:19
Już się dorobiłem.
Chodzą do szkoły i dobrze wiedzą że w ksiązkach same głupoty, a jedyne co od nich wymagam to bycie uśmiechniętym i spokojnym co by się nie działo
Użytkownik convers edytował ten post 14.11.2010 - 12:23
Napisano 14.11.2010 - 12:24
wiem jedno, że twoje zachowanie jest nieodpowiedzialne. I właśnie przez takich rodziców potem dzieci maja i w szkole i w życiu problemy. Zastanów się jaki start im zapewniasz ?
Napisano 14.11.2010 - 12:38
Napisano 14.11.2010 - 12:39
heh przyzwyczajenie.. do butów mogę się przyzwyczaić, a i tak je sprzedam. Za matkę czy ojca potrafił bym zabić, albo oddać swoje życie. Dla mnie to jest różnica i prócz przyzwyczajenia jednak coś jeszcze jest.miłość do rodziny to po prostu przyzwyczajenie
Te tysiące lat to jest nic do całego wszechświata. Dla Ciebie może to się wydawać meeega długo, ale tak na prawdę to jest mały, mikro pryszcz na tyłku wielkiej otyłej baby.Dusza- to pojęcie dla mnie jest dziwne, ciężko je zinterpretować, jeśli mamy tak jakby połączenie między sobą(być może jesteśmy jednym) to czemu ewolucja przez tysiące lat nam tego nie udowodniła, czemu ludzie nie porozumiewają się przy pomocy"telepatii" tylko przy pomocy fizycznej, postrzegamy świat umysłem ale i bodźcami tyle że ten umysł jest tylko odbiornikiem w naszych ciałach
Napisano 14.11.2010 - 13:07
wiesz buty z tobą nie rozmawiają, nie pomagają ci w problemach (niefizycznych) więc gdy się zużywają wyrzucasz je bo masz nowe, rodzice ci się nie zmieniają, niby też określam ze kocham matke bo ojca nie mam, ale po prostu z kroku na krok, gdy widzę ludzi poprostu często ich się brzydzę, pies jest bardziej uczłowieczony niż większość ludzi na świecie, a jak miał byś matke i ojca(taki przykład) umieraja ty masz 1-2 może 3 lata możesz sie przyzwyczaić do innych rodziców(przybranych) obdarzasz ich "miłością" i tam bla bla, po prostu ludzie im dłużej przebywają z kimś tym bardziej czują że jest ich częścią, mniej ci żal babci której nie znałeś niż tej którą znałeś i odwiedzałeśheh przyzwyczajenie.. do butów mogę się przyzwyczaić, a i tak je sprzedam. Za matkę czy ojca potrafił bym zabić, albo oddać swoje życie. Dla mnie to jest różnica i prócz przyzwyczajenia jednak coś jeszcze jest.
jeśli naszymi protoplastami są pantofelki lub inne mikro organizmy to wcale tak krótko się nie rozwijamy, nasze umysły się rozwijały bardzo późno, ale w sumie i tak masz racje, to jest bardzo krótko, ale ani zalążka tylko jakieś przebłyski które nawet nie wiadomo czy są prawdziweTe tysiące lat to jest nic do całego wszechświata. Dla Ciebie może to się wydawać meeega długo, ale tak na prawdę to jest mały, mikro pryszcz na tyłku wielkiej otyłej baby.
Użytkownik LocoGreen edytował ten post 14.11.2010 - 13:12
0 użytkowników, 3 gości oraz 0 użytkowników anonimowych