też tak czytałem....Podobno Seul zwrócił się do USA do wysłania w ten rejon bomby atomowej...
Ma działać ''odstraszjąco''
Użytkownik shadowsongishere edytował ten post 23.11.2010 - 14:31
Napisano 23.11.2010 - 14:24
też tak czytałem....Podobno Seul zwrócił się do USA do wysłania w ten rejon bomby atomowej...
Użytkownik shadowsongishere edytował ten post 23.11.2010 - 14:31
Napisano 23.11.2010 - 14:24
USA już zaczyna się "wpieprzać"
Masz 16 lat, ewentualnie 94! Niech zgadnę.
Napisano 23.11.2010 - 14:28
Użytkownik Alexi Arduscoini edytował ten post 23.11.2010 - 14:29
Napisano 23.11.2010 - 14:32
Użytkownik Andromedan edytował ten post 23.11.2010 - 14:35
Napisano 23.11.2010 - 14:39
Podobno Seul zwrócił się do USA do wysłania w ten rejon bomby atomowej...
Napisano 23.11.2010 - 14:41
Prezydent Korei Płd. Li Miung Bak zapowiedział, że Seul przeprowadzi - jak to określił - "ogromny odwet", jeśli Korea Północna jeszcze raz zaatakuje. Prezydent zareagował na dzisiejszy atak północnokoreańskiej artylerii na południowokoreańską wyspę Yeonpyeong.
Napisano 23.11.2010 - 14:41
zmartwie cię.Weźcie Wy z tą Babą Vangą..............
Podpięto ją pod nie formalny ruch nowej świadomości i jedzie się i po niej i po tych którzy chcą pracować ze świadomością. I w ten oto sposób ośmiesza się inne tematy, jest to świetny punkt zaczepny w argumentacji kogoś kto jest "trwardogłowy" .
Baba Vanga nie jest, nie była i nie będzie wyrocznią.
Nic się nie dzieje takiego.
Nie ma zadnej wojny.
Tym bardziej nuklearnej.
Jeszcze nie jest tak strasznie by zaczynać jakąś wojnę mającą wpływ na cały glob by wszyscy zaczęli się w nią wciągać.
jeszcze jeden taki atak i mamy lokalną wojnę
Użytkownik shadowsongishere edytował ten post 23.11.2010 - 14:42
Napisano 23.11.2010 - 14:44
Jeśli dla kogoś 200 rakiet to "Incydent" lub nie jest to dla kogoś dowodem że jest już wojna, to bardzo mi przykro sceptycyzm też ma swoje granice.
Użytkownik Ironmacko edytował ten post 23.11.2010 - 14:46
Napisano 23.11.2010 - 14:46
Baba Vanga nie jest, nie była i nie będzie wyrocznią.
Nic się nie dzieje takiego.
Nie ma zadnej wojny.
Tym bardziej nuklearnej.
Jeszcze nie jest tak strasznie by zaczynać jakąś wojnę mającą wpływ na cały glob by wszyscy zaczęli się w nią wciągać.
Użytkownik Armstrong2009 edytował ten post 23.11.2010 - 14:47
Napisano 23.11.2010 - 14:48
Jeśli dla kogoś 200 rakiet to "Incydent" lub nie jest to dla kogoś dowodem że jest już wojna, to bardzo mi przykro sceptycyzm też ma swoje granice.
Napisano 23.11.2010 - 14:48
Oczywiście jak zwykle musiała się znaleźć osoba która nie rozumiała ironii (chyba muszę rzeczywiście zacząć stosować oznaczenia <ironia></ironia>Ana mert, a co z tymi około kilkoma tysiącami ludzi którym też śni się ich własna śmierć i nic z tego powodu się nie dzieje?
A tak w ogóle to co ma twoja śmierć we śnie wspólnego z tym konfliktem?
Użytkownik Ana Mert edytował ten post 23.11.2010 - 14:49
Napisano 23.11.2010 - 14:49
Jeśli dla kogoś 200 rakiet to "Incydent" lub nie jest to dla kogoś dowodem że jest już wojna, to bardzo mi przykro sceptycyzm też ma swoje granice.
Hmmm moze troche historii:
10 listopada 2009: Między jednostkami sił morskich obu państw koreańskich doszło do wymiany ognia na Morzu Żółtym, w pobliżu zachodnich wybrzeży Półwyspu Koreańskiego. Jednostka północnokoreańska przekroczyła będącą przedmiotem sporów linię graniczną rozdzielającą obszary morskie obu państw w rejonie wysp Yeonpyeong. Jednostka Korei Płn. odpowiedziała ogniem.
27 stycznia 2010: Wymiana ognia artyleryjskiego między Koreą Północną a Południową. Korea Północna wystrzeliła kilka salw w sporny obszar morski, na co Korea Południowa odpowiedziała ogniem.
26 marca 2010: Zatonięcie w pobliżu spornej granicy morskiej południowokoreańskiej korwety "Cheonan" po eksplozji, która przełamała okręt na pół; zginęło 46 marynarzy. 20 maja międzynarodowa komisja dochodzeniowa uznała, że korwetę "Cheonan" trafiła torpeda wystrzelona przez północnokoreański okręt podwodny.
29 października 2010: Korea Północna i Korea Południowa wymieniły strzały na granicy w rejonie Hwacheon, około 90 km na północny wschód od Seulu.
Dzisiaj jak na razie "tylko" jeden zabity..., jak juz masz lopate to najlepiej bedzie po prawej stronie ogrodka tam jest dobre miejsce...
Edit: PS. A wojna miedzy tymi panstwami to jest od 1950roku...
0 użytkowników, 1 gości oraz 0 użytkowników anonimowych