Witajcie,
OpenMind - gatuluje pomysłu, chęci i wytrwałości !
W eksperymentach tego typu zupełnie nie chodzi o to, aby udowodnić czy to się da czy nie, lub czy jest to oddziaływanie energii pola elektryczno magnetycznego czy też energii myśli itd. Powinniście zdać sobie sprawę, że żaden filmik jak ten czy inny o UFO nigdy niczego nie udowodni ludziom, którzy szukają sensacji czy ciekawostek. Różnica pomiędzy OpenMinde'm a 90% z nas jest taka, że on poznaje siebie i swoje możliwości, uczy się doświadczać siebie, a cała większość z was zatrzymuje się tylko na skomentowaniu jakiegoś filmiku i gdybaniu... kochani tak się nie da... w dzisiejszym świecie wszystko można podrobić i zmanipulować, to nie czasy kiedy bierze się wszystko na wiarę. Zamiast rozmyślać nad tym jak coś takiego zmanipulować czy nie warto samemu usiąść i poświęcić trochę czasu aby się o tym przekonać?
Z tym jest jednak problem - CZAS. to wymaga czasu. Dużo czasu... praca z energią wymaga połowę życia ćwiczeń, odczuwanie energii i jej manipulacja miesięcy jak nie lat sumiennej praktyki. Powiem wam na swoim przykładzie.
W zeszłym roku zainteresowałem się pracą z energią, z racji problemów zdrowotnych padło na Reiki. Czy jak napiszę, że działa to każdy z was pomyśli - wow a jednak to działa! ale super! ? Raczej nie... pewnie 50% z was pomyśli ale ściema, jakieś 40% pomyśli co za baran i będzie chętnych na napisanie felietonu na temat jaka to bzdura, a z 10% pomyśli hmm może warto zgłębić temat. Prawda jest taka, że to forum jest po to abyśmy mogli przeczytać o rzeczach o których nie usłyszymy z TV czy nie przeczytamy w gazecie... czy zamiast podważać czy negować nie powinniśmy doświadczać i rozmawiać o doznaniach?
Dla mnie Reiki działa - bez zmiany diety, bez proszków itp wyleczyłem w miesiąc 2 przewlekłe choroby - astmę i uczulenie, schudłem 18kg w 2 miesiące z nadwagi do wagi normalnej (bmi). Odczucia jakie miałem podczas zabiegów były ciekawe ale nie niezwykłe. Zdecydowałem się na kurs, mam I stopień - czy odczuwam fizycznie energię reiki - NIE. Dlaczego? Bo moi drodzy to wymaga pracy.... nie ma tak, że sobie pomyślimy, że coś chcemy i po tygodniu to dostaniemy. Skąd wiem, że jednak ta energia płynie, mimo, że jej nie czuje i nie zdecydowałęm się na codzienną z nią pracę? Bo moja ciekawość popycha mnie do eksperymentowania - staram się zweryfikować tą umiejętność a nie na ślepo przykładać ręce i mówić, że energia płynie... Np. kiedy robie zabieg i trzymam ręce 20cm od głowy osoby, która ma na oczach opaskę, i jestem w stanie wywołać odczucie sporego ucisku w środku głowy myśląc o przepływie energii przez ręce a zaraz po ich odstawieniu ten nacisk mija i znów się pojawia gdy przybliżam ręce a osoba, która go doznaje nie widzi co i kiedy robię to o czymś to świadczy. I wiecie co? Totalnie mi to zwisa co sobie ktokolwiek o tym pomyśli.... komentarz na forum w stylu "eee to ściema co piszesz" nic do mojego życia nie wniesie, ale czas spędzony na pracy nad sobą aby przekonać się jak to jest i czy to działa jest bezcenny...
Równolegle ćwiczę QiGong w stylu Sześciu tajemnych słów oraz QiGong oddechowy. Oglądając chińskich mistrzów na youtube sam się podśmiewałem z takiej ściemy. Naczytałem się jak to się czuje przepływ energii itp itd... i wiecie co, po 3 miesiącach ćwiczeń oddechowych codziennie rano od 5 - 6 mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że coś w tym jest. Odczuwam przepływ energii gromadzonej w Dan Tien - ale jest to tak subtelne (wibrowanie, nacisk pieczenie powiew wiatru pod ubraniem), że gdy pomyślę ile trzeba nakładu pracy i cierpliwości aby to tylko poczuć, to dopiero teraz widzę, jak bardzo nasza kultura, życie i świadomość siebie i tego co nas otacza jest ograniczona.... żyjemy jak takie robociki w fabryce, negujemy wszystko co niezwykłe bo boimy się, że tam na zewnątrz naszego życia jest coś więcej i jest to poza naszym zasięgiem...
Wracając do tematu - Filmik faktycznie jest mało przekonujący z racji tego, że OpenMind trzyma za blisko ręce i za bardzo nimi porusza. Zainteresowała mnie ta forma eksperymentu - muszę sam to przetestować

.
Kilka sugestii na początek - ja bym zaczynał ćwiczenie na początku od "oswojenia" się z efektem, który chcesz uzyskać i oddziaływałbym na ta folię tylko fizycznie, ręce bardzo blisko, oddalać ruszać zbliżać aby faktycznie gorące powietrze wprawiało w ruch. Kiedy będziesz już umiał panować nad folijką fizycznie (tydzień dwa)

to przesiadłbym się na energię. Ręce znacznie dalej i zero poruszania. Folijka musi być przynajmniej przykryta miską szklaną lub chociaż postawić jakieś przegródki z pleksi czy plastiku odgradzające ręce od folijki. Energia płynie znacznie efektywniej gdy wizualizujesz, że jedna ręka ją odbiera i jest otwarta a drugą układasz tak: palec 5 mały i 4 są zwinięte i przyciśnięte kciukiem do środka dłoni, palcej środkowy i wskazujący są wyprostowane jakbyś na coś wskazywał. Energia wychodzi z palca wskazującego i środkowego, przechodzi przez folijkę i odbierana jest środkiem dłoni otwartej, która jest po przeciwnej stronie folijki. Czas ćwiczenia - obstawiałbym minimum 1-2godzin nieustannie codziennie poprzedzone 45 minutową medytacją lub ćwiczeniami qigong (mogę podać link lub wyslać na email ciekawy zestaw ćwiczeń oddechowych po angielsku z instytutu w Pekinie - uprzedzam, że kurs to 1 rok ćwiczeń codziennie po minimum godzinie aby coś konkretnego poczuć). Po 2-4 tygodniach powinien pojawić się pierwszy efekt poruszania folijki pod miską...
Tak więc OpenMind - nie poddawaj się!
pozdrawiam
tuneksan